Bari – atrakcje, zwiedzanie, mapa, hotele, noclegi. Przewodnik.

Bari jest jak cebula – ma warstwy

Poznawaliśmy Bari na raty. Zdecydowały o tym linie lotnicze. Godziny przylotów do Bari były ustawione tak, że w dniu przylotu mieliśmy czas zobaczyć jedynie niewielki fragment miasta i to tylko w bezpośrednim sąsiedztwie hotelu. Następnego dnia rano ruszaliśmy już dalej w kierunku półwyspu Gargano, a na właściwe zwiedzanie wróciliśmy do Bari dwa dni później.
Wspominam o tym, bo właśnie ten splot zdarzeń stał się przyczyną zabawnej sytuacji i nasunął mi pomysł porównania Bari do cebuli, która ma warstwy (kto oglądał Shrek-a, ten wie 🙂 ).

Warstwa pierwsza – Dzielnica Picone

Jak wspomniałem nasze pierwsze wrażenia z Bari pochodzą z bliskiej okolicy hotelu. Przylecieliśmy późnym popołudniem. Potem odebraliśmy z wypożyczalni samochód (co zawsze zabiera trochę czasu) i z lotniska skierowaliśmy się wprost do hotelu. Parkowanie w Bari niestety nie należy do rzeczy łatwych, więc zanim udało nam się znaleźć wolne miejsce, trochę kręciliśmy się po okolicy.
Sam jestem ciekaw jakie mieliśmy wtedy miny. Miasto, które widzieliśmy za oknami samochodu było jak jakaś „zakazana dzielnica”. Obskurne ulice, witryny zamazane wątpliwej jakości graffiti, śmieci walające się po ulicy, stragany i stoliki przypominające te, do nielegalnej gry w trzy karty lub w kości …
Przez głowę mi przeszło, że dobrze, że zdecydowałem się na pełne ubezpieczenie samochodu w wypożyczalni.
Po dwudziestu minutach krążenia po mieście wreszcie znalazłem kawałek wolnego asfaltu, na którym (nie całkiem legalnie) zostawiłem auto na czas zameldowania się w hotelu.
Właścicielkę pokoju hotelowego, w którym nocowaliśmy natychmiast zapytałem o możliwość bezpiecznego parkowania i okazało się, ze nie ma problemu. Jeden telefon i w cenie pokoju, bez żadnych dopłat dostaliśmy miejsce na położonym w pobliżu, całodobowym parkingu strzeżonym. Po szybkim zameldowaniu poszedłem odstawić auto na parking. Sympatyczny pan obsługujący parking zabrał mi kluczyki od auta i zakomunikował, że sam zaparkuje, bo parking jest tak ciasny, że auta parkują jedno przy drugim, bez możliwości swobodnego wyjazdu. Żeby wyjechać jednym samochodem, trzeba odstawić trzy inne, które blokują wyjazd. W związku z tym kluczyki od auta na cały czas parkowania muszą zostać u obsługi parkingu. Będą wtedy mogli przestawiać moje auto, gdy będzie trzeba wyprowadzić inne, które mój samochód zablokował.
Na koniec zapytałem tylko nieśmiało, czy dostanę jakąś karteczkę, jakiś kwitek potwierdzający, że auto zostało na parkingu. Pan radośnie oznajmił, że wszystko jest w porządku, kwitek jest niepotrzebny i w zasadzie to spokojnie mogę sobie iść … słowem, wszystko będzie dobrze.
Wracając do hotelu musiałem przejść przez kawałek „zakazanej dzielnicy”. W głowie przewalały mi się myśli, wątpliwości, rozterki: a jeżeli rano nie będzie auta? Przecież nie mam żadnego dowodu, że zostawiłem tam jakieś auto. Już układałem sobie poranną batalię w głowie, już zastanawiałem się co i gdzie należy zgłosić, gdzie zadzwonić w związku z zginięciem samochodu …
Zatopiony w czarnych myślach wracałem do hotelu mijając lokalnych, ulicznych handlarzy-cwaniaków, pomiędzy straganami i stolikami, które jednak nie służyły do gier hazardowych. Na części z ich leżały przeznaczone na sprzedaż chińskie wynalazki, chłam jakiego wszędzie pełno. Na pozostałych zalegały głownie używane książki i roczniki starych gazet do dalszej odsprzedaży. Zupełnie odruchowo skręciłem w drzwi wejściowe lokalnego spożywczaka rozmiaru dwóch dużych „Żabek”. Wnętrze od 20 lat raczej nie zaznało remontu, ale kupiony na kolację i śniadanie zestaw serów, wędlin i owoców okazał się genialny.
Powoli, w zamyśleniu, unikając walających się po chodniku śmieci i podziwiając bohomazy pokrywające ściany i witryny mijanych sklepów dotarłem z powrotem do pokoju hotelowego.
Siedząc na łóżku hotelowym uświadomiłem sobie, że mimo wszystkich tych okoliczności idąc ulicą nie czułem żadnego zagrożenia, żadnego niepokoju. Zakazana z wyglądu dzielnica nie budziła we mnie negatywnych emocji. Raczej zaciekawienie.
Rano gdy ruszyliśmy odebrać samochód chodniki były już posprzątane, stragany jeszcze zamknięte, przejście wolne od rozgadanych handlarzy, a przed spożywczakiem rozładowywała się dostawa świeżych produktów. Wieczorem na chodnikach będzie znowu pełno śmieci.
Pan na parkingu przywitał nas z uśmiechem i po kilku chwilach przestawiając wcześniej cztery inne auta podstawił nam nasz samochód. Tak jak powiedział dzień wcześniej: wszystko było w porządku.
Wyruszyliśmy z Bari w dalszą drogę, ale za dwa dni mieliśmy tu wrócić. Wtedy miało dobyć się właściwe zwiedzanie miasta. Zastanawiałem się, jakie wtedy zobaczymy miasto? Jakie naprawdę jest to Bari?
Na razie poznaliśmy typową dzielnicę mieszkalną, pozbawioną atrakcji, nie dla turystów, nową a jednocześnie zaniedbaną jak większość miast poza ścisłym centrum. Dzielnicę Picone.

Rano w dzielnicy Picone chodnik jeszcze czysty. Wieczorem będzie trochę inaczej. Bari, Włochy.

Warstwa druga: nowe miasto – Bari Nuova

Po dwóch dniach na półwyspie Gargano wróciliśmy do Bari. Teraz właśnie miało się rozpocząć właściwe zwiedzanie miasta. Na nocleg wybraliśmy ponownie ten sam hotel w dzielnicy Picone. Dobrze nam się w nim spało, a „zakazana dzielnica” już została przez nas oswojona i nie budziła takich emocji jak przy pierwszym kontakcie. Poczuliśmy nawet lekki sentyment do tego ulicznego bałaganu. Znowu poszedłem do nieremontowanego spożywczaka, gdzie pani na stoisku z serami wyłowiła dla mnie z beczki obłędną w smaku kulkę mozzarelli.
Z mapy wynikało, że hotel leży tuż przy wejściu głównym na dworzec kolejowy, a dzielnica Bari Nuova zaczyna się po drugiej stronie dworca. Żeby dostać się do Bari Nuova należało tylko wyjść z hotelu i wejść w przejście podziemne prowadzące do „nowej” dzielnicy. Za sprawą trwającego remontu i przebudowy druga strona dworca była dla nas ciągle tajemnicą. Widok w tamtym kierunku zastawiały wysokie parkany, zabezpieczające plac budowy. Weszliśmy więc w przejście podziemne po stronie „zakazanej dzielnicy”, a wyszliśmy po drugiej stronie w …. Mediolanie! Odebrało nam mowę. To był szok. Wrażenie było takie, jakbyśmy nagle teleportowali się do innej rzeczywistości. Szerokie, rozświetlone ulice, wysokie, pięknie utrzymane, wystawne i zdobne kamienice. Szeroki, odpicowany na wysoki połysk deptak z palmami i błyszczące, iskrzące się snopem świateł witryny sklepowe najdroższych marek świata … przecież przeszliśmy tyko kilka kroków przez przejście podziemne.

Palazzo Mincuzzi przy deptaku w Bari Nuevo.

Miasto w tej części opływa blichtrem i bogactwem. Śmiało może konkurować w najbardziej wystawną częścią stolicy mody: Mediolanem. Jest piękne, czyste i wciąga wygodnym deptakiem w swoje wystawne wnętrze. Kiedy minął pierwszy szok, natychmiast daliśmy się porwać spacerowej alei i z przyjemnością poznaliśmy tak inne oblicze Bari.
To nie był jednak koniec miłych zaskoczeń.

Warstwa trzecia: stare miasto – La Citta Vecchia

Spacerując głównym deptakiem nowego miasta Bari Nuova, w końcu dochodzi się do skrzyżowania z ulicą Corso Vittorio Emanuele. To granica rozdzielająca nowe i stare miasto.
Przejście na druga stronę Corso Vittorio Emanuele jest jak podróż w czasie o kilka/kilkanaście wieków wstecz. Tutaj znajduje się charakterystyczna brama, która otwiera tobą zupełnie inne, po raz kolejny wyjątkowe Bari.

Ulica Corso Vittorio Emanuele oddziela starą część Bari od nowej.

Tuż za progiem bramy uliczki stają się bardzo ciasne i kręte. Przestrzeń, której dotychczas było bez liku zaciska się, kurczy i ma się wrażenie, że czasem trzeba będzie się schylić, albo wciągnąć brzuch, żeby przecisnąć się dalej. Wrażenie braku przestrzeni szybko jednak ustępuje i określenie „ciasno” nie pasuje do opisu. Zdecydowanie lepiej ducha starego miasta oddaje słowo „przytulnie”. Stare miasto w Bari jest bowiem jak jeden dom. Pachnący pieczonym chlebem, świeżym praniem, z otwartymi drzwiami i oknami, z których sączy się przytłumione światło lamp, dźwięk telewizora i wieczornej krzątaniny. Słowo „prywatność” w starym Bari chyba nie istnieje. Tu nie zamyka się drzwi wejściowych, tu nie zamyka się okien i nie zasuwa firanek i zasłon. Spacerując starym miastem nawet mimo woli zajrzysz do środka wielu domów. Skrzyżujesz wzrok z gospodynią, która w otwartej kuchni „klei kluski” z ciasta (są to charakterystyczne „orecchiette”). Zapewne uśmiechnie się do ciebie i skinie głową z pozdrowieniem, bo w Bari jeszcze nie ma tłumu turystów. Miejscowi nie są jeszcze zmęczeni przybyszami.

Jeżeli nie jadłeś u Marii, to znaczy, że nie możesz powiedzieć, że byłeś w Bari.

Czasem trzeba będzie się przecisnąć obok stojaka ze świeżo wywieszonym praniem, lub przejść pod sznurkami z których jeszcze lekko kapie. Czasem z drzwi wejściowych do domu chluśnie strumień wody spod zrobionego właśnie prania, wprost na brukowaną ulicę. Po chwili pojawi się gospodyni i miotłą rozsmaruje wodę, zmywając z bruku ulicy kurz z całego dnia. W ten sposób przyjemny zapach wody mydłem wypełni ulicę na długi czas. Raz na jakiś czas ciszę i zapach ulic starego miasta zakłóci spalinami i warczeniem silnika przyjeżdżający skuter. Na szczęście sporo skuterów ma już napęd elektryczny, więc cisza i zapach zakłócane są rzadko.
Wieczorem przytulne ulice rozświetlą niezbyt jasne latarnie wspomagane światłem wszechobecnych kapliczek, wmurowanych w ściany wszędzie gdzie tylko się da.
Zanurzenie się w starą część Bari to ogromna przyjemność i nieważne ile czasu tu spędzisz. Do tego miejsca tęsknić będziesz już zawsze.

Przed chwilą pani chlusnęła wodą z mydlinami i właśnie przeciera miotłą bruk, zmywając całodzienny kurz sprzed domu.
Jedna z wielu kapliczek na uliczkach w Bari.
Jedna z wielu uliczek, a na końcu (gdy dobrze się przyjrzysz) … kapliczka.

Bari – mapa i zwiedzanie

Dla łatwiejszego zrozumienia topografii miasta poniżej przedstawiam mapę ilustrującą trzy warstwy, które opisałem powyżej. Na mapie zaznaczyłem też lokalizację naszego noclegu.

Warstwy w Bari.

Picone

W przypadku warstwy pierwszej (dzielnica Picone) raczej trudno mówić o zwiedzaniu. Jest to po prostu typowy, niezbyt zadbany fragment włoskiego miasta. Ze względu na swoje położenie oraz bardzo atrakcyjne ceny noclegów dobrze nadaje się jako typowa baza noclegowa, do której wraca się tylko na sen. Ze starego miasta dotrzesz tu spacerem w 15 minut. Dokładnie tak potraktowaliśmy nasz nocleg tutaj. Cały dzień byliśmy poza hotelem spacerując, zwiedzając, jedząc i ciesząc się wszystkimi atrakcjami miasta, a do pokoju wracaliśmy tylko na sen. Jeżeli nie chcesz wydawać dużo na nocleg w starej lub nowej części Bari to warto przemyśleć tę opcję. Więcej informacji o naszym noclegu podam w dalszej części tekstu.

Bari Nuova

Warstwa druga (Bari Nuova) to nowa część miasta. Powstała w pod koniec XIX wieku za sprawą inicjatywy Joachima Murata, władcy Królestwa Obojga Sycylii, którego na tronie obsadził sam Napoleon. Bari Nuova jest bardzo łatwa do zwiedzania, ponieważ skupia się wokół deptaka (Via Sparano da Bari), który ma kształt linii prostej łączącej dworzec kolejowy ze starym miastem. Po obu stronach deptaka rozciąga się prostokątna siatka ulic, w której trudno się zgubić. Symbolem tej dzielnicy jest Palazzo Mincuzzi. Wyjątkowo piękny i okazały budynek, zwieńczony kopuła i kulą, w całości pokrytą jednocentymetrowymi szklanym płytkami powleczonymi złotą folią.
Jako ciekawostkę dodam, że na wysokości Bari Nuova znajduje się dzielnica Madonnella. Powstała w pierwszym trzydziestoleciu XX wieku. Część powstałych w tej dzielnicy budynków ma imponujące rozmiary, surową, ciężką i sztywną, wręcz autorytarną formę. To nie przypadek. Nakazem reżimu faszystowskiego, została złożona propozycja (a w zasadzie nakaz) budowy nowej części miasta, według zasad faszystowskiej architektury. Miało to odmienić wizerunek miasta i dostosować jego wygląd do faszystowskich wymogów. W ten sposób powstało kilka ogromnych budynków użyteczności publicznej oraz imponująca promenada wzdłuż brzegu morza. Większość z nich zachowała swoją oryginalną formę dzisiaj.

Wybrane dzielnice i położenie głównego deptaka w nowej dzielnicy Bari.
Początek deptaka przy dworcu kolejowym

Współrzędne GPS:
41°07’08.1″N 16°52’12.0″E
41.118903, 16.870004 – kliknij i wyznacz trasę

Palazzo Mincuzzi

Współrzędne GPS:
41°07’23.9″N 16°52’10.1″E
41.123315, 16.869479 – kliknij i wyznacz trasę

Ulica Corso Vittorio Emanuele

To granica między starym i nowym miastem.

Współrzędne GPS:
41°07’34.2″N 16°52’09.7″E
41.126162, 16.869366 – kliknij i wyznacz trasę

Dzielnica Madonnella z faszystowską architekturą

Jeżeli interesuje cię poznanie tej charakterystycznej zabudowy, to najlepiej jest przejechać się ulicą biegnącą brzegiem morza. Budynki znajdują się przy ulicy biegnącej wzdłuż brzegu morza, w obie strony od podanego przez mnie punktu GPS.

Współrzędne GPS:
41°07’15.5″N 16°53’02.2″E
41.120963, 16.883953 – kliknij i wyznacz trasę

La Citta Vecchia

Warstwa trzecia (La Citta Vecchia) to stare miasto. To tutaj zapewne spędzisz najwięcej czasu. Znajduje się tu kilka miejsc, do których koniecznie trzeba pójść. Ich listę z krótkimi opisami i mapą obrazującą ich położenie znajdziesz poniżej. Spacer między tymi punktami w dowolnej kolejności pozwoli ci dobrze poznać całe stare miasto.
Historia Bari jest bardzo długa, sięga 180 roku p.n.e. Zawsze było ważnym portem morskim i czerpało z tego tytułu profity. Strategiczne położenie sprawiło, że miasto będąc łakomym kąskiem wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk.
W wiekach XI – XII miasto było punktem zbornym dla rycerskich wypraw krzyżowych.
W czasie II wojny światowej w Bari miało miejsce wydarzenie, zwane do dzisiaj mianem „Małe Pearl Harbor”. W dniu 2 grudnia 1943 niemieckie lotnictwo dokonało nalotu na stacjonujące w porcie alianckie statki. W ciągu 20 minut Niemcy zatopili 28 statków i zabili około 2000 ludzi, w tym wielu cywilów.

Bari – mapa starego miasta z rozmieszczeniem atrakcji, opisanych hoteli i parkingów. Numery na mapie odpowiadają numerom w opisie poniżej.
1. Brama przy Strada S. Giuseppe

Współrzędne GPS:
41°07’36.8″N 16°52’09.0″E
41.126898, 16.869173 – kliknij i wyznacz trasę

Charakterystyczna brama na początku uliczki Strada S. Giuseppe, wprowadzająca w ciasne uliczki starego miasta. Dobry punkt na początek spaceru.

Charakterystyczna brama, a za nią wąskie uliczki Bari.
2. Piazza Mercantile

Współrzędne GPS:
41°07’41.6″N 16°52’19.5″E
41.128224, 16.872085 – kliknij i wyznacz trasę

Piazza Mercantile był kiedyś centrum handlu w Bari. Dzisiaj to najważniejszy punkt życia wieczornego z niezliczoną ilością restauracji, które sięgają sąsiednich ulic daleko poza obręb placu. To tutaj skupia się wieczorno–nocne, kulinarne życie miasta.

Od Piazza Mercantile odchodzi ślepa uliczka Via Re Manferdi, w całości opanowana przez restauracje. Do koloru, do wyboru. Siadać, zamawiać i cieszyć się życiem! Poniżej współrzędne GPS początku uliczki:
41°07’41.2″N 16°52’20.0″E
41.128119, 16.872223 – kliknij i wyznacz trasę

3. Lungomare Imperatore Augusto

Współrzędne GPS:
41°07’49.9″N 16°52’17.0″E
41.130539, 16.871386 – kliknij i wyznacz trasę

To ulica, wzdłuż której ciągnie się imponujących rozmiarów promenada nadmorska. Najładniej wygląda wieczorem, kiedy zapalają się niekończące się rzędy świateł.

Światła powoli się zapalają. Na zdjęciu niewielki fragment promenady.
4. Santa Maria del Buon Consiglio

Współrzędne GPS:
41°07’54.1″N 16°52’12.9″E
41.131687, 16.870245 – kliknij i wyznacz trasę

Do zrujnowania tego kościoła doprowadziły … prace konserwatorskie. Otóż, w latach 30-stych XX wieku zapewne pod naciskiem faszystowskiego lobby ktoś wpadł na pomysł „ujawnienia romańskiej strony miasta”, która miała się kryć się w warstwach fundamentów kościoła. Podjęto więc wyburzeniowe prace konserwatorskie i z pochodzącego z okresu X-XII wieku kościoła zostało tyle, ile możemy zobaczyć dzisiaj.

Robota konserwatorów nie wyszła tej świątyni na dobre.
5. Bazylika św. Mikołaja

Współrzędne GPS:
41°07’49.9″N 16°52’10.7″E
41.130521, 16.869644 – kliknij i wyznacz trasę

Bazylika św. Mikołaja to potężna, surowa w formie budowla romańska. Powstała by stać się miejscem spoczynku relikwii Św. Mikołaja, dokładnie tego, który towarzyszy nam w czasie świąt Bożego Narodzenia. Współczesna postać Św. Mikołaja znana z kultury powszechnej ma niewiele wspólnego z wyglądem prawdziwego Św. Mikołaja.
Św. Mikołaj z Miry, zwany również Św. Mikołajem z Bari jest świętym w dwóch kościołach: katolickim i prawosławnym. Żył na przełomie III i IV wieku, wsławiając się pomocą biednym i potrzebującym. Przez wieki był jednym z najbardziej czczonych świętych w obu kościołach. Nic dziwnego, że jego relikwie chciał mieć u siebie każdy. Posiadanie ich gwarantowało nieustający strumień pielgrzymujących wiernych, co w sposób oczywisty przekładało się na finanse. Poza tym szczątki Św. Mikołaja miały mieć moc czynienia cudów i gwarantować szczęście. Zostały więc skradzione z Miry i 1087 roku przywiezione przez Normanów do Bari. Budowa bazyliki rozpoczęła się dwa lata później.
Relikwie tak istotnego świętego zasługiwały na wyjątkowe miejsce spoczynku wiec powstała bazylika, której rozmiar do dnia dzisiejszego budzi szacunek. Poprzedni patron miasta Święty Sabrin, musiał ustąpić miejsca Świętemu Mikołajowi, który pozostaje patronem miasta aż do dzisiaj.
W Bazylice Św. Mikołaja spoczywa jeszcze jedna, bardzo istotna dla Polaków postać: Królowa Bona.
Bona Sforza d’Aragona, pochodząca z Mediolańskiego rodu Sforzów przybyła do Polski z Bari. Miała istotny wpływ na życie polityczne i kulturę naszego kraju. Dzięki niej na naszych stołach pojawił się makaron, pomidory, kalafior, karczochy, fasola szparagowa, brokuły, kapusta, marchew, sałata, szpinak i uwielbiane przez nią warzywa korzenne. Po śmierci męża Zygmunta Starego jej wpływy ulegały marginalizacji, a konflikt z synem Zygmuntem Augustem ostatecznie skłonił ją do powrotu do Bari. W rok po powrocie do Bari została otruta przez jednego z zaufanych dworzan: Jana Wawrzyńca Pappacodę. Zabójstwo zainicjowali Habsburgowie, którzy jednocześnie sfałszowali testament Bony, dzięki czemu odnieśli kilka niezwykle istotnych dla siebie korzyści, przejmując liczne dobra.
Przejęte dobra mimo starań strony polskiej nigdy nie wróciły do prawowitych właścicieli.
Nagrobek królowej znajdziesz we wnętrzu katedry.

Bazylika św. Mikołaja to kawał budowli. Szeroka, rozległa elewacja to nie wszystko. Przejście wzdłuż lewej krawędzi do końca budynku zajmuje trochę czasu.
6. Katedra San Sabino

Współrzędne GPS:
41°07’42.8″N 16°52’07.3″E
41.128565, 16.868702 – kliknij i wyznacz trasę

Św. Sabrin był patronem Bari zanim w mieście pojawiły się relikwie Św. Mikołaja. Po tym musiał ustąpić miejsca Św. Mikołajowi, który jest patronem miasta do dzisiaj. Katedrę wybudowano pod koniec XII wieku, a w jej wnętrzu warto zwrócić szczególną uwagę na drewniany sufit, który do dzisiaj dotrwał w stanie idealnym.

Katedra San Sabino z doskonale zachowanym drewnianym sufitem.
7. Castello Normano-Svevo

Współrzędne GPS:
41°07’39.7″N 16°51’59.9″E
41.127694, 16.866651 – kliknij i wyznacz trasę

Castello Normano-Svevo to zamek, z którego Bona Sforza wyruszyła do Polski by stać się królową naszego kraju. Po śmieci męża, króla Zygmunta Starego znowu do niego powróciła. Po roku pobytu w Bari została otruta przez własnego dworzanina i tutaj przedwcześnie zakończyła życie.
Zamek powstał prawdopodobnie w roku 1132 i 24 lata później został zniszczony przez króla Sycylii Wilhelma I. W roku 1233 został odbudowany i wzmocniony przez Fryderyka II. Później został przekazany Bonie, królowej Polski, a po jej śmierci został zamieniony na więzienie i koszary.
To wyjątkowy pod względem architektury zamek. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jego kształt jest wyjątkowo nowoczesny nawet jak na obecny czas. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej i wyobrazić sobie identyczną w kształćcie budowlę, ale wykonaną z nowoczesnych, współczesnych nam materiałów, z dużą ilością szkła.
Zadziwiające, że taka niezwykła forma powstała już w średniowieczu. Szczerze polecam podziwiać go wieczorem, przy sztucznym oświetleniu.

Castello Normano-Svevo. Średniowieczny zamek o wyjątkowo nowoczesnym kształcie.

Jak dojechać do Bari

Temat sposobu dotarcia do Bari oraz tego jak szukać tanich połączeń lotniczych do tego miasta opisywałem już w poście, w którym przedstawiłem plan zwiedzania Apulii. Bari w tym planie było głównym punktem startowym. Polecam ten wpis, tym bardziej że znajdziesz nim kilka innych atrakcji, które warto zobaczyć w okolicy Bari. Czytaj: Przewodnik po Apulii.

Wypożyczenie samochodu w Bari

Wypożyczenie samochodu nie jest rzeczą łatwą, bo wiąże się z analizą wielu ofert. Większość z ofert wypożyczalni samochodów jest po prostu nieatrakcyjna lub zawiera niekorzystne dla klientów zapisy. Przeanalizowałem szczegółowo ten problem, wybrałem najlepszą ofertę, a następnie zgodnie ze swoim wyborem wypożyczyłem auto w Bari.
Opis całego procesu od wyboru oferty, rezerwację, odbiór i zwrot samochodu wraz z kopiami istotnych dokumentów zamieściłem w osobnym wpisie.
Bardziej konkretnego i rzeczowego wpisu raczej nie znajdziesz, więc polecam: Bari – wypożyczenie samochodu bez karty kredytowej i depozytu?

Parkowanie w Bari

Parkowanie w Bari to spore wyzwanie. W mieście nie ma obfitości miejsc parkingowych, wiec jeżeli nie masz gwarantowanego przez hotel miejsca, to poszukiwanie kawałka wolnego asfaltu może potrwać. Sugeruję więc rezerwować hotel, który pozwala na rezerwację miejsca parkingowego.
Poniżej podaję kilka namiarów w granicach ścisłego centrum miasta, ale nie ma gwarancji, że będą na nich wolne miejsca. Lokalizację parkingów zaznaczyłem na mapie Bari.

Parking P1 przy ulicy, wzdłuż promenady przy Lungomare Imperatore Augusto, GPS:
41°07’57.0″N 16°52’17.9″E
41.132507, 16.871625 – kliknij i wyznacz trasę

Parking P2 w okolicy zamku Castello Normano-Svevo, GPS:
41°07’47.5″N 16°52’04.4″E
41.129847, 16.867878 – kliknij i wyznacz trasę

Parking P3 w okolicy Corso Vittorio Emanuele, GPS:
41°07’32.5″N 16°52’16.1″E
41.125703, 16.871140 – kliknij i wyznacz trasę

Noclegi w Bari

Nocleg w Bari poza ścisłym centrum wybraliśmy z premedytacją. Głownie chyba z mojego powodu. Wiedziałem, że w Bari trudno znaleźć odrobinę miejsca na parkowanie samochodu, a w podróżowaniu to jest chyba jedyna rzecz, której wyjątkowo nie lubię. Chociaż „nie lubię”, to mało powiedziane.
Wyszukiwaliśmy więc głownie noclegi, w których istnieje możliwość zagwarantowania sobie miejsca parkingowego w pobliżu hotelu. Przy okazji okazało się, że kwatery poza ścisłym centrum są zauważalnie tańsze, a odległość jaka dzieli je od historycznego centrum miasta to około 15 minut spacerem i to przez dzielnice, które i tak chcieliśmy zwiedzić. W praktyce więcej czasu straciłbym na poszukiwanie wolnego parkingu niż zajęło nam przejście z hotelu do centrum.
Jeżeli jednak zdecydujesz się na nocleg w historycznym centrum, to watro wiedzieć, że w jego granicach nie ma możliwości dojazdu do kwatery samochodem. Po prostu uliczki są tak wąskie, że auto się nie mieści. Będzie trzeba najpierw szukać wolnego miejsca parkingowego w okolicy, a potem dotrzeć do hotelu z bagażami w rękach.
Poniżej znajdziesz szczegółowe informacje na temat naszego noclegu oraz kilku innych, które uważam za interesujące.
Jeżeli nawet nie skorzystasz z moich propozycji, to będzie to dobry punkt wyjścia do poszukiwania własnych, które będą odpowiadać ci bardziej.

Nasz nocleg – Interno2 Bari Centrale – [klik]

Obiekt położony w bezpośredniej bliskości dworca kolejowego (od wyjścia z przejścia podziemnego pod dworcem do hotelu jest może 100m). Jeżeli nie wypożyczasz samochodu na lotnisku, to może być bardzo wygodna lokalizacja: wsiadasz do pociągu na lotnisku i wysiadasz pod hotelem.
Za 3 noce dla dwóch osób zapłaciliśmy 475 PLN (czyli 158 PLN za noc dla dwóch osób). W tej cenie zawarty był również parking strzeżony (!!!) dla naszego samochodu, na cały czas pobytu (za parkowanie przy ulicy trzeba by zapłacić około 1 EUR za godzinę). Nasza rezerwacja miała miejsce w lutym, więc był to sezon niski. W sezonie wysokim ceny będą na pewno wyższe.

Kopia naszej rezerwacji z Booking.com

Wygląd pokoju był dokładnie taki jak na zdjęciach w Booking.com.
Gdybym nocował w Bari jeszcze raz i oferta nadal była by tak atrakcyjna, bez wahania wybrałbym to miejsce ponownie.

B&B 62 Marinai – [klik]

Nocleg w historycznej części starego miasta w Bari, w bezpośredniej bliskości Katedy Św. Mikołaja (na mapie zaznaczony jako H1). Pod obiekt nie da się podjechać samochodem. W ofercie jest lakoniczna informacja, że przy hotelu jest parking, ale wchodząc głębiej w opis dowiesz się, że jest to parking „publiczny przy sąsiednich ulicach”, płatny 1 EUR za godzinę. W praktyce trzeba będzie szukać wolnego miejsca wzdłuż drogi przy promenadzie. Nie zależnie od tego goście cenią sobie tą lokalizacje, ze względu na usytuowanie w jednej z najładniejszych części starówki.

Atipico B&B – [klik]

Obiekt ulokowany w historycznej części starego miasta w bezpośrednim sąsiedztwie zamku Castello Normano-Svevo i Bazyliki Św. Sabina (na mapie zaznaczony jako H2). To bardzo przyjemna część starego miasta i doskonałe miejsce do spacerów o każdej porze dnia i nocy. Bardzo blisko (mniej niż 100m od kwatery) znajduje się ogromny (jak na Bari) parking publiczny (płatny 1 EUR za godzinę), co w przypadku kłopotów z parkowaniem w Bari jest dużą zaletą. Obiekt bardzo wysoko oceniany przez gości.

Central Station House-White Room – [klik]

Wygodny i obszerny apartament o wysokim standardzie położony (podobnie jak nasz hotel) w pobliżu dworca kolejowego, ale po tej ładniejszej, wypieszczonej i lśniącej stronie miasta. Jednocześnie cena apartamentu jest bardzo atrakcyjna. Propozycja naprawdę godna rozważenia.


Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
Poniżej znajdują się ikony, dzięki którym łatwo możesz udostępnić artykuł, a na górze strony przycisk do polubienia profilu na Facebook-u. ZRÓB TO proszę! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne. Z góry dziękuję!

Pozdrawiam




_

One thought on “Bari – atrakcje, zwiedzanie, mapa, hotele, noclegi. Przewodnik.

  • 19 czerwca 2020 o 16:08
    Permalink

    Oo kolejne fajne miasto we Włoszech, które warto odwiedzić!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *