Castel del Monte – średniowieczna twierdza tajemnic, symboli i pytań, na które wciąż brak odpowiedzi

Castel del Monte jest piękny!
Zdjęcie wykonane telefonem Xiaomi A3

Castel del Monte widać z daleka. Z bardzo daleka…

Za oknami samochodu rozciąga się typowy wiejski krajobraz południowych Włoch: winogrona, oliwki, pomarańcze, cytryny. Krajobraz typowy, ale w nietypowym dla Włoch ukształtowaniu terenu. Jak okiem sięgnąć jest płasko. Wszędzie płasko … chciałoby się powiedzieć: nuda.
Mój wzrok wędruje leniwie liną płaskiego horyzontu w poszukiwaniu czegoś ciekawszego (do widoku winogron, cytryn i całej reszty zdążyłem się już przyzwyczaić, traktując je już niemal jak swoje naturalne środowisko). Nieco sennym spojrzeniem ogarniam więc powoli okolicę. Drobne zakrzywienie horyzontu w formie pojedynczego, łagodnego wzniesienia odbieram jako atrakcję, na tle nieznośnie płaskiej ziemi. Tak, tutaj można by dojść do wniosku, że Ziemia naprawdę jest płaska …
Z monotonnej, rozległej równiny, łagodnie wyrasta jedyne w tej okolicy wzniesienie. Jest zalesione. O! Coś nowego! Zalesione … Wzrok biegnie dalej, ale mózg jest lekko odrętwiały (głownie długą jazdą po płaskim na wprost). Nagle pojawia się sygnał. Krótki, ale ostry impuls, który wyrywa mnie z odrętwienia: Co tam stoi? Blok? Wieżowiec … nieee, za niski. Ktoś na szczycie wzgórza postawił halę magazynową?!
Oprzytomniałem wreszcie. Dotarło do mnie. To Castel del Monte!
Ten absolutnie wyjątkowy zamek, wyjątkowy okaz na liście UNESCO, o którym od lat marzyłem, żeby zobaczyć go na żywo. Nie rozpoznałem go. Zaskoczył mnie swoim wyglądem z daleka.
Zaczęło się dziwnie, ale ..

Tutaj wszystko jest dziwne albo wyjątkowe

Od chwili gdy złapałem kontakt wzrokowy z Castel del Monte, przez kolejnych 20 km zamek cały czas przykuwał mój wzrok. Przez głowę przetaczały się różne myśli. Różne fragmenty pozyskanych kiedyś informacji (gdy kilka lat temu pierwszy raz gdzieś zobaczyłem jego zdjęcie). Pojawiały się i przypominały mi z czym będziemy mieli do czynienia. Splot rzeczy niezwykłych, niecodziennych, wyjątkowych i dziwnych … nawet ten jego wygląd z daleka, który przerwał mój letarg za kierownicą. Był dziwny, ale paradoksalnie tak dobrze pasujący do tej mieszaniny osobliwości.

Castel del Monte z daleka wygląda jak hala magazynowa na szczycie wzniesienia. Z bliska już cieszy oko swoim wyglądem.
Zdjęcie wykonane aparatem Canon G7X Mark II

Zamek bez przeznaczenia

Już sam fakt, że do dzisiaj nie udało się wyjaśnić po co Castel del Monte został wybudowany jest ciekawy. Tak! Do dzisiaj nie wiadomo jakie jest przeznaczenie tego zamku! Teorii jest mnóstwo. Jego potencjalne przeznaczenie analizowane było już przez kilka pokoleń historyków i zawsze coś nie pasuje.
Najprostsze wyjaśnienie (że jest to obiekt militarny) nie broni się choćby dla tego, że wokół zamku nie ma i nigdy nie było żadnych murów obronnych, żadnej fosy, ani innych umocnień.
Nikt o zdrowych zmysłach w XIII wieku (a wtedy powstał zamek – w 1250 roku) nie wybudowałby twierdzy bez umocnień! A już na pewno na taki pomysł nie wpadłby cesarz Fryderyk II Hohenstauf, powszechnie uznawany za jeden z najbardziej światłych i wykształconych umysłów epoki.

Cesarz potężny i wyjątkowy

Żeby lepiej poczuć klimat Castel del Monte warto odrobinę lepiej poznać samego Fryderyka II Hohenstaufa. Jego życie to wyjątkowo barwna historia, począwszy od samych narodzin. Konstancja Sycylijska urodziła go bowiem w wieku 40 lat. Oczywiście w XIII wieku nikt nie uwierzyłby w to, że 40 letnia kobieta może szczęśliwie urodzić dziecko. Narodziny Fryderyka odbyły się więc publicznie. Na rynku w małej miejscowości Jesi, niedaleko Ankony został ustawiony specjalny namiot, tak by zgromadzeni mogli swobodnie obserwować narodziny. W ten sposób na własne oczy mogli się przekonać, że cesarz i cesarzowa mają krew z krwi syna i prawowitego potomka.
Pod panowaniem Fryderyka II Prusy osiągnęły apogeum swojej wielkości. Nigdy wcześniej ani nigdy potem nie były tak silne i ogromne.
Nauka była tym, co dla Fryderyka II Hohenstaufa było najważniejsze. Władał kilkoma językami, szczególnie poświęcał się astronomii i astrologii, utrzymywał aktywne kontakty z naukowcami z różnych dziedzin. Przez około 30 lat tworzył traktat o szkolnictwie, mając ogromny wpływ na rozwój średniowiecznej nauki. Szczególnie szeroko znany jest jego eksperyment deprywacyjny, z którego jak sądził dowie się jaki jest naturalny, pierwotny język używany przez człowieka.
Eksperyment polegał na wychowaniu grupy dzieci od wieku niemowlęcego w całkowitej izolacji od mowy ludzkiej. Opiekunowie dzieci nie mogli w ich obecności używać głosu ani mowy. Zgodnie z założeniami cesarza dzieci mały samoistnie zacząć komunikować się językiem, który byłby dla nich naturalny, pierwotny. Fryderyk zakładał, że będzie to język rodziców dzieci lub jeden z powszechnych wtedy, jak: hebrajski, grecki, łaciński, arabski …
Dzieci nie przeżyły eksperymentu, ale nie znamy przyczyny ich śmierci.

Ciekawostka:
Dzisiaj wiadomo, że poprawne posługiwanie się aparatem mowy kształtuje się u człowieka we wczesnym dzieciństwie. Pozbawienie człowieka bodźców stymulujących rozwój mowy uniemożliwi mu poprawne posługiwanie nim. Za krytyczną uznaje się obecnie granicę wieku 12 lat (niektóre źródła podają nawet 7 lat). Jeżeli w tym czasie aparat mowy nie zostanie odpowiednio ukształtowany, to człowiek nigdy już nie będzie mówił prawidłowo.

Symbolika Castel del Monte

To co rzuca się w oczy, gdy widzi się zamek po raz pierwszy, to kształt i jego regularność. Castel del Monte został zbudowany na planie ośmiokąta foremnego (oktagonu). Na wszystkich ośmiu rogach głównej bryły zamku znajdują się wieże, których kształt również oparty jest o oktagon. Na każdym z dwóch pięter znajduje się osiem symetrycznych pomieszczeń. Wewnętrzny dziedziniec ma również ośmiokątny, regularny kształt. Widać więc wyraźnie, że cyfra 8 i kształt ośmiokąta to elementy przewodnie tej budowli.

Model Castel del Monte dobrze pokazujący regularność bryły zamku.
Zdjęcie wykonane aparatem Canon G7X Mark II

W symbolice religijnej cyfra 8 symbolizuje połączenie między Bogiem a Człowiekiem. Jednocześnie 8 można traktować również jako symbol nieskończoności.
Z kolei oktagon w symbolice interpretowany jest jako kształt pośredni między kwadratem i kołem. Integruje je w jeden kształt pośredni. Kształt zamku łączy więc kwadrat (symbol ziemi) i okrąg (symbol nieba) w jedność, pośrednicząc miedzy niebem a ziemią.
Biorąc pod uwagę fakt, że zamek powstał w XIII wieku, w okresie największej pobożności, trudno uznać tak wyraźną symbolikę za przypadkową.

Widok z dziedzińca zamku prosto w niebo.
Zdjęcie wykonane telefonem Xiaomi A3
Fragment wewnętrznego dziedzińca zamku.
Zdjęcie wykonane telefonem Xiaomi A3

Oczywiście z czasem zależności konstrukcyjnych, w których znaleźć można cyfrę 8 znaleziono więcej i doszukiwano się ich pasjami. Stojąc wewnątrz zamku trudno oprzeć się pokusie poszukiwania kolejnej, nieodkrytej jeszcze przez nikogo ósemki. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ósemki można się dopatrzyć nawet w dacie śmierci Fryderyka II, który zmarł w 1250 roku 🙂 1 + 2 + 5 + 0 = 8

Kontrola dostępu w XIII wieku?

Można się zdziwić, ale budynek wewnątrz został zaprojektowany tak, aby zapewnić kontrolę dostępu dla odpowiednich osób.
Zamek posiada dwa wejścia: główne od frontu budynku, oraz dyskretne od tylu budynku. Z wejścia głównego mogli korzystać tylko istotni goście zamku, natomiast z wejścia tylnego korzystała służba. Pomieszczenia w zamku podzielone są na prywatne (wyłącznie do dyspozycji gościa) i wspólne (np. na posiłki, bankiety, bale). Układ drzwi i korytarzy wewnątrz zamku uwzględnia podział pomieszczeń i został zaprojektowany w taki sposób, że drogi poruszania się służby nie przecinają się z tymi, którymi poruszali się goście. Również dostęp służby do pomieszczeń wspólnych odbywa się bezkolizyjnie, a żadna z dróg służby nie przechodzi przez dziedziniec.
Dla ciekawskich zamieszczam poniżej kopię rysunków, które znalazłem na stronie Włoskiego Instytutu Zamków (Istituto Italiano dei Castelli). Obrazują one sposób funkcjonowania systemu dostępu. Linia przerywana to drogi poruszania się gości, a linia kropkowana to drogi poruszania się służby.

Organizacja komunikacji oraz funkcjonowania zamku, uwzględniająca kontrolę dostępu do odpowiednich pomieszczeń (parter).
Obrazek pochodzi ze strony Włoskiego Instytutu Zamków: www.istitutoitalianocastelli.it
Organizacja komunikacji oraz funkcjonowania zamku, uwzględniająca kontrolę dostępu do odpowiednich pomieszczeń (I piętro).
Obrazek pochodzi ze strony Włoskiego Instytutu Zamków: www.istitutoitalianocastelli.it

Do czegoś jednak służył

W praktyce zamek był wykorzystywany przez dwór cesarza głownie w charakterze domku myśliwskiego podczas polowań. Szesnaście lat po śmierci cesarza zamek został zamieniony w więzienie, w którym przez 30 lat (!!!) więziono trzech wnuków cesarza: Enrico, Federico i Azzolino (byli to synowie Manfreda, nieślubnego syna Fryderyka II).
W czasie zarazy w 1665 roku, zamek pełnił rolę schronu dla bogatych rodzin z pobliskiej Andrii, chroniąc je skutecznie przed chorobą. Potem został opuszczony i przez 200 lat popadał w ruinę.
W 1876 roku opiekę nad zamkiem przejęło państwo.

Pomieszczenia wewnątrz mają kształt trapezu.
Zdjęcie wykonane telefonem Xiaomi A3

Symbol harmonii i doskonałości

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Fryderyk II (miłośnik nauki i światły umysł, a jednocześnie wybitny władca dużego imperium) chciał stworzyć coś symbolicznego. Coś co łączy w sobie rzeczy, które ukształtowały jego życie. Coś co zawierałoby w sobie to, co dla niego ważne. Ten budynek tak wiele mówi o nim samym. W jego żyłach płynęła krew, w której można się doszukać bliskich przodków normańskich, germańskich i burgundzkich. Ta mieszanka krwi wyraźnie widoczna jest w szczegółach architektonicznych okien, drwi, sklepień, itp.
Świadectwo pobożności, połączenia Człowieka z Bogiem, Ziemi z Niebem, fascynacja nauką …. cały budynek aż krzyczy symbolami.
Mam nieodparte przeczucie, że Castel del Monte to nie zamek, ale pomnik. Pamiątka, którą stworzył po sobie samym. Tak czuję i rozumiem go ja.
Pozostaje tylko pytanie, dlaczego Fryderyk II nigdy nie odwiedził Castel del Monte i nigdy nie zobaczył go na własne oczy, mimo że zamek został ukończony 10 lat przed jego śmiercią?
Czy tak doskonały budynek nadal nie spełniał jego oczekiwań?
Tego nie dowiemy się nigdy. Średniowieczna twierdza tajemnic, symboli i pytań zachowa odpowiedzi dla siebie, na zawsze.

Castel del Monte, Włochy.
Zdjęcie wykonane telefonem Xiaomi A3

Zwiedzanie Castel del Monte

Nie da się podjechać pod sam zamek. Droga dojazdowa jest zamknięta dla ruchu turystycznego. Nie można też parkować na poboczu drogi dojazdowej. Nie próbujcie tego, bo mandat jest gwarantowany. W pobliżu zamku został wyznaczony ogromny parking turystyczny i na nim należy się zatrzymać.
Z parkingu do zamku trzeba przejść około 1000 m chodnikiem lub drogą asfaltową.
Pod zamkiem znajduje się mały parking, ale jest on przeznaczony głownie dla gości funkcjonującej tuż obok zamku restauracji.
Wstęp do zamku jest płatny. Bilet normalny kosztuje 7 EUR, a ulgowy 2 EUR.
Obywatele Unii Europejskiej do 17 roku życia mają wstęp wolny, a pomiędzy 18 a 25 rokiem życia mogą nabyć bilet ulgowy.

Bilet wstępu do zamku.

Przydatne współrzędne GPS

Parking turystyczny w pobliżu zamku, GPS:
41°04’36.3″N 16°16’29.1″E
41.076747, 16.274736 – kliknij i wyznacz trasę


Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
Poniżej znajdują się ikony, dzięki którym łatwo możesz udostępnić artykuł, a na górze strony przycisk do polubienia profilu na Facebook-u. ZRÓB TO proszę! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne. Z góry dziękuję!

Pozdrawiam




_

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *