Florencja – mapa, plan zwiedzania, atrakcje, noclegi, ciekawostki

Florencja, widok z punktu widokowego na placu Michała Anioła

W oparach nauki i sztuki

Wiele osób ma z Florencją spory problem. Wszyscy wiedzą bowiem, że miasto jest piękne, niesamowite, niepowtarzalne i przesycone klimatem renesansu. Renesansu, który w powszechnej opinii po mrocznym średniowieczu pojawił się jak promień światła. Światła, które rozświetliło nasze umysły, otwierając nowy rozdział w dziejach ludzkości.
Powstały nowe koncepcje filozofii, nauki i sztuki, a w ślad za nimi ludzie stworzyli rzeczy, które do dzisiaj pozostają niedoścignione (np. kopuła katedry we Florencji nadal jest największą na świecie kopułą, wybudowaną z … cegieł). Wystarczy wspomnieć nazwiska kilku wybranych ludzi renesansu blisko związanych z Florencją : Leonardo da Vinci, Michał Anioł Buonarroti, Giorgio Vasari, Niccolo Machiavelli czy nawet wspierający finansowo rozwój nauki i sztuki we Florencji ród Medyceuszy.
Ostatecznie historia uznała, że renesans, który odmienił świat narodził się we Florencji. Symboliczną datę narodzin renesansowej sztuki wyznacza niczym nie wyróżniające się wydarzenie związane z konkursem na najlepszy projekt drzwi do florenckiego Baptysterium (nawiasem mówiąc był to pierwszy w dziejach historii sztuki konkurs artystyczny). Wpłynęło siedem prac, ale konkurs zdominował jeden niezwykle nietypowy, a zarazem zachwycający pomysł, którego autorem był Lorenzo Ghiberti. Projekt okazał się na tyle nowatorski i przełomowy, że ustanowił historyczną granicę między sztuką średniowiecza i renesansu.

Florencja gdzieś w bocznych uliczkach, kilka kroków od głównego szlaku

Twarde lądowanie

Chodząc ulicami miasta, ma się wrażenie, że tutaj renesans cały czas trwa i trudno wyobrazić sobie by kiedykolwiek przestał. Wydaje się, że we Florencji spaceruje się z głową w chmurach … do czasu, aż nagle nie zapuka do ciebie ziemia, w osobie ulicznego sprzedawcy tandetnych pamiątek, naciągacza lub co gorsza drobnego złodziejaszka, który podczas przeciskania się przez zatłoczone ulice skutecznie wyczyści ci kieszenie.
Florencja to typowa ofiara własnej atrakcyjności i popularności. Miasto przyciąga tłumy turystów, a turyści przyciągają tłumy amatorów szybkiego i łatwego zarobku. Gdy na głównym placu przed katedrą przez chwilę zatrzymałem się, by z spojrzeć na skalę tłumu z dystansu, to miałem wrażenie, że liczebność obu grup jest podobna. Turyści i amatorzy szybkiego zarobku, myśliwi i ich ofiary, pół na pół! Można więc śmiało powiedzieć, że we Florencji trwa nieustanny, renesansowy konkurs na najlepszy sposób na szybkie i skutecznie wyrwanie kasy z turysty. Nie ma przed tym ratunku. Dla każdego, kto już był i zna Florencję jest jasne, że to miasto oskubie cię z pieniędzy. Jeżeli będziesz na to przygotowany, to skala będzie po prostu mniejsza, ale tak czy inaczej przygotuj się na wydatki.

Moje wpadki

Założę się, że czytając poprzedni akapit przyszło ci do głowy, że skoro we Florencji każdy za coś musi przepłacić, to mnie też to spotkało. I co? Oczywiście, że tak!

Pierwsza pułapka pojawiła się już na parkingu. Wtedy nie byłem jeszcze taki ogarnięty (może dlatego, że nie było bloga, w którym ktoś by to napisał) i źle wybrałem parking. Wjechałem mniej więcej tam gdzie chciałem, ale nie dokładnie tam gdzie trzeba. Wydawało mi się wtedy, że nie będzie wielkiej różnicy. Parking to parking. Przy wjeździe wisiał cennik, na który rzuciłem okiem, ale nie wgłębiałem się. Wyglądał jak wszędzie: podział na kilka grup pojazdów w zależności od wielkości, a w ślad za tym odpowiednie ceny. Wyższe niż w innych miastach, ale wiadomo: Florencja.
Wymiar kary poznałem po powrocie do auta. Okazało się bowiem, że podział na grupy pojazdów jest inny niż możnaby się spodziewać i moje małe auto (KIA Ceed) nie kwalifikuje się w grupie tych małych, ani nawet średnich. Jest za to zaliczane do grupy największych limuzyn, w jednym szeregu z Mercedesem klasy S.
Skończyło się na zapłacie 80 EUR za 4 godziny parkowania.

Druga wpadka miała miejsce piętnaście minut po zaparkowaniu auta. Było gorąco, więc na widok lodów nakładanych do kubeczka małą łopatką zareagowaliśmy odruchowo. Natychmiast skierowaliśmy swoje kroki do lodziarni (a było to w pobliżu Mostu Złotników). W przejściu w drzwiach wejściowych mięliśmy bladą z wrażenia turystkę z Niemiec, która z przerażonym wzrokiem opuszczała lodziarnię. W jednej ręce ściskała paragon, a w drugiej kubeczek z lodem. Jednocześnie mamrotała coś niezrozumiałego pod nosem, zerkając na przemian na loda i na paragon. Nie wzmogło to naszej czujności.
Weszliśmy do środka. Na ścianie nad ladą za plecami sprzedawcy wisiał spis smaków w kilku językach, nie zawierający żadnych cen. To również nie wzmogło to naszej czujności.
Sprzedawca nałożył nam wskazane przez nas smaki, a następnie podał karteczkę, z którą kazał udać się do kasy. Od chwili, w której usłyszałem w kasie cenę lodów nie pamiętam co się działo. Chyba straciłem przytomność. Rodzina twierdzi, że na na nogach utrzymywałem się cały czas stabilnie, ale z lodziarni wychodziłem w stanie podobnym, jak mijana wcześniej turystka z Niemiec.
Rachunek za cztery lody (4 x 1 łopatka): 56 EUR

Trzecia sytuacja była zwykłą, uliczną ustawką. Przed katedrą we Florencji zawsze jest spory tłum. Cała powierzchnia placu zajęta jest na przemian przez turystów i handlarzy. Nie ma tutaj żadnego podziału na strefę dla handlarzy i strefę dla turystów. Handlarze rozkładają swoje towary wprost na bruku, często na środku placu, więc podziwiając katedrę z głową zadartą wysoko do góry, trzeba naprawdę uważać, żeby na coś nie nadepnąć. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że handlarzom zależy na czymś zupełnie odwrotnym! Wszyscy wiedzą, że większość turystów nie kupuje we Florencji tandetnych upominków. Jak więc zmusić kogoś takiego, by mimo wszystko coś kupił? Wystarczy sprawić, by coś zniszczył na straganie i musiał za to zapłacić. Proste?
Tak też stało się w moim przypadku. Szedłem powoli, z zadartą ku górze głową, gdy nagle ktoś na mnie wpadł. To sprawiło, że straciłem równowagę i zatoczyłem się dwa kroki w bok. W drugim kroku tuż przed odzyskaniem równowagi stopę postawiłem … na twarzy Mony Lisy. W tym miejscu na bruku leżały wydruki różnych dzieł Leonardo da Vinci (z drukarki atramentowej na papierze kreślarskim), które sprzedawane były jako pamiątki z Florencji. Oczywiście nie interesował się nimi nawet pies z kulawą nogą.
Sprzedawca podniósł z bruku portret Mony Lisy z gustownie odbitym na twarzy bieżnikiem mojego buta i zażądał rekompensaty w wysokości 200 EUR. Negocjacje trwały długo. Sprzedawcę wspierali jego koledzy z sąsiednich straganów, stając za moimi plecami, co miało wzmóc presję. Ostatecznie zapłaciłem 50 EUR (za coś co było warte może 2 EUR) i portret “Mony Lisy z bieżnikiem” przeszedł na moją własność.
Gdy za jakiś czas znowu przechodziliśmy przez plac człowiek, który wcześniej wpadł na mnie i doprowadził do utraty równowagi tym razem stał na straganie jako sprzedawca.

Po co to piszę?

Florencja jest fantastycznym i wciągającym miastem. Nie wyobrażam sobie zwiedzania Toskanii bez solidnych odwiedzin we Florencji. Na te odwiedziny trzeba się jednak przygotować, by móc z nich czerpać jak najwięcej przyjemności. Jeżeli będziesz przygotowany na zjawiska uliczne, jakie mają tu miejsce, to wywieziesz z Florencji mnóstwo wspaniałych wrażeń. Jeżeli przyjedziesz tutaj bez tej świadomości, to możesz stać się ofiarą lokalnych naciągaczy i to może popsuć ci humor, pobyt i wspomnienia. Szkoda by było, żeby wspaniałe, oferujące tak wiele fantastycznych wrażeń miasto miało się źle kojarzyć z powodu wpadek, których można uniknąć.

Florencja

Florencja to dobry początek

Dla większości turystów Florencja nie jest jedynym celem w Toskanii. Często jest przystankiem początkowym (ze względu na bliskość kilku lotnisk) i punktem startowym do zwiedzania całego regionu. Kompletny plan zwiedzania Toskanii wraz z mapami znajdziesz we wpisie: Toskania – plan zwiedzania i mapa – [klik]
Jeżeli dotrzesz tu samolotem, to dalsze zwiedzanie możesz prowadzić komunikacją publiczną lub wynajętym samochodem, Część osób rezygnuje z wynajmu samochodu w wypożyczalni, ponieważ nie ma w tej sprawie doświadczenia. Wiele osób obawia się też, że wynajem samochodu jest bardziej kosztowny niż podróże pociągami i autobusami. W tej sprawie w ostatnich latach wiele się zmieniło i wypożyczenie samochodu stało się dużo łatwiejsze, bezpieczniejsze i tańsze. Obecnie często można trafić na tanie i bezpieczne oferty wynajmu (z pełnym ubezpieczeniem samochodu od zniszczeń) tylko trzeba wiedzieć gdzie i jak szukać. Napisałem na ten temat osobny poradnik, który tłumaczy w sposób prosty sprawy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się trudne. Podaje też konkretny przepis krok po kroku na wynajem auta bez karty kredytowej i bez depozytu. Przeczytaj: Włochy – wynajem samochodu bez kaucji i karty kredytowej [PORADNIK]

Jeżeli sam poradnik nie wystarczy, to możesz przeczytać również moją relację z wypożyczenia samochodu we Włoszech, wraz z kopiami dokumentów z procesu rezerwacji oraz z samej wypożyczalni: Bari – wynajem auta – [klik]

Gdzie leży Florencja?

Florencja leży w środkowych Włoszech, u podnóża gór Apeninów i jest stolicą Toskanii.
Korzystne położenie Florencji najlepiej widać na poniższej mapie. Z miasta łatwo dostać się na północ Włoch i w ciągu jednego dnia w zasadzie dotrzesz wszędzie. Jeżeli skierujesz swoje kroki na południe, to szybko dotrzesz do Rzymu, a potem Neapolu i dalej w stronę Apulii i innych regionów.

Położenie Florencji na mapie Europy i Włoch

Plan zwiedzania Florencji

Na początku planowania zawsze jest problem od czego zacząć. Tym razem zaczniemy od kilku ważnych informacji, które będą ci potrzebne zanim w ogóle rozpoczniesz planowanie. W przypadku Florencji jest to dość istotne, ponieważ mamy tu do czynienia z ograniczeniami, jakie celowo wprowadza miasto, aby odciążyć ścisłe centrum. Na to nakłada się bardzo duże zainteresowanie atrakcjami, czego efektem jest ograniczoną dostępność biletów (zwykle jest dużo mniej biletów niż chętnych).

Florencja ZTL – obszar ograniczonego parkowania

We Florencji obowiązuje rozległa Strefa Ograniczonego Ruchu samochodowego, oznaczona jako ZTL (Zona a Traffico Limitato). Ruch aut w ramach tej strefy jest mocno ograniczony i mówiąc w skrócie, turyści nie mają tutaj możliwości wjazdu. Wyjątkiem jest dojazd do hotelu, o ile twój hotel znajduje się w obszarze strefy ZTL. W takiej sytuacji musisz wcześniej koniecznie skontaktować się z hotelem by ustalić jak powinieneś się zachować przy wjeździe na obszar strefy ZTL.
Samochodom nieuprawnionym do wjazdu na teren strefy ZTL nie wolno również parkować na parkingach znajdujących się na obszarze ZTL, nawet wtedy gdy są na nich wolne miejsca. Po prostu nie powinno cię tu być!
Nieuprawniony wjazd na teren ZTL skutkuje wysokim mandatem. Nie trzeba być złapanym. Obszar jest monitorowany, a monitoring regularnie analizowany, więc nie polecam żadnych kombinacji.
Przypadkowy wjazd na teren ZTL jest praktycznie niemożliwy, ponieważ każdy wjazd jest wyraźnie oznaczony tablicami oraz sygnalizacją świetlną (nie spodziewam się, żeby ktoś bez czytania tablicy przejechał przez czerwone światło).
Oczywiście są wąskie przedziały czasu, w których wjazd do strefy jest otwarty. Dotyczy to głównie godzin nocnych i wybranych dni tygodnia, a zasady nie są łatwe do zapamiętania. Cała strefa ZTL we Florencji dzieli się bowiem na pięć podstref (oznaczonych literami A, B, O, F i G), a każda z podstref ma trochę inne zasady. Moim zdaniem wgłębianie się w te zasady tylko po to, by zaparkować 300 metrów bliżej nie ma absolutnie żadnego sensu. Poza tym w chwili, gdy wjazd do strefy ZTL jest możliwy bez ograniczeń, to na sygnalizatorach światło z czerwonego zmienia się na zielone i to wyjaśnia problem możliwości wjazdu na obszar ZTL.

Gdyby jednak ktoś miał potrzebę weryfikacji aktualnych zasad wjazdu do strefy ZTL, to zamieszczam szczegółową mapę strefy ZTL w Florencji – [klik] oraz link do aktualnych zasad i przedziałów godzinowych strefy ZTL – [klik].
Powyższych danych nie zamieszczam bezpośrednio w tym wpisie, ponieważ czasem się zmieniają i nie chciałbym nikogo wprowadzić w błąd. Lepiej korzystać z aktualnych danych źródłowych.

Dla naszych potrzeb przygotowałem specjalną, trochę uproszczoną mapę strefy ZTL. Usunąłem z niej niepotrzebny nam podział na pięć podstref oraz zaznaczyłem kilka dużych i wygodnie położonych parkingów mieszczących się na granicy strefy ZTL. Można do nich dojechać bez obawy naruszenia granicy strefy ZTL i jest z nich blisko do interesujących nas atrakcji. Dodatkowo na mapę strefy i parkingów nałożyłem mapę atrakcji oraz przybliżonej trasy zwiedzania. W ten sposób powstała mapa, zawierająca komplet informacji niezbędnych dla wygodnego zaplanowania przyjazdu, parkowania i zwiedzania Florencji.

Obszar strefy ZTL, położenie wygodnych parkingów i przybliżona lokalizacja atrakcji we Florencji

Poniżej podaję współrzędne zaznaczonych na mapie parkingów. Parkingi dostępne dla wszystkich turystów ponieważ znajdują się poza strefą ZTL. Myslę, że to znacząco ułatwi ci życie.

P1 – Parking podziemny: Parcheggio Beccaria, współrzędne GPS:
43°46’10.7″N 11°16’15.3″E
43.769627, 11.270909 – kliknij i wyznacz trasę

P2 – Parking piętrowy: Firenze Parcheggi – Parterre, współrzędne GPS:
43°47’07.9″N 11°15’44.7″E
43.785527, 11.262414 – kliknij i wyznacz trasę

P3 – Parking na wolnym powietrzu: Parcheggio Vittorio Veneto, współrzędne GPS:
43°46’31.7″N 11°14’09.8″E
43.775473, 11.236048 – kliknij i wyznacz trasę

P4 – parking przy punkcie widokowym na Florencję: Parcheggio Viale Michelangiolo, współrzędne GPS:
43°45’45.6″N 11°15’53.0″E
43.762671, 11.264726 – kliknij i wyznacz trasę

P5 – parking podziemny: Parcheggio Stazione Fortezza Fiera, współrzędne GPS:
43°46’57.6″N 11°14’44.9″E
43.782656, 11.245808 – kliknij i wyznacz trasę

P6 – parking podziemny: Parcheggio Sant’Ambrogio Firenze, współrzędne GPS:
43°46’12.9″N 11°16’06.7″E
43.770246, 11.268524 – kliknij i wyznacz trasę
ulica prowadząca do tego parkingu nie należy do ZTL, ale wszystko poza ulicą dojazdową jest już strefą ZTL

Bilety do atrakcji

Zawsze najsłabszym punktem każdego planu są bilety do atrakcji. Wystarczy wyobrazić sobie, że przebywasz na miejsce, a przy okienku do kasy stoi kolejka na godzinę (albo więcej) czekania. Myślisz sobie: OK, poczekam. Jakoś dam radę. Po godzinie jesteś przy okienku kasowym i prosisz o bilet, a pani w okienku mówi, że najbliższe wolny termin wstępu do atrakcji jest za dwie godziny … Co robisz?
Kupujesz bilet i czekasz kolejne dwie godziny rozwalając sobie cały dzień? Tego dnia już na pewno nie zdążysz zobaczyć wszystkiego co chciałeś.
A może rezygnujesz z wejścia do atrakcji, na której ci zależało i dla której pokonałeś tysiące kilometrów? Na samą myśl o tym jest mi słabo. Tym bardziej, że sam znalazłem się kilka razy dokładnie w takiej sytuacji.
We Florencji jest przynajmniej jedno takie miejsce, do którego przez większość roku ustawiają się monstrualne kolejki i kupienie biletu bez wyprzedzenia jest po prostu niemożliwe. Jest nim galeria Galeria Uffizi, czyli jedno z najważniejszych i najpiękniejszych muzeów na świecie. W sezonie do listy atrakcji z mocno utrudnionym przez tłum chętnych dostępem można dołączyć kilka innych miejsc. Czy da się jednak coś z tym zrobić?

Współcześnie problem można łatwo rozwiązać. Jak?
Wiele obiektów umożliwia zakup biletów z wyprzedzeniem przez internet. Jeżeli jest taka możliwość to zawsze z niej korzystam. Kupuję bilet na konkretny dzień, a jeżeli konieczny jest wybór godziny wejścia, to wybieram sobie taką, która jest dla mnie najwygodniejsza i pasuje do mojego planu. W dniu zwiedzania omijam całą kolejkę i wchodzę na zakupiony wcześniej bilet. Zwykle dla posiadaczy takich kupionych wcześniej biletów są nawet osobne wejścia bez kolejki.

W tym planie zwiedzania przy opisach atrakcji zamieszczę więc linki do sprzedaży biletów wstępu przez internet. Nie wszędzie jest to możliwe i nie wszędzie jest konieczne, ale tam gdzie można to zrobić, znajdziesz odpowiedni link.

Pakiety biletów – ciekawa opcja

Interesującą opcją wydają się pakiety biletów. Za jednym razem kupujesz bilety do kilku atrakcji na raz. Często można trafić na promocje i cena jaką płacisz za pakiet może wyjść taniej niż suma pojedynczych biletów.

W chwili gdy piszę ten tekst ciekawą propozycją wydają się pakiety:

Tickets Passepartout 5 Days – [klik], który zawiera w sobie:
– wejście z pominięciem kolejki do Galerii Uffizi
– wejście z pominięciem kolejki do Palazzo Pitti
– wstęp wolny do Ogrodów Boboli
– wstęp wolny do Narodowego Muzeum Archeologicznego
– wejście z pominięciem kolejki do Museo Opificio delle Pietre Dure

Karnet Florencki – [klik], który zawiera w sobie:
– wstęp na Kopułę Brunelleschiego
– wstęp do Dzwonnicy Giotta (ważny przez 72 godziny)
– wstęp do Opera del Duomo Museum (ważny przez 72 godziny)
– wstęp do Santa Reparata (ważny przez 72 godziny)
– wstęp wolny do katedry we Florencji
– wstęp bez kolejki do Galerii Uffizi
– wstęp bez kolejki do Galerii Akademii
– wstęp do pomieszczenia z rzeźbą Dawida Michała Anioła i na wszystkie wystawy Galerii Akademii
– cyfrowy przewodnik audio po Galerii Akademii
– aplikacja przewodnika audio z ponad 70 atrakcjami we Florencji, wizualizacje, opisy i komentarze audio lokalnych ekspertów, interaktywne mapy cyfrowe i nawigacja (brak języka polskiego)

Możliwe, że bardziej interesuje cię inny pakiet biletów. Dostępne opcje sprawdzisz pod tym linkiem: Florencja wszystkie karty miejskie i pakiety biletów – [klik]

Używaj współrzędnych GPS

Przy każdej z atrakcji podaję precyzyjne współrzędne GPS. Być może na pierwszy rzut oka nie wydaje się to szczególnie przydatne, ale w praktyce jest dokładnie odwrotnie. Dzięki tym współrzędnym nie musisz trzymać się kurczowo konkretnej ścieżki zwiedzania. Możesz zwiedzać miasto w zasadzie tak jak ci się podoba.
Jak w praktyce korzystać ze współrzędnych GPS? Wystarczy kliknąć w link obok nich. Wtedy otworzy się w twoim telefonie nawigacja i automatycznie wyznaczy ścieżkę do celu, ale … nie musisz iść tą ścieżką! Spaceruj tak jak ci się podoba, tam gdzie masz ochotę, a wskazanie w telefonie traktuj wyłącznie jako informację, czy zbliżasz się do celu, czy może obrałeś już niewłaściwy kierunek. Zwiedzanie miasta nie polega przecież na przechodzeniu go po najkrótszej trasie, tylko na cieszeniu się jego atmosferą. Dzięki współrzędnym GPS nie musisz się martwić, że się zgubisz, a jednocześnie masz nieograniczoną swobodę zwiedzania.
Mówiąc krótko: kliknij współrzędne, spaceruj i co jakiś czas sprawdzaj czy poruszasz się we właściwą stronę. Bez nerwów, bez stresu, z przyjemnością. Proste i piękne!

Florencja – mapa atrakcji turystycznych

Ważne kwestie organizacyjne oraz wstępną topografię miasta mamy już za sobą. Czas więc przejść mapy atrakcji. Przybliżony pogląd na to jak względem siebie są położone główne atrakcje Florencji już masz. Znajdowały się bowiem na wcześniejszej mapie strefy ZTL i parkingów. Tutaj zamieszczę dodatkową mapę, ograniczoną wyłącznie do obszaru, na którym znajdują się interesujące nas atrakcje. Zawężenie obszaru mapy sprawia, że jest bardziej precyzyjna.

Florencja – mapa, atrakcje turystyczne i plan zwiedzania

Florencja – plan zwiedzania

Od tego momentu planowanie zwiedzania staje się banalnie proste. W zależności od miejsca, w którym znajdziesz się na początku zwiedzania (jeden z parkingów lub dworzec PKP) możesz rozpocząć zwiedzanie od dowolnej atrakcji. Cała trasa ma kształt zamkniętej pętli, więc niezależnie od miejsca w którym rozpoczniesz, to na koniec wycieczki dotrzesz z powrotem do punktu wyjścia. Wykorzystując współrzędne GPS i nawigację w telefonie możesz bez ograniczeń zwiedzać Florencję zmieniając kierunek, a nawet kolejność i ilość atrakcji.
Dla osób, które dysponują mniejszą ilością sił lub tego dnia będą po prostu w słabszej formie, albo słońce sprawi, że opuści was chęć realizacji intensywnego planu, istnieje możliwość skrócenia trasy. Po numerze (9) – Palazzo Pitti można od razu udać się do numeru (10) – plac Michała Anioła, z pominięciem numerów (9.1) – Ogród Boboli, (9.2) – Muzeum Porcelany, (9.3) – Ogród i Willa Bardinii.

Tak to sobie wymyśliłem. Dzięki temu plan staje się uniwersalny, możliwy do wykorzystania na wiele różnych sposobów i dostosowania do dostępnego czasu, sił i chęci.
Miłego zwiedzania!

Szczegółowe opisy atrakcji we Florencji

1. Katedra Santa Maria del Fiore (Cattedrale di Santa Maria del Fiore)
Katedra Santa Maria del Fiore oraz Dzwonnica Giotta, Florencja

Wyłącznie stojąc oko w oko z katedrą we Florencji zyskasz faktyczne wyobrażenie o rozmiarach i potędze tej budowli. Żadne, nawet te najbardziej sugestywne zdjęcia nie są w stanie oddać ogromu i misterności tej konstrukcji. No cóż, czwarta co do wielkości katedra świata musi robić wrażenie. Większe od niej są tylko trzy katedry: katedra św. Piotra w Rzymie, katedra św. Pawła w Londynie i Duomo w Mediolanie. Każdy, kto widział wcześniej choćby jedną z tych trzech katedr, a teraz stoi przed tą florencką, pomyśli sobie, że coś tu jednak jest nie tak. Budynek we Florencji wydaje się jakiś większy. Dlaczego?
Zwróć uwagę, że przed innymi potężnymi katedrami znajduje się zwykle sporo miejsca. Jest jakiś plac, jest przestrzeń, jest sporo powietrza. Katedra we Florencji wciśnięta jest między inne zabudowania miejskie i swoją bryłą wypełnia niemal cały plac. Miejsce, w którym stoi nie było przeznaczone dla niej. Wcześniej stał tutaj znacznie mniejszy kościół (Santa Reparata), a katedra powstała na jego miejscu, wykorzystując z nawiązką odzyskane po kościele miejsce. Sąsiadujące z nią obecnie, dość okazałe budynki wyglądają przy niej jak miniaturki. Ta relacja między sąsiadującymi ze sobą zabudowaniami dodatkowo podkreśla rozmiar katedry, a my zyskujemy proporcję, która uświadamia nam jak potężna jest to budowla.
Do tego wystarczy dołożyć fakt, że nad czwartą katedrą świata góruje największa na świecie (zaprojektowana przez Filippo Brunelleschiego) ceglana kopuła. Jest to konstrukcja, której wykonanie powszechnie uznawano za niemożliwe, a w jej skuteczne powstanie wierzył chyba tylko sam Filippo Brunelleschi (choć okresowo podobno sam zaczynał w to wątpić) oraz Medyceusze, pragnący dokonać czegoś niedoścignionego. I trzeba przyznać, że udało im się. Minęło prawie 600 lat, a kopuła katedry we Florencji nadal pozostaje największym tego typu osiągnięciem budowlanym człowieka.

Budowa katedry trwała 140 lat (pierwsze prace: 1296 r, konsekracja: 1436 r) ale faktyczna historia jej budowy jest znacznie dłuższa i ciekawsza. Pomijając niezliczone perypetie związane z pokonaniem niemożliwego, czyli konstrukcją kopuły, ciekawa historia wiąże się też z kolorową fasadą. Pierwotny projekt autorstwa Arnofla di Cambio został zrealizowany tylko do połowy, a następnie w 1578 roku rozebrany. Dlaczego? Nie wiem, ale dalsza historia jest jeszcze ciekawsza. Ogłoszono bowiem nowy konkurs na projekt fasady. Nie został on rozstrzygnięty, ponieważ wszystkie projekty odrzucono. Cóż było robić? Trzeba było ogłosić kolejny konkurs. Niestety efekt był ten sam: wszystkie projekty zostały odrzucone. Następne konkursy ogłaszano i projekty odrzucano przez kolejnych … 300 lat !!! Rozstrzygnięcie pojawiło się dopiero w 1871, za sprawą projektu Emilio de Fabris. Prace zakończono sześć lat później. Fasada pokryła się trójkolorową mozaiką, wykonaną z trzech rodzajów marmuru:
– marmur biały – sprowadzono z Carrary
– marmur zielony – sprowadzono z Prato
– marmur różowy – sprowadzona z Maremmy
Gdyby czas budowy katedry miał uwzględniać również czas realizacji fasady, to śmiało można powiedzieć, że Santa Maria del Fiore była budowana przez 600 lat.

Ciekawostka:
Podczas prac renowacyjnych w podziemiach katedry Santa Maria del Fiore odkryto resztki konstrukcji stojącego tutaj wcześniej kościoła Santa Reparata. Jakiś czas temu znalezisko zostało udostępnione zwiedzającym.

Bilety wstępu
Wstęp do Katedry Santa Maria del Fiore jest bezpłatny. Przed wejściem często stoi długa kolejka, ale nie należy się jej bać, bo porusza się dość sprawnie. Przez pewien czas przy wejściu do katedry testowano rozwiązanie polegające na obowiązkowym i odpłatnym (2,5 EUR) pobraniu przewodnika audio. Miało to ograniczyć hałas generowany przez turystów wewnątrz katedry i tym samym umożliwić wpuszczenie jednorazowo większej liczby chętnych (turyści z przewodnikami audio generują znacznie mniejszy hałas). Nie wiem czy to rozwiązanie nadal działa, czy może zastąpił je już jakiś inny pomysł.

Zapłacić trzeba za wstęp:
– do kopuły (Cupola di Brunelleschi),
– do podziemi katedry (Santa Reparata)
– do muzeum katedry (Museo dell’Opera del Duomo)
– na dzwonnicę Giotta (Campanile di Giotto)
– do Baptysterium San Giovanni (Battistero di San Giovanni)

Bilety można kupić w formie pakietu biletów, w różnych konfiguracjach. Nie wskażę jednego, najlepszego pakietu, ponieważ każdego interesuje inny zestaw atrakcji. Podaję link, pod którym znajdziesz kilka propozycji.
Sprawdź: pakiety biletów do atrakcji przy katedrze we Florencji – [klik]

UWAGA!
W pakietach biletów zwróć uwagę na podobieństwo wyrazów Duomo i Dome. Duomo to Katedra, a Dome to w skrócie Dome Brunelleschi czyli kopuła katedry. Zakup biletu, w którym wymieniony jest wstęp do Duomo to nie to samo co wstęp do Dome.
Jest to częsty błąd popełniany przez turystów, którzy kupują bilet, w którym wymieniony jest wstęp do Duomo (bezpłatny), myląc to z wstępem do Dome (czyli na kopułę).

Katedra Santa Maria del Fiore, współrzędne GPS:
43°46’23.4″N 11°15’20.2″E
43.773173, 11.255613 – kliknij i wyznacz trasę

2. Dzwonnica Giotta (Campanile di Giotto)
Dzwonnica Giotta, na pierwszym planie (nie mieści się w kadrze), Florencja

Smukła, piękna i wysoka (85 m). Taka jest dzwonnica Giotta, która jak sama nazwa wskazuje została zaprojektowana przez Angiolo di Bondone, zwanego w skrócie Giootto od zdrobnienia jego imienia (Angiolotto). Niestety Giotto nie doczekał ukończenia budowy. Po nim prace prowadziło jeszcze dwóch architektów, a budowę ukończył Francisco Talenti, który jednocześnie dołożył do dzwonnicy zaprojektowane przez siebie okno na najwyższej kondygnacji.
W dzwonnicy znajduje się siedem dzwonów. Największy “Campanone” waży 5300 kg, ma 2 m średnicy, 2,1 metra wysokości, powstał w 1705 roku i lepiej żeby się nie odezwał gdy będziesz zwiedzać taras widokowy, bo słychać go chyba w całej Toskanii.
Na taras widokowy prowadzi 414 schodów i aby dostać się na górę, trzeba pokonać je wszystkie 🙂 na własnych nogach. Nie ma żadnej windy ani innych ułatwień.

Bilety wstępu: dostępne osobno – [klik] lub bardziej opłacalne w ramach pakietu biletów – [klik]

Dzwonnica Giotta, współrzędne GPS:
43°46’22.2″N 11°15’20.5″E
43.772843, 11.255706 – kliknij i wyznacz trasę

3. Baptysterium San Giovanni (Battistero di San Giovanni)
Florencja. – w lewym dolnym rogu budynek Baptysterium San Giovanni

W porównaniu do znajdującej się w sąsiedztwie katedry i dzwonnicy Giotta, Baptysterium San Giovanni to kruszynka. Maleństwo, które wydaje się drobnym dodatkiem. W rzeczywistości spośród budynków, które znajdują się na palcu, baptysterium jest najstarsze i stało tu zanim pojawiła się cała reszta zabudowań.
Z florenckim baptysterium bezpośrednio związana jest epokowa zmiana, bo to właśnie w jednej ze ścian tego budynku (północnej) znajdują się drzwi, zaprojektowane przez Lorenzo Ghiberti, od powstania których umownie datowany jest początek epoki renesansu.

Drzwi północne autorstwa Lorenzo Ghiberti
foto: Sailko na zasadach CC BY-SA 3.0

W inną ścianę (wschodnią) baptysterium montowane są kolejne znane na cały świat drzwi (tego samego projektanta), którym Michał Anioł nadał miano Drzwi Raju.

Drzwi do Raju autorstwa Lorenzo Ghiberti, Florencja
foto: Sailko na zasadach CC BY-SA 3.0

Ostatnie, trzecie drzwi autorstwa Andrei Pisano zajmują miejsce w ścianie południowej. Pierwotnie pełniły rolę głównych drzwi baptysterium (w ścianie wschodniej), ale zastąpiły je Drzwi Raju.

Zwiedzając baptysterium warto zwrócić uwagę na ogromny zegar zodiakalny w formie mozaiki na podłodze. Z dużym prawdopodobieństwem (dopóki na szczycie budynku w XIII wieku nie dobudowano latarni, która zasłoniła otwór wlotowy) mozaika pełniła rolę czynnego zegara astronomicznego. W dniu przesilenia letniego w pobliżu południa, promień światła słonecznego przedostawał się przez otwór w szczycie kopuły i na kilka minut oświetlał podłogę w środkowej części marmurowego zodiaku. Niemal identyczny, funkcjonujący do dzisiaj zegar zodiakalny znajduje się w bazylice San Miniato al Monte, również we Florencji.

Zegar zodiakalny w baptysterium, Florencja
foto: Sailko na zasadach CC BY-SA 3.0

Warto dodać, że przez wieki Battistero di San Giovanni było głównym baptysterium Florencji i ochrzczona w nim została większość znanych florenckich postaci, w tym Dante Alighieri i lwia część rodu Medyceuszy. Obecnie wciąż w każdą sobotę odbywają się tu chrzty.
Niepozorny budynek, a historia wielka!

Bilety do baptysterium:
mały pakiet [klik]
duży pakiet [klik]

Baptysterium San Giovanni, współrzędne GPS:
43°46’23.4″N 11°15’18.3″E
43.773173, 11.255089 – kliknij i wyznacz trasę

4. Plac Signoria (Piazza della Signoria)
Plac Signoria oraz znajdujący się przy nim Pałac Vecchio, Florencja

Najważniejszy plac Florencji powstał dość późno, a miejsce, w którym się mieści trudno uznać za przypadkowe. Wiąże się z nim bardzo interesująca historia.
Chcąc uniknąć zbyt głębokiego i niekoniecznie potrzebnego wchodzenia w daty i fakty wspomnę jedynie, że w burzliwym wieku XIII o władzę w mieście rywalizowały dwie główne frakcje: zwolenników papieża (gwelfów) i popleczników Świętego Cesarstwa Rzymskiego (gibelinów).
Gwelfowie pochodzili w głównej mierze z grupy społecznej kupców i handlarzy, a gibelini z warstwy magnatów. Jak łatwo się domyślić, kupiecki ród Medyceuszy stał po stronie gwelfów.
Walka o wpływy była długa (toczyło ją kilka pokoleń Medyceuszów), a przewaga i władza wielokrotnie przechodziła z rąk, do rąk. Ostateczne rozstrzygnięcie nadeszło w roku 1289, gdzie w bitwie w pobliżu Arezzo (a dokładnie pod Campaldino) gwelfowie pokonali gibelinów. Ciekawostkę stanowi fakt, że w bitwie tej brał udział młody poeta Dante Alighieri (miał 24 lata). Życie straciło wtedy ponad 1700 gibelinów, a przeszło 2000 z nich trafiło do niewoli. Jak później wspominał Dante, ugodzony podczas bitwy w gardło przywódca gibelinów wpadł do rzeki i w ten sposób zakończył życie.
Cztery lata później nowe władze Florencji wydały tzw. Rozporządzenia Sprawiedliwości, odbierające bezterminowo magnatom prawo do sprawowania władzy. Od teraz władza we Florencji była zarezerwowana wyłącznie dla członków funkcjonujących w mieście gildii handlowych. Narodziła się nowa, druga Republika Florencji.
Jaki to ma związek z placem? Otóż w miejscu gdzie dzisiaj znajduje się plac stały domy gibelinów. Decyzją władz Florencji w 1298 roku domy rodzin gibelinów zostały wyburzone, a na ich miejscu powstał plac oraz nowa siedziba władz miejskich: ratusz z ogromną dzwonnicą. W tych okolicznościach powstanie placu i ratusza trudno rozumieć inaczej niż jako wieczny symbol triumfu gwelfów (kupców pod przywództwem Medyceuszy) nad gibelinami (magnaterią).
Symbolika placu sięga jednak jeszcze głębiej! Wystarczy spacerując po nim spojrzeć pod nogi. W trakcie realizacji projektu budowy placu i ratusza mieszkańcy Florencji wpadli na jeszcze jeden pomysł. Postanowili rozebrać należące do gibelińskich magnatów pałace i odzyskanymi z nich kamieniami wyłożyć całą powierzchnię placu. Magnacje bogactwo zostało sprowadzone do roli bruku.

Spacerując po placu natkniesz się na kilka interesujących obiektów, których nie sposób pominąć:
– fontanna Neptuna z wykonaną z białego marmuru rzeźbą Neptuna
– rzeźba Dawida autorstwa Michała Anioła (niestety na placu stoi kopia, a oryginał został przeniesiony i eksponowany jest muzeum Galleria dell’Accademia
– grupa Herkules i Kakus (tuż obok Dawida) autorstwa Baccio Bandinelliego

Lokalizacja interesujących obiektów na Placu Signoria, Florencja

W trakcie obserwacji bruku na Piazza della Signoria możliwe, że natkniesz się na zamontowaną w nim małą, okrągłą tablicę pamiątkową (w pobliżu fontanny Neptuna). Tablica mało rzuca się w oczy, a jest pamiątką po niecodziennych wydarzeniach, związanych z działalnością wpływowego dominikanina Girolamo Savonaroli. Za sprawą jego starań w tym dokładnie miejscu 7 lutego 1497 zapłonęło “ognisko próżności”. W praktyce był to ogromny, wielopoziomowy stos usypany z rzeczy odebranych mieszkańcom Florencji. Odebrane rzeczy były tzw. “znakami próżności” czyli podmiotami świadczącymi o nadmiernym zbytku i bogactwie. Jak łatwo się domyślić na stosie wylądowały więc przedmioty niezwykle cenne, w tym uznane dzieła sztuki (wiadomo na pewno, że spłonęło tutaj kilka dzieł Botticellego). Zbieranie “znaków próżności” trwało w mieście przez miesiąc, a niektórzy historycy twierdzą, że prowadzący je „Żołnierze Boga” nieźle się przy tym obłowili, ponieważ podobno nie wszystko trafiło na stos 🙂
Jak na kolebkę handlu przystało, znalazł się też podobno florencki kupiec, który zaproponował wykupienie stosu “znaków próżności” za dwadzieścia tysięcy guldenów. W zamian gwarantował trwałe uwolnienia miasta od wszystkich zgromadzonych na stosie “znaków próżności”. Prawdopodobnie byłby to jego interes życia.
Historia tego miejsca dopełnia się kilkanaście tygodni później. Od Savonaroli odwróciło się szczęście, a wraz z nim Florencja. Został w procesie kościelnym uznany za heretyka, a następnie skazany na śmierć. Girolamo Savonarolę najpierw powieszono, a martwe ciało spalono na stosie dokładnie w tym samym miejscu, gdzie jeszcze niedawno płonęło “ognisko próżności”. Prochy dominikanina zostały wrzucone do rzeki Arno, aby nie pozostała po nim żadna relikwia. W ciągu kolejnych 250 lat w procesie Savonaroli dopatrzono się tzw. błędu niedopuszczalnego, a papież Benedykta XIV zamieścił go w indeksie „błogosławionych sług Bożych i mężów czcigodnych i znakomitych świętością”.

Plac Signoria, współrzędne GPS:
43°46’11.2″N 11°15’20.0″E
43.769763, 11.255563 – kliknij i wyznacz trasę

5. Pałac Vecchio (Palazzo Vecchio)

Wnętrze Palazzo Vecchio:

Rola jaką miał pełnić w mieście Palazzo Vecchio była od początku jasna: miał być główną siedzibą i centralnym ośrodkiem sprawowania władzy. Tak się stało! Wyburzono domy pokonanych gibelinów i na ich miejscu powstał ratusz, symbolizujący swoim kształtem podstawowe zasady, którym hołdowali zwycięzcy gwelfowie. Prosty i surowy kształt ratusza dobrze oddawał i nadal oddaje wartości jakim hołdowała nowa władza: umiarkowanie i gospodarność.
Przyjęty przez Florencję system sprawowania władzy był jak owe czasy wręcz rewolucyjny. W Europie funkcjonowały bowiem monarchie feudalne z władzą przekazywaną na zasadzie dziedziczenia, a we Florencji zaczęto organizować coś na kształt losowych wyborów!
System był dość ciekawy, bo wybory odbywały się co dwa miesiące (!!!), a wszystko odbywało się publicznie, na placu Signoria przed ratuszem.
Kandydaci do zasiadania w radzie miasta mogli zgłaszać się samodzielnie. Prawo zgłaszania się mieli wszyscy członkowie cechów i gildii (kupcy, właściciele fabryk, bankierzy ale również rzemieślnicy, sklepikarze i artyści) ale dopiero po przekroczeniu trzydziestego roku życia. Prawa do zgłaszania swojej kandydatury nie mieli bankruci, osoby zalegające z podatkami oraz arystokraci.
Kilka dni przed zakończeniem aktualnej kadencji mieszkańcy Florencji zbierali się na placu przed ratuszem. Po tradycyjnych przemówieniach i ceremoniach z zapieczętowanych skórzanych toreb (spośród wszystkich zgłoszonych osób) losowano osiem nazwisk: członków rady (priori) oraz stojącego na ich czele chorążego (gonfalonier).
Zgromadzeni na placu Florentczycy dzięki tym wyborom mieli silne poczucie uczestnictwa i wpływu na funkcjonowanie ich miasta. Wielu z nich dzięki szczęściu w losowaniu mogło być przecież w każdej chwili wybranym do Signorii (czyli Rady Miasta).
Palazzo Vecchio wciąż pozostaje siedzibą władz miasta.

Mierząca 94 metry wieża wraz z tarasem widokowym oraz Pałac Vecchio jest udostępniony do zwiedzania dla turystów, a wstęp jest płatny.

sprawdź: bilety wstępu do Palazzo Vecchio – [klik]

Pałac Vecchio, współrzędne GPS:
43°46’09.3″N 11°15’21.6″E
43.769238, 11.255995 – kliknij i wyznacz trasę

6. Galeria Uffizi (Galleria degli Uffizi)
Galeria Uffizi, Florencja

Uffizi z języka włoskiego oznacza: urzędy. To dużo mówi o pierwotnym przeznaczeniu budynku. Miały tutaj bowiem funkcjonować florenckie instytucje administracyjne oraz sądy.
Pomysłodawcą projektu był Kosma I Medyceusz a głównym architektem Giorgio Vasari. Niestety obaj zmarli przed zakończeniem budowy, a realizacją projektu zajął się syn Kosmy Francesco I de Medici oraz Bernardo Buontalenti.
Z polecenia Francesco I de Medici najwyższe piętro budynku od razu przeznaczono na galerie sztuki dla zbiorów zgromadzonych przez Medyceuszy, a z czasem dzieła sztuki zaczęły zajmować kolejne pomieszczenia i piętra budynki.
Obecnie Galeria Uffizi to jedno z najbardziej znanych i najważniejszych muzeów świata. W niezwykłych wnętrzach eksponowane są największe dzieła sztuki, artystów znanych chyba każdemu: Giotto, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Rafael, Albrecht Dürer, Tycjan, Rubens, Antoon van Dyck, Rembrandt, Caravaggio … a to wszystko pod jednym dachem, w jednym miejscu. Naprawdę polecam, naprawdę warto (chociaż nie jest tanio).

Jedno z wnętrz w Galerii Uffizi, Florencja
foto: Marta De Bortoli1991 na zasadach CC BY-SA 4.0

Niestety jakość ekspozycji i popularność muzeum sprawia, że dostać się do niego jest naprawdę bardzo trudno. O zakupie biletów na miejscu nawet nie ma co marzyć. Trzeba się tym zająć z wyprzedzeniem i warto zrobić naprawdę dużo wcześniej. Jeżeli nie uda ci się kupić zwykłego biletu wstępu możesz poszukać możliwości dołączenia do zorganizowanej grupy z przewodnikiem, Takie bilety są trochę droższe (zawierając cenę obsługi przewodnika), no ale czasem nie ma po prostu innego wyjścia.
Poniżej podaję linki do dwóch dystrybutorów biletów. Znajdziesz tutaj różne opcje, w różnych cenach. Dostępność szybko się zmienia, więc nie będę polecał jednego, wybranego źródła, bo może się okazać w danej chwili wyprzedane i niedostępne.
Po prostu przeglądaj możliwości i wybierz wersję najkorzystniejszą dla siebie. Wśród tych propozycji znajdziesz również tzw. karnety, zawierające pakiety biletów do kilku atrakcji na raz (czasem warto, ze względu na cenę).
sprawdź:
– Tiquets: bilety do Galerii Uffizi – [klik]
– GYG: bilety do Galerii Uffizi – [klik]

Galeria Uffizi, współrzędne GPS:
43°46’06.7″N 11°15’21.0″E
43.768540, 11.255827 – kliknij i wyznacz trasę

7. Most Złotników (Ponte Vecchio)
Most Złotników – widok z punktu widokowego na placu Michała Anioła, Florencja

Gdyby nie kilka zdarzeń most nosiłby dzisiaj zupełnie inną nazwę. Najprawdopodobniej nazywałby się się: Most Rzeźników. Historia jest krótka ale bardzo ciekawa.
Konstrukcja, którą znamy dzisiaj, to czwarty z kolei most, jaki stoi w tym miejscu. Pierwszy (pamiętający czasy starożytnego Rzymu) był drewniany i z czasem został zastąpiony przez nowszą i lepsza konstrukcję. Niestety dwie powodzie (w XII i XIV wieku) dwukrotnie zniszczyły most. Obecna (czwarta) kamienna konstrukcja powstała w 1345 roku i szczęśliwie dobrze sobie radzi.
Most zawsze był doskonałym miejscem do handlu więc od razu zaczęły na nim powstawać sklepy. Najpierw były to głównie sklepy z mięsem i rybami, a potem dołączyły do nich warsztaty garbarskie. Wyobrażam sobie, że ten zestaw towarów i usług generował taki smród, że na most można było trafić z zamkniętymi oczami, kierując się zapachem.
Potem nadeszły zmiany. Rozpoczęły się za sprawą Kosmy I Medyceusza, który wpadł na pomysł budowy bezpiecznego przejścia, łączącego główną siedzibę władzy (Palazzo Vecchio) z leżącą po drugiej stronie rzeki Arno kwaterą mieszkalną, jaką był Pałac Pitti. Zlecenie na opracowanie projektu dostał oczywiście ulubiony architekt Medyceuszy Giorgio Vasari. Szybko powstał plan budowy długiego na 1 km, wyizolowanego korytarza, który biegnie po dachach i fasadach innych budynków, w tym po dachach sklepów na Moście Złotników.
Z dużą pewnością można założyć, że Medyceusze chętnie korzystali z dyskretnego przejścia ponieważ, smród mięsa, ryb i warsztatów garbarskich zaczął im przeszkadzać. Co prawda Kosma I nie podjął w tej sprawie żadnych działań, ale jego syn Ferdynand I Medyceusz kategorycznie zdecydował (1593 r.), że dotychczas prowadzona na moście działalność ma zostać zastąpiona przez warsztaty złotnicze.
Dzisiaj na moście pachnie wyłącznie złotem i ten zapach nikomu nie przeszkadza. Mamy więc Most Złotników, choć jak wspomniałem na wstępie historia i związana z nią nazwa mogła potoczyć się zupełnie inaczej.

UWAGA!
Wstęp na most i przejście nim jest bezpłatne, ale zatrzymanie się przy jednej z wystaw może doprowadzić twój portfel oraz budżet domowy do kompletnej ruiny 🙂

Most Złotników, współrzędne GPS:
43°46’04.6″N 11°15’11.2″E
43.767948, 11.253112 – kliknij i wyznacz trasę

8. Rzeka Arno
Rzeka Arno, Florencja

Ten punkt wycieczki zaznaczyłem tylko po to, żeby zachęcić cię do przejścia króciutkiego kawałka wzdłuż rzeki Arno, w kierunku miejsca, z którego świetnie prezentuje się Most Złotników. Wieczorem widok z tego miejsca dodatkowo zyskuje na atrakcyjności, ponieważ zachodzące słońce pięknie oświetla wtedy most i miasto.

Widok z brzegu rzeki Arno na Most Złotników, współrzędne GPS:
43°46’08.7″N 11°15’06.2″E
43.769074, 11.251710 – kliknij i wyznacz trasę

9. Palazzo Pitti
Palazzo Pitti, Florencja

Palazzo Pitti jak słusznie sugeruje jego nazwa nie powstał za sprawą Medyceuszy. Wybudował go (choć nigdy nie dokończył) Luca Pitti, główny sędzia Florencji, człowiek o ogromnych wpływach i władzy oraz poplecznik i zaufany człowiek Kosmy Medyceusza (Cosimo di Giovanni de’ Medici).

Lucca Pitti – portret
źródło Wikipedia na zasadach domeny publicznej

Luca Pitti był na tyle zaufanym człowiekiem Kosmy, że przez kilka lat, gdy ze względu na stan zdrowia Koma nie był w stanie realnie sprawować rządów, Luca robił to za niego. Wielu historyków twierdzi, że ogromny majątek Pittiego powstał właśnie w dużej mierze za sprawą wyrazów wdzięczności Medyceuszy oraz z wykorzystaniem silnych politycznych wpływów. Nie ma dowodów, które jednoznacznie potwierdzałyby taki sposób dojścia Pittiego do ogromnego bogactwa, ale z drugiej strony trudno wyobrazić sobie by Pitti nie wykorzystywał do tego swojej pozycji. Bogactwo jakie osiągnął Pitti skłoniło go do podjęcia budowy nowego pałacu. Ambicje Pittiego sięgały wysoko i w założeniach budynek miał swoim rozmiarem i urodą przyćmić nawet pałac samych Medyceuszy. Podobno z zachowaniem pełnej dyskrecji Pitti wydał projektantowi polecenie, by okna w jego pałacu miały przynajmniej taki rozmiar, jak drzwi w pałacu Medyceuszy. Co ciekawe do dzisiaj nie jest jasne, kto był zatrudnionym przez Pittiego projektantem!!!
Śmierć Kosmy Medyceusza (1 sierpnia 1464) dziwnym zbiegiem okoliczności sprawiła, że Pitti zaczął odczuwać silne braki w dostępie do pieniędzy i szybko (1465) musiał wstrzymać dalszą budowę pałacu, którego nigdy nie dokończył. Budynek w takim stanie stał przez kolejnych 85 lat. Dopiero w 1550 roku, kolejny z Medyceuszy (Kosma I) kupił budynek od spadkobierców Pittiego, dokończył go i ustanowił w nim główną rezydencję Medyceuszy, władców Wielkiego Księstwa Toskanii.
Obecnie w Palazzo Pitti mieszczą się muzea i jest to największy kompleks muzealny we Florencji. Wewnątrz mieszczą się cztery obiekty:
– Galleria Palatina (malarswo, m.in prace Rafaela i Tycjana)
– Galleria d’Arte Moderna (Galeria Sztuki Współczesnej)
– Museo degli Argenti (Muzeum Wyrobów Srebrnych)
– Galleria del Costume (Galeria Kostiumów)

sprawdź: bilety do Palazzo Pitti – [klik]

Palazzo Pitti, współrzędne GPS:
43°45’54.9″N 11°15’00.1″E
43.765235, 11.250030 – kliknij i wyznacz trasę

9.1 Ogród Boboli

Z budynkiem Palazzo Pitti sąsiaduje piękny i rozległy (na 11 hektarów) Ogród Boboli (wpisany na listę UNESCO). Ogród powstał na polecenie Kosmy I Medyceusza dla jego żony Eleonory di Toledo. Znajdziesz tu oczka wodne i bogato zdobione fontanny, połączone alejkami spacerowymi. Ze względu na swoje położenie (na wzgórzu) z ogrodu dostępne są wspaniałe widoki na panoramę Florencji.
Korciło mnie by napisać że Ogród Boboli to dobre miejsce do odpoczynku przed dalszym spacerem, ale ogromny rozmiar tego obiektu sprawia, że aż chce się po nim pospacerować, więc odwiedziny tutaj wiążą się raczej z dalszym spacerowaniem, a nie odpoczynkiem.
Jeżeli jednak szukasz miejsca by gdzieś odpocząć, to na terenie ogrodu na pewno znajdziesz coś dla siebie.
Zakup biletów wstępu do Ogrodu Boboli uprawnia również do wejścia do Muzeum Porcelany (9.2) oraz do Ogrodu Bardini (9.3), który znajduje sie po drodzę do placu Michała Anioła (10).

Sprawdź: bilety wstępu do Ogrodu Boboli – [klik]

Ogród Boboli, współrzędne GPS:
43°45’49.3″N 11°15’04.7″E
43.763698, 11.251300 – kliknij i wyznacz trasę

9.2 Muzeum Porcelany we Florencji

Muzeum ulokowane jest w jednym z najwyższych punktów Ogrodu Boboli, w bydynku tzw. “kasyna rycerskiego”. Wystawa zawiera ponad 2000 eksponatów wyrobów z porcelany, podarowanych władcom Toskanii przez innych europejskich władców oraz zakupionych przez nich.

Muzeum Porcelany
, współrzędne GPS:
43°45’42.5″N 11°15’08.0″E
43.761810, 11.252214 – kliknij i wyznacz trasę

9.3 Ogród i Willa Bardinii

Położony na zboczu wzgórza ogród z różnorodnymi nasadzeniami kwiatów oraz słynnym tunelem z wisterii (glicyni). Zanim jednak wybierzesz się na oglądanie pięknego, kwietnego tunelu to warto wiedzieć, że wisteria we Florencji najczęściej kwitnie od połowy kwietnia do początku maja. Poza tym czasem tunel nie robi wielkiego wrażenia.
Na terenie ogrodu znajduje się niewielki taras widokowy na Florencję oraz Willa Bardini, gdzie eksponowane jest malarstwo Pietra Annigoniego.

Ogród Bardini – tunel z wisterii, współrzędne GPS:
43°45’47.8″N 11°15’27.5″E
43.763281, 11.257628 – kliknij i wyznacz trasę

Willa Bardini, współrzędne GPS:
43°45’50.5″N 11°15’22.4″E
43.764034, 11.256231 – kliknij i wyznacz trasę

10. Plac Michała Anioła z panoramą Florencji (Piazzale Michelangelo)
Punkt widokowy na Placu Michała Anioła, Florencja

Plac Michała Anioła to najważniejszy i najbardziej znany punkt widokowy we Florencji. Z tego miejsca powstają zdjęcia prezentujące potężną katedrę Santa Maria del Fiore otoczoną przez resztę miejskich zabudowań. Można stąd wykonać ogromną liczbę zdjęć ze zbliżeniami na różne fragmenty miasta. Całą Florencję masz tutaj jak na dłoni, a jeżeli jesteś świeżo po spacerze przez miasto, to wszystkie odwiedzone miejsca rozpoznasz w jednej chwili.
Zachwycający widok!

Plac Michała Anioła z panoramą Florencji, współrzędne GPS:
43°45’54.9″N 11°15’00.1″E
43.765235, 11.250030 – kliknij i wyznacz trasę

11. Kościół Santa Croce
Kościół Santa Corce, Florencja

Kościół Santa Corce na przestrzeni czasu zyskał sobie miano Panteonu. Przez wieki stawał się miejscem spoczynku dla wielu znanych i istotnych dla historii Florencji postaci, ale również spoza niej. Cała bazylika wypełniona jest grobowcami. Na samej podłodze kościoła znajdziesz 276 (!!!) marmurowych płyt nagrobnych, a na ścianach imponujące pomniki nagrobne.
Santa Croce uznawany jest obecnie za jeden z najważniejszych kościołów we Włoszech. Chętnie i coraz liczniej odwiedzany jest przez turystów, którzy przychodzą, by zobaczyć m.in. groby: Michała Anioła, Galileusza, Niccolò Machiavellego, Gioacchino Rossiniego (kompozytor), Julii Clary-Bonaparte i Charlotty Bonaparte (żona i córka Napoleona Buonaparte).
Swój nagrobek na tutaj też Dante Alighieri, ale nie ma w nim jego prochów. Florencja próbowała je sprowadzić, ale Rawenna. w której aktualnie się znajdują odmówiła ich przekazania.
W Santa Croce spoczywa też kilku znanych Polaków m.in: Michał Ogiński (kompozytor) i Aleksandra Moszczeńska (zmarła w wieku 22 lat ukochana Juliusza Słowackiego).

Kościół Santa Croce, współrzędne GPS:
43°46’07.3″N 11°15’44.1″E
43.768700, 11.262261 – kliknij i wyznacz trasę

12. Korytarz Vasariego (Corridoio Vasariano)
Fragment Korytarza Vasariego widziany z okna Galerii Uffizi, Florencja

Korytarz Vasariego owiany jest wieloma tajemnicami. Często występuje w literaturze jako tajemne przejście, wykorzystywane do niezauważalnego przemieszczania się między dwoma brzegami rzeki Arno. Przez krótki czas był dostępny dla zwiedzających, ale ze względów bezpieczeństwa (jego konstrukcję mocno naruszył zamach bombowy w 1993 roku).
Gdy rządzący Florencją Medyceusze, a dokładniej Kosma I kupił od rodziny Pitti ich niedokończony pałac (Palazzo Pitti), dokończył jego budowę i przeniósł do niego główną siedzibę rodu Medyceuszy. Z czasem pojawił się pomysł, by stworzyć bezpieczne i szybkie połączenie między głównym ośrodkiem władzy we Florencji czyli Palazzo Vecchio a Palazzo Pitti. Zlecenie na projekt i realizację otrzymał nadworny architekt Medyceuszy Giorgio Vasari.

Przebieg Korytarza Vasariego zaznaczony na zdjęciu satelitarnym z map Google

Korytarz rozpoczyna się w apartamentach Eleonory di Toledo (żony Kosmy I) na drugim piętrze Palazzo Vecchio, biegnie nad dachem kościoła San Pier Scheraggio i wchodzi na ostatnie piętro galerii Uffizi, biegnąc dalej jej korytarzami. Na przeciwległej ścianie Uffizi jest świetnie widoczny, ponieważ stanowi konstrukcję wspartą na solidnych kolumnach i biegnie wzdłuż rzeki Arno aż do Mostu Złotników. Przez Most Złotników korytarz przechodzi jako nadbudowa na dachach zakładów rzemieślniczych, a na drugim brzegu w dziwny sposób omija wieżę Mannelli, przyklejony do jej ścian na wspornikach. Rodzina Manellich nie wyraziła zgody na żadne modyfikacje w konstrukcji wieży, więc Vasari musiał ominąć ją tworząc taką konstrukcję.

Przebieg Korytarza Vasariego wokół wieży Mannelli:

Dalej korytarz przecina łukową konstrukcją ulicę Via de Bardi i biegnie po fasadzie kościoła Santa Felicita, do którego ma specjalne wejście na osobny, bezpieczny balkon wewnątrz, tak aby zapewnić rodzinie księcia uczestnictwo we mszy, bez konieczności mieszania się z ludem. Potem korytarz wzdłuż ulicy Guicciardini ucieka za budynki w kierunku Ogrodów Boboli i przemykając się nad Grotą Buontalenti wąskim łącznikiem wchodzi do Pałacu Pitti.
Zamieściłem ten opis, bo Korytarz Vasariego niewątpliwie jest bardzo ciekawą atrakcją miasta. Ze względu na to, że nie jest dostępny do zwiedzania, to można go oglądać tylko z zewnątrz. Zupełnie przypadkowo jego przebieg dobrze pokrywa się z naszym planem zwiedzania Florencji. W czasie spaceru poszukiwanie korytarza będzie więc dodatkowo urozmaicało man zwiedzanie. Zamieszczone poniżej zdjęcia, na pewno bardzo w tym pomogą. Polecam! Zabawa jest naprawdę fajna!

Florencja – hotele i noclegi

Jeżeli to będzie możliwe, to warto przenocować we Florencji. Jak każde, oblegane przez jednodniowych turystów miasto, Florencja wieczorem zmienia się. Wszystko zależy jednak od zasobności twojego portfela. Zawsze przecież można poszukać czegoś w pobliżu miasta i dysponując własnym transportem, zostać w mieście do późna, a potem pojechać na nocleg poza Florencję.
Poniżej znajdziesz kilka propozycji. Nie traktuj ich jako konkretnego wskazania hoteli, które polecam. Traktuj je jako dobry początek do dalszych poszukiwań. Zamieszczone przez mnie linki wykorzystują bowiem mechanizm wyszukiwarki, które obok konkretnego hotelu, zawsze proponuje inne, podobne do niego propozycje, często akurat bardziej atrakcyjne cenowo. Dodatkowo linki zawierają w sobie przygotowane przeze mnie filtry. Zapobiegają wyświetlaniu się ofert, które mogłyby niepotrzebnie zaśmiecać wyniki wyszukiwania oraz odpowiednio zawężają obszar wyszukiwania, do obszaru, który nas interesuje. Nie trzeba więc tego za każdym razem robić ręcznie. Polecam korzystać z tych linków, bo ułatwiają poszukiwania i oszczędzają czas.

B&B La Nannina – [klik]

Rebecca’s house Florence – [klik]

CASA IVH BNB – [klik]

5/5 - (61 votes)

Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. ZRÓB TO proszę i ... z góry dziękuję!

Jeżeli lubisz moje przewodniki z pewnością przyda ci się stworzony przez mnie katalog przewodników - [klik]. Znajdziesz w nim gotowe pomysły na kolejne wyjazdy, opisy innych kierunków turystycznych oraz alfabetyczny spis przewodników podzielony na państwa, miasta, wyspy i regiony geograficzne.

Zamieszczam również link do profilu na Facebook-u - [klik]. Wejdź i naciśnij "Obserwuj", wtedy nie przegapisz nowych, inspirujących wpisów.

No chyba, że wolisz Instagram. Nie jestem demonem mediów społecznościowych, ale zawsze możesz liczyć na coś miłego dla oka na moim instagramowym profilu - [klik]. Profil został dopiero co założony, więc na razie cierpi z głodu, ze względu na brak obserwujących. Chętnie przyjmie każdego obserwatora, który nakarmi go swoim polubieniem.

Tworzone przeze mnie treści udostępniam bezpłatnie z zachowaniem praw autorskich, a blog utrzymuje się z reklam i współpracy afiliacyjnej. W treści artykułów będą więc wyświetlane automatyczne reklamy, a niektóre linki są linkami afiliacyjnymi. Nie ma to żadnego wpływu na końcową cenę usługi lub produktu, ale za wyświetlenie reklam lub skorzystanie z niektórych linków mogę otrzymać prowizję. Polecam jedynie usługi i produkty, które uważam za dobre i pomocne. Od początku istnienia bloga nie opublikowałem żadnego artykułu sponsorowanego.

Niektórzy z czytelników, którym zawarte tu informacje bardzo pomogły, pytają mnie czasem jak można wesprzeć blog? Nie prowadzę zbiórek ani programów wsparcia (typu: patronite, zrzutka czy "kup kawę"). Najlepszym sposobem jest korzystanie z linków. Ciebie to nic nie kosztuje, a wsparcie dla bloga generuje się samo.

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *