Zamek św. Jerzego w Lizbonie – zwiedzanie, ciekawostki, bilety, mapa

Mury zamku św. Jerzego w Lizbonie

Olisipo

Zamek świętego Jerzego (Castelo de Sao Jorge) widać praktycznie z każdego miejsca w Lizbonie. Rozległe, rozlewające się niemal na całe wzgórze zabudowania niepodzielnie górują nad miastem od ponad 1000 lat. Mury, które możemy podziwiać tu do dzisiaj powstały w X wieku, wzniesione rękami Maurów. Maurowie po zdobyciu miasta zdecydowali się silnie go ufortyfikować, by ułatwić sobie niepodzielne i długie panowanie nad tym obszarem. Znali bowiem historię tego miejsca i nie chcieli by się powtórzyła. Olisipo (bo tak nazywało się miasto, zanim w VIII wieku zdobyli je przybywający z północnej Afryki Maurowie) bez stosownych umocnień stanowiło łatwy cel. Prawdopodobnie dlatego często przechodziło z rąk do rąk.

Zamek św. Jerzego w Lizbonie góruje nad miastem

Obecni tu jako pierwsi celtowie, stracili swój teren na rzecz Fenicjan. Potem przyszli Grecy, później Kartagińczycy, a po nich (w I wieku przed naszą erą) Rzymianie. Ci ostatni postanowili postawić pierwsze umocnienia, ale nie były zbyt okazałe. Stracili więc miasto na rzecz Swebów (jedno z plemion germańskich), a ci z kolei nieco później musieli uznać przewagę Wizygotów. Wtedy pojawili się Maurowie. Przejęli Olisipo, nadali mu nową nazwę Lishubna i w X wieku przystąpili do budowy zamku i murów obronnych. Wtedy powstał zamek oraz umocnienia tworzące zamknięty pierścień, znane obecnie jako Cerca Moura (w wolnym tłumaczeniu: Pierścień Maurów).

Lishubna

Panowanie Maurów trwało mniej więcej 400 lat (od VIII do XII wieku). Skończyło się w roku 1147, gdy Lizbona została zdobyta przez portugalskiego króla Alfonsa I Zdobywcę.
Zdobycie miasta nie było jednak takie łatwe. Alfons I nie byłby w stanie poradzić sobie z tym samodzielnie. Sprytnie skorzystał z nadarzającej mu się, niepowtarzalnej okazji.

Największe ówcześnie mocarstwa Europy, przygotowując drugą wyprawę krzyżową stworzyły wspólną armię. Składała się ona łącznie z 13 000 flamandzkich, fryzyjskich, normańskich, angielskich, szkockich i niemieckich krzyżowców. W drodze z Anglii do Ziemi Świętej, płynąca statkami armia zatrzymała się na wybrzeżu w pobliżu Lizbony i udzieliła wsparcia Alfonsowi I.
13 000 krzyżowców i 7 000 żołnierzy Alfonsa I ruszyło szturmować miasto. Maurowie zostali wyparci, a Lizbona zdobyta. Jak się później okazało, nieplanowane zdobycie Lizbony było największym sukcesem drugiej krucjaty. Po dotarciu do Ziemi Świętej krucjata nie odniosła żadnego sukcesu i zakończyła się kompletną porażką.

Wizja oblężenia Lizbony w 1147 roku, podczas II wyprawy krzyżowej, namalowana przez Alfredo Roque Gameiro w 1917 roku
źródło: Wikipedia w ramach domeny publicznej

Nowa stolica Portugalii

Sto lat później stolica Portugalii została przeniesiona z Coimbry do Lizbony, a zamek zaczął pełnić funkcję cytadeli i stał się siedzibą Alfonsa III. Z czasem został przebudowany na Królewski Pałac Obronny ale na tym zmiany się nie skończyły. W 1375 roku za sprawą działań króla Ferdynand I zamek i miasto zyskały nowe, istotne umocnienia. Król rozkazał bowiem budowę drugiego, tym razem znacznie szerszego pierścienia umocnień, obejmujących również duży fragment miasta. W ciągu zaledwie dwóch lat wybudowano Cerca Nova (Nowy Pierścień), zwany również Cerca Fernandina (Pierścień Ferdynanda). Niechronione wcześniej części miasta zostały osłonięte przez solidne umocnienia, składające się z muru długości 5,4 km, wyposażonego w 77 wież i 46 bram.
Do dzisiaj w formie mniej lub bardziej zniszczonych ruin przetrwały niektóre bramy oraz fragmenty murów.

Ciekawostka:
Na podstawie dostępnych w internecie materiałów udało mi się przygotować mapę prezentującą przebieg umocnień i nałożyć ją na mapę trasy naszej wycieczki. Być może spacerując po Lizbonie natkniesz się przypadkowo na zachowane fragmenty umocnień.

Na zamieszczonej poniżej mapie widać dwa zaznaczone kolorami obszary:
obszar czerwony – to obszar umocnień zbudowanych przez Maurów, czyli Pierścień Maurów (Cerca Moura)
obszar zielony – to obszar objęty umocnieniami wybudowanymi na polecenie króla Ferdynanda I, czyli Cerca Nova (Nowy Pierścień), nazywany też Cerca Fernandina (Pierścień Ferdynanda)

Mapa murów obronnych w Lizbonie, nałożona na plan zwiedzania miasta:
– obszar czerwony: Pierścień Maurów
– obszar zielony: Nowy Pierścień

Zmierzch świetności

Gdy na zlecenie Manuela I Szczęśliwego nad brzegiem rzeki Tag powstał Pałac Ribeira, król przeniósł się do niego wraz z całym dworem i znaczenie zamku radykalnie spadło. Zamek zszedł na margines wydarzeń i powoli popadał w coraz głębsze zaniedbanie. Jego sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej podczas trzęsienia ziemi 1531 roku.
Krótka nadzieja na odbudowę świetności pojawiła się podczas rządów króla Sebastiana I, który zlecił przebudowę zamku, zamierzając wykorzystać go jako swoją oficjalną rezydencję. Zgodnie z planowanymi zmianami wyburzono jedną wieżę, ale wkrótce potem król Sebastian I nagle zaginął bez wieści. Jego losy nie zostały wyjaśnione do dzisiaj. Najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń zakłada, że zginął niezauważony w akcji, podczas bitwy pod Alcácer Quibir. Zniknięcie króla sprawiało, że przebudowa zamku nie została dokończona i jedynie przyczyniła się do pogłębiania ruiny obiektu.
W 1755 roku przyszło kolejne, jeszcze większe trzęsienie ziemi. Zamek ucierpiał, ale nie legł w gruzach. Całkowitemu zniszczeniu uległ za to Pałac Ribeira, który na dwieście lat odebrał zamkowi palmę pierwszeństwa. Pałac nie nadawał się do odbudowy i ostatecznie został zrównany z ziemią. A zamek? Zamek pozostał i wytrwale bronił swojej pozycji na wzgórzu przez kolejnych 200 lat. Uparcie trwał walcząc ostatkiem sił z upływającym czasem i brakiem zainteresowania, aż nadszedł XX wiek.

Brama wejściowa na teren zamku św. Jerzego, Lizbona

Odzyskana godność

XX wiek przyniósł przełom. Zamek przeszedł kilka renowacji, które doprowadziły go do stanu w jakim nie był od wieków. Dzisiaj szczęśliwie cieszy nasze oczy, górując dumnie nad Lizboną.
Mimo niesprzyjających okoliczności przetrwał dwa duże trzęsienia ziemi i setki lat nieprzychylności losu, pozostając jednym z najstarszych świadków wielowiekowej historii miasta. Odzyskał należy sobie szacunek i cieszy się zasłużonym zainteresowaniem turystów.

Widok z zamku św. Jerzego w Lizbonie

Przydatne dane

Kasa biletowa zamku św. Jerzego, współrzędne GPS:
38°42’44.3″N 9°07’58.9″W
38.712317, -9.133013 – kliknij i wyznacz trasę

Wejście do zamku św. Jerzego, współrzędne GPS:
38°42’45.3″N 9°07’59.5″W
38.712580, -9.133202 – kliknij i wyznacz trasę

Bilety do zamku możesz kupić bezpośrednio na stronie zamku – [klik]. Jeżeli masz kartę Lisboa Card to możliwe, że będzie ci przysługiwała zniżka na bilet, ale nie da się z niej skorzystać przy zakupie biletu przez internet. Ze zniżki (o ile akurat jest dostępna) można skorzystać tylko przy zakupie biletów w kasie zamku (ostatnio była to zniżka z 10 na 6 EUR za bilet dla osoby dorosłej).

Mapa zwiedzania Lizbony
numer 16 to zamek św. Jerzego

Plan zwiedzania Lizbony

Ten wpis jest częścią bardzo szczegółowego, opracowanego przez mnie planu zwiedzania Lizbony. Plan dostępny jest za darmo i możesz zapoznać się z nim na stronie: Lizbona plan zwiedzania – mapa, atrakcje, zabytki, bilety, noclegi, ciekawostki

Noclegi w Lizbonie

Dla ułatwienia poszukiwania noclegów zamieszczę tu kilka interesujących (moim zdaniem) propozycji z historycznego centrum Lizbony (Alfama). Nie traktuj ich jako “tylko te najlepsze”. Są ciekawą propozycją i mogą być dobrym wyborem, albo dobrym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań. Kliknięcie w dowolny z tych hoteli przeniesie cię do szczegółów oferty i (co chyba nawet ważniejsze) wyświetli listę podobnych propozycji. Dzięki temu od razu zyskasz dostęp do listy ciekawych noclegów, którą możesz potem filtrować i przeglądać według własnych upodobań.

Cosy Alfama – [klik]

Alfama – [klik]

Alfama – Lisbon Lounge Suites – [klik]

5/5 - (5 głosów)

Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. ZRÓB TO proszę i ... z góry dziękuję!

Zamieszczam również link do profilu na Facebook-u - [klik]. Wejdź i naciśnij "Obserwuj", wtedy nie przegapisz nowych, inspirujących wpisów.

No chyba, że wolisz Instagram. Nie jestem demonem mediów społecznościowych, ale zawsze możesz liczyć na coś miłego dla oka na moim instagramowym profilu - [klik]. Profil został dopiero co założony, więc na razie cierpi z głodu, ze względu na brak obserwujących. Chętnie przyjmie każdego obserwatora, który nakarmi go swoim polubieniem.

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *