Wodospad Gullfoss – ciekawostki, dojazd, parking, zwiedzanie

Wodospad Gullfoss

Biała rzeka, złoty wodospad

Wszystko zaczyna się od lodowca Langjökull (lang = długi; jökull = lodowiec), w górzystym i niedostępnym interiorze wyspy. Ten drugi co do wielkości lodowiec Islandii topniejąc, produkuje ogromne ilości wody. Woda spływa i gromadzi się u jego stóp, w formie lodowcowego jeziora o nazwie Hvítárvatn (hvítár = biała; vatn = woda).
Pojemność jeziora jest jednak ograniczona, więc nadmiar wód wypływa z niego, dając w ten sposób początek biegowi rzeki Hvítá (hvítá = biała).
Woda w rzece płynie sobie radośnie przez około czterdzieści kilometrów, aż wreszcie nadchodzi moment, w którym musi wykonać karkołomny skok w przepaść: wodospad Gullfoss. Tutaj białe wody rzeki zamieniają się w złoto. Gullfoss oznacza bowiem Złoty Wodospad (gull = złoty; wodospad = foss).

Położenie wodospadu Gullfoss na mapie Islandii

Łatwo zgadnąć, że najwięcej wody przepływa przez wodospad latem, gdy lodowiec topnieje szybciej. Zimą wody jest mniej, więc wodospad wydaje się trochę spokojniejszy, co nie oznacza, że kiedykolwiek bywa spokojny. Sto metrów sześciennych wody na sekundę, spadające z kilkudziesięciu metrów w dół, wprost do głębokiego wąwozu nigdy nie wygląda spokojnie!

Dlaczego złoty?

Historii na temat pochodzenia nazwy wodospadu jest kilka, ale nie ma pewności, która z nich jest najbliższa prawdy.
Niektórzy preferują legendę o chciwym farmerze imieniem Gygur, spisaną na początku XIX wieku, przez fizyka i obserwatora przyrody Sveinna Pálssona, w prowadzonych przez niego dziennikach.
Chciwy Gygur przez całe życie zajmował się głównie ciułaniem, gromadząc spore bogactwo (preferował złoto). U schyłku życia, zdał sobie jednak sprawę, że po jego śmierci, cały zgromadzony przez niego majątek, trafi w ręce kogoś innego. O zgrozo! Gygur nie mógł do tego dopuścić! Uznał więc, że lepiej będzie utopić złoto w wodospadzie, niż pozwolić komuś innemu cieszyć się jego bogactwem. Jak wymyślił, tak zrobił, a złoto leży tam podobno do dzisiaj.
Gdy zobaczysz wodospad na żywo, zrozumiesz dlaczego nie da się sprawdzić czy legenda jest prawdziwa. Budząca grozę, a jednocześnie urzekająco piękna wodna kipiel broni tej tajemnicy z nieprzejednaną zajadłością.

Inna historia mówi o tym, że w czasie zmierzchu wody napływającej rzeki i wodospadu nabierają złotej barwy, przyjmując barwę promieni zachodzącego słońca.

Najchętniej skłaniam się do trzeciej historii. Według niej rozpylone potężną siłą wody wodospadu skrzą się w promieniach słońca, tworząc złocistą tęczę. Żeby to jednak zobaczyć, potrzebny jest słoneczny dzień, a nam nie było to dane. Jak na złość nadeszły chmury i nie mogłem samodzielnie zweryfikować tej wersji. Na szczęście jest internet, a w nim niezawodni podróżnicy.
Oto zdjęcie, które ilustruje opisane powyżej zjawisko.

Słońce + rozpylone wody wodospadu = tęcza

Elektrownia

Niewiele zabrakło, by wodospad jakim widzimy go dzisiaj nie istniał. Gdyby spełnił się plan pewnego brytyjskiego biznesmena, to zamiast wodospadu, podziwialiśmy tu elektrownię wodną. W 1907 roku, ówczesny właściciel wodospadu Tómas Tómasson, otrzymał ofertę odkupienia go przez wspomnianego brytyjskiego biznesmena. Odrzucił ją. Jakiś czas później zgodził się jednak na dzierżawę terenu. W umowie dzierżawy znajdowała się luka prawna, która pozwalała na realizację budowy elektrowni.
Z oczywistych powodów pomysł budowy elektrowni na wodospadzie miał wielu przeciwników. Na czele swego rodzaju “ruchu oporu” przeciw budowie elektrowni stanęła córka Tómassona, Sigríður Tómasdóttir. Rozpoczęła się głośna, bardzo długa i obserwowana w całej Islandii batalia sądowa w stylu: przeciętny obywatel przeciwko wielkiemu biznesowi i pieniądzom.
Ostatecznie proces nie przyniósł rozstrzygnięcia, ale plany budowy elektrowni zostały zarzucone. Powodem były kłopoty finansowe przedsiębiorcy planującego budowę elektrowni. Nie opłacił kolejnej raty dzierżawy i stracił prawo do dysponowania terenem.
Z czasem wodospad i tereny wokół niego zostały wykupione przez islandzki rząd, a w roku 1979 utworzono tu rezerwat przyrody.
Na cześć Sigríður Tómasdóttir postawiono przy wodospadzie tablice pamiątkową, a wspierający ją w czasie procesu prawnik Sveinn Björnsson w 1944 roku został pierwszym prezydentem niepodległej Republiki Islandii.

Elektrownia wodna raczej nie dodałaby uroku wodospadowi

Gullfoss w liczbach

Łączna wysokość wodospadu: 32 m
Wysokość pierwszej kaskady: 11 m
Wysokość drugiej kaskady: 21 m
Średni przepływ wody: 110 m3 na sekundę

Wodospad Gullfoss

Dojazd i parking

Do wodospadu wiedzie wygodna, asfaltowa droga nr 35. Odległość od Rejkiawiku to 116 km, a czas dojazdu około 1 h 40 min. Do wyboru masz dwa parkingi: dolny (mniejszy) i górny (większy).
Przy górnym parkingu znajduje się płatna toaleta, punkt gastronomiczny (zupy, kanapki, sałatki, ciasta) i sklep z pamiątkami.
Nie ma znaczenia na którym parkingu się zatrzymasz. Wszystko jest bardzo blisko siebie.
Parkingi są bezpłatne.

Dolny parking przy Gullfoss, współrzędne GPS:
64°19’29.3″N 20°07’32.1″W
64.324805, -20.125594 – kliknij i wyznacz trasę

Górny parking przy Gullfoss, współrzędne GPS:
64°19’30.1″N 20°07’50.9″W
64.325027, -20.130816 – kliknij i wyznacz trasę

Dolny parking przy Gullfoss widoczny w prawym górnym rogu

UWAGA!
Niedaleko od Gullfoss znajduje się obszar geotermalny z gejzerami: Geysir oraz Strokkur.
Gullfoss to jedna z atrakcji tzw. Złotego Kręgu, czyli grupy atrakcji w pobliżu Reykjaviku, możliwych do zwiedzenia w czasie jednodniowej wycieczki samochodem lub z biurem podróży. Nie musisz więc nawet wynajmować samochodu, by zobaczyć Złoty Krąg. Wycieczki po Złotym Kręgu to jedna z najpopularniejszych atrakcji Islandii.
Propozycje wycieczek możesz zobaczyć i wykupić przez internet, za pośrednictwem porównywarki ofert – [klik].

.

Zwiedzanie

W pobliżu wodospadu znajdują się dwie, krótkie trasy spacerowe: dolna i górna.
Wstęp na ścieżki jest bezpłatny.

Parkingi i ścieżki spacerowe przy wodospadzie:
1 – lokalizacja tarasu między kaskadami
2 – punkt widokowy przy górnej ścieżce
1. Dolna trasa

Dolna trasa spacerowa prowadzi od naturalnego, skalnego tarasu widokowego, usytuowanego między górną i dolną kaskadą wodospadu. Trasa wiedzie w bezpośredniej bliskości wody, dnem wąwozu, w którym znajduje się wodospad. Idzie się tak blisko, że woda rozpylana przez wodospad często spada niczym deszcz na przechodzących ludzi. solidne wodoodporne ubranie lub plastikowa peleryna są konieczne. Trasa kończy się na skalistym tarasie, który okala woda przepływająca między dolną i górną kaskadą wodospadu. Jesteś tak blisko żywiołu, że bliżej się nie da. Polecam! Warto zmoknąć!
Podczas spaceru należy uważnie stawiać stopy, ponieważ ścieżka jest mokra, często błotnista, a kamienie śliskie.

Widok na kamienny taras między dwiema kaskadami wodospadu. Warto powiększyć obrazek i poszukać ludzi. To daje pojęcie o skali wodospadu.
Kamienny taras między kaskadami wodospadu
Górna kaskada wodospadu Gullfoss
2. Górna trasa

Górna trasa prowadzi krawędzią korony wąwozu i pozwala spojrzeć na Gullfoss z innej perspektywy. Na krawędzi skalistego urwiska znajdują się punkty widokowe, a widoki są spektakularne.

Zwiedzanie całości zajmie ci około 30 minut.

Widok z górnej ścieżki na dolny punkt widokowy między kaskadami wodospadu

Hotele i noclegi w pobliżu Gullfoss

Przy samym wodospadzie nie ma hoteli ani noclegów. Najbliższe są od kilku do kilkunastu kilometrów od wodospadu. W praktyce to i tak nie ma znaczenia, bo jeżeli podróżujesz samochodem, to kilkanaście kilometrów nie ma znaczenia.

Poniżej zamieszczam propozycje noclegów oraz link do bazy noclegów w pobliżu Gullfos – [klik].
Link przygotowany jest tak, że na górze wyników prezentowane są hotele, które są najbliżej wodospadu.

Hotel Gullfoss
Kliknij na obrazek, aby przejść do oferty
Náttúra Yurtel
Kliknij na obrazek, aby przejść do oferty
Skálinn between Gullfoss and Geysir – Myrkholt Farm
Kliknij na obrazek, aby przejść do oferty

Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. ZRÓB TO proszę i ... z góry dziękuję!

Zamieszczam również link do profilu na Facebook-u - [klik]. Wejdź i naciśnij "Obserwuj", wtedy nie przegapisz nowych, inspirujących wpisów.
No chyba, że wolisz Instagram. Nie jestem demonem mediów społecznościowych, ale zawsze możesz liczyć na coś miłego dla oka na moim instagramowym profilu - [klik]. Profil został dopiero co założony, więc na razie cierpi z głodu, ze względu na brak obserwujących. Chętnie przyjmie każdego obserwatora, który nakarmi go swoim polubieniem.

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *