Plac Rossio w Lizbonie (Praca Dom Pedro IV) – zwiedzanie, ciekawostki, mapa

Plac Rossio w Lizbonie, widziany z punktu widokowego przy windzie Santa Justa

Siła przyzwyczajenia

Współcześnie obowiązująca nazwa placu “Praca Dom Pedro IV” używana jest przez mieszkańców Lizbony niechętnie (lub wcale). Od zmiany nazwy minęło już ponad 150 lat, a mieszkańcy miasta nadal jej nie zaakceptowali. Wciąż używają starej: Plac Rossio, co w obiegowym znaczeniu należy rozumieć jako: plac gminny, albo wspólny plac.

Nowy patron

Zmiana nazwy związana była z ustawieniem na placu pomnika króla Piotra IV (Pedro IV). Pierwsza wersja pomnika szybko stała się obiektem kpin. Miał on bowiem prymitywną formę niskiego, prostego postumentu.
Szybko przylgnęła do niego szydercza nazwa „o galheteiro” czyli flaszka.

Pomnik Pedro IV w pierwszej wersji, zwanej przez mieszkańców miasta „o galheteiro”.

Prawdopodobnie dlatego, że jako obiekt kpin pomnik raczej nie sławił imienia króla, został zburzony w 1864 roku (12 lat po wybudowaniu) i w jego miejsce w 1870 roku powstał nowy, znacznie bardziej okazały, wysoki na 23 metry monument, który stoi tu do dzisiaj. Niestety i on nie oparł się złośliwym żartom. W mieście funkcjonuje bowiem na jego temat legenda, że stojąca na szczycie postać … wcale nie przedstawia króla Pedro IV!

Pomnik Pedro IV wybudowany od nowa w 1870 roku stał się tematem miejskiej legendy

Jak wynika z lokalnych przekazów, na szczycie pomnika Pero IV naprawdę stoi Maximilian I (Cesarz Meksyku).
Figura została zamówiona i zaprojektowana dla Maximiliana I, ale na krótko przed jej ukończeniem Maximilian I (książę austriacki, osadzony na Meksykańskim tronie cesarskim siłą) został przez Meksykanów schwytany i stracony. Niemal gotowa figura cesarza Meksyku została przez Portugalczyków korzystnie odkupiona i posadowiona na szczycie kolumny jako Pedro IV.
Co prawda historycy od ponad 150 lat próbują walczyć z miejską legendą, badając posąg i przedstawiając dowody na to, że w rzeczywistości przedstawia postać Pedro IV ale miejska legenda nadal jednak okazuje się silniejsza, a mieszkańcy miasta ciągle używają starej nazwy: Plac Rossio.

Mroczna przeszłość

Teatr Narodowy przy placu Rossio, Lizbona

Stojąc na placu zwróć uwagę na zamykający go od północnej strony budynek Teatru Narodowego Marii II (Teatro Nacional D. Maria II). Teatr zbudowano podczas odbudowy miasta po trzęsieniu ziemi (w 1755 roku), na gruzach innej, niezwykle istotnej dla historii Europy budowli. Przed trzęsieniem ziemi stał tutaj bowiem Pałac Estaus, wybudowany z zamiarem goszczenia w nim zagranicznych dygnitarzy i szlachciców odwiedzających Lizbonę. Z czasem jednak zmienił swoją funkcję.

Po ustanowieniu przez papieża Pawła III generalnego inkwizytora Portugalii, Pałac Estaus stał się główną siedzibą portugalskiej inkwizycji, a plac Rossio główną areną dla wymierzania kar cielesnych, egzekucji, płonących stosów i innych publicznych, pokazowych działań inkwizycji.

Pałac Estaus stał się główną siedzibą inkwizycji w Portugalii
źródło zdjęcia: Wikipedia w ramach domeny publicznej

Auto da fe

Inkwizycja lubiąca pobudzające emocje tłumu, krwawe publiczne “widowiska”, z upodobaniem przeprowadzała tzw. “auto-da-fe”, czyli rytuały publicznej pokuty heretyków (a w tłumaczeniu z portugalskiego: akt wiary).
Przygotowania do auto-da-fe rozpoczynały z miesięcznym wyprzedzeniem, ale rozpoczynały się dopiero, gdy zebrała się odpowiednia ilość skazanych z wyrokami inkwizycji. W przeddzień ceremonii zbierali się pierwsi widzowie, potem rozpoczynało się nocne czuwanie i modlitwy, które kończyły się o świcie mszą i śniadaniem.
Ceremonię rozpoczynała procesja więźniów, którzy maszerowali przyodziani w żółte, workowate stroje (tzw. sanbenito). Na strojach i ciałach więźniów znajdowały się różne symbole, mające związek z ich przewinami i ułatwiające identyfikację konkretnego skazanego. Ich tożsamość była bowiem do samego końca utrzymywana w tajemnicy. Bez tego swoistego kodu łatwo można byłoby pomylić skazańca idącego na chłostę, z tym idącym na stos. Co więcej, sami więźniowie do samego końca nie znali własnych wyroków!!! Idąc w procesji nie mieli pojęcia jak skończy się dla nich ten marsz.

Więzień inkwizycji, ubrany w charakterystyczny strój.
Obraz autorstwa Francisco Goya, z ekspozycji Muzeum Prado w Madrycie
źródło: Wikipedia, w ramach domeny publicznej

Kolejnym krokiem w ceremonii było odczytywanie wyroków i kary. Uniewinnieni lub ci którym wyroki zawieszano padali na kolana w ramach dziękczynienia.
Do realizacji wyroków osób skazanych przechodzono najczęściej niezwłocznie.

Cała ceremonia auto-da-fe trwała zwykle kilka godzin i traktowana była również jak forma pokuty dla zgromadzonych na niej widzów. Obserwatorzy uczestnicząc w ceremonii, silnie emocjonalnie angażowali się nią, konfrontując się również z własnymi grzechami.

Serce miasta

Fontanna na placu Rossio, Lizbona

Plac Rossio, który oprócz auto-da-fe był świadkiem również pokojowych uroczystości, buntowniczych zgromadzeń czy nawet walk byków, dzisiaj jest ulubionym miejscem spotkań mieszkańców Lizbony i turystów. Zawsze jest pełny ludzi, a przy okazji różnych świąt odbywają się na nim towarzyszące obchodom uroczystości i imprezy.

Chcąc dać nieco odetchnąć głowie i nogom rozejrzyj się na placu za kawiarnią Nicola. To kultowy i ważny dla historii portugalskiej literatury lokal. W nim na początku XIX wieku spotykali się znani literaci i w obecności zgromadzonych improwizowali, tworząc na żywo wiele słynnych sonetów i satyr. Warto usiąść i wypić kawkę.

Dla ciekawskich:
Tuż przy placu Rossio znajduje się tzw. “spalony kościół”.
Wnętrze kościoła możesz zobaczyć na poniższej panoramie (możesz ją obracać i przybliżać).

Spalony kościół to powstały w 1241 roku kościół św. Dominika (Igreja de São Domingos), który przez wiele wieków był największym i głównym kościołem Lizbony oraz inkwizycji. To z niego rozpoczynały się prowadzące na plac Rossio procesje więźniów podczas auto-da-fe, a do 1910 roku odbywały się w nim ceremonie ślubne królów Portugalii.
Kościół mocno ucierpiał podczas dwóch trzęsień ziemi (w 1531 i w 1755 roku), przy czym podczas drugiego z nich został szczególnie dotkliwie zniszczony. Odbudowano go ponad pięćdziesiąt lat później, ale w roku 1959 dotknął go kolejny kataklizm. Kościół zniszczył pożar, który rozpoczął się od jednej ze świeczek przy ołtarzu. Spłonęło praktycznie całe wyposażenie kościoła oraz niemal wszystkie znajdujące się w nim dzieła sztuki. Całkowicie zniszczona została chusteczka Łucji dos Santos oraz połowa chusty Hiacynty Marto, których jako dzieci używały podczas objawień, jakich doznały 13 maja 1917 w Fatimie.

Kościół po pożarze oddano do użytku dopiero po niemal czterdziestu latach (w roku 1997). W trakcie remontu podjęto decyzję, że ślady pożaru nie będą usuwane, a wnętrze kościoła nie będzie rekonstruowane. Wręcz odwrotnie! Starano się zachować skalę zniszczeń spowodowanych pożarem. Możemy więc zobaczyć sczerniałe fragmenty ścian, popękane od temperatury kolumny i elementy konstrukcyjne budynku oraz zniszczone szalejącym ogniem zdobienia. Robi to oczywiście piorunujące wrażenie. Rzadko zdarza się bowiem, by możliwe było zwiedzanie budynki zniszczonego pożarem.

Przydatne dane

Plac Rossio (Praca Dom Pedro IV), współrzędne GPS:
38°42’49.6″N 9°08’21.7″W
38.713787, -9.139358 – kliknij i wyznacz trasę

Kawiarnia Nicola, współrzędne GPS:
38°42’47.4″N 9°08’22.9″W
38.713165, -9.139699 – kliknij i wyznacz trasę

Kościół św. Dominika (spalony kościół), współrzędne GPS:
38°42’52.9″N 9°08’19.5″W
38.714689, -9.138761 – kliknij i wyznacz trasę

Plan zwiedzania Lizbony

Ten wpis jest częścią bardzo szczegółowego, opracowanego przez mnie planu zwiedzania Lizbony. Plan dostępny jest za darmo i możesz zapoznać się z nim na stronie: Lizbona plan zwiedzania – mapa, atrakcje, zabytki, bilety, noclegi, ciekawostki

Lizbona – mapa zwiedzania i atrakcje:
6 to Plac Rossio

Noclegi w Lizbonie

Dla ułatwienia poszukiwania noclegów zamieszczę tu kilka interesujących (moim zdaniem) propozycji z historycznego centrum Lizbony (z okolicy ścisłego centrum starej części miasta. czyli dzielnicy Baixa). Nie traktuj ich jako “tylko te najlepsze”. Są ciekawą propozycją i mogą być dobrym wyborem, albo dobrym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań. Kliknięcie w dowolny z tych hoteli przeniesie cię do szczegółów oferty i (co chyba nawet ważniejsze) wyświetli listę podobnych propozycji. Dzięki temu od razu zyskasz dostęp do listy ciekawych noclegów, którą możesz potem filtrować i przeglądać według własnych upodobań.

Hotel INN Rossio – [klik]

Esqina Urban Lodge – [klik]

Dream Chiado Apartments – [klik]

5/5 - (7 głosów)

Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. ZRÓB TO proszę i ... z góry dziękuję!

Zamieszczam również link do profilu na Facebook-u - [klik]. Wejdź i naciśnij "Obserwuj", wtedy nie przegapisz nowych, inspirujących wpisów.

No chyba, że wolisz Instagram. Nie jestem demonem mediów społecznościowych, ale zawsze możesz liczyć na coś miłego dla oka na moim instagramowym profilu - [klik]. Profil został dopiero co założony, więc na razie cierpi z głodu, ze względu na brak obserwujących. Chętnie przyjmie każdego obserwatora, który nakarmi go swoim polubieniem.

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *