Kościół Pokoju w Świdnicy i Jaworze – ciekawostki, zwiedzanie, godziny otwarcia

Wnętrze Kościoła Pokoju w Świdnicy

Efekt motyla

… a może pretekst? Wszystko jedno. Efekt jest taki, że jedno zdarzenie zmieniło bieg historii Europy i pogrążyło ją w wojnie na trzydzieści lat.
Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w Czechach i jest rok 1609. Król Czech Rudolf II Habsburg ogłasza wolność religijną, gwarantującą wolność wyznania (Europa jest wtedy podzielona głównie między katolików i protestantów). Następujący po nim dwa lata później Maciej Habsburg z czasem przestaje przestrzegać zasad równości i coraz mocniej dyskryminuje protestantów.
23 maja 1618 roku w zamku na Hradczanach dochodzi do niecodziennej sytuacji. Wzburzeni polityką Macieja czescy parlamentarzyści protestanccy wyrzucają przez okno sali jadalnej dwóch cesarskich namiestników i sekretarza.

Ciekawostka:
Wyrzuceni z wysokości kilkunastu metrów (z oka zamku) urzędnicy cesarscy … nie doznali żadnych obrażeń!
Zrządzeniem losu zostali wyrzuceni z okna sali jadalnej. Upadli na górę kompostu, która powstała tam z resztek jedzenia, wyrzucanych po ucztach przez to samo okno.

Zdarzenie to staje się bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny trzydziestoletniej, która wciąga w konflikt wszystkie największe mocarstwa Europy. Po jednej stronie stają katoliccy Habsburgowie, a po drugiej państwa protestanckie wchodzące w skład Świętego Cesarstwa Rzymskiego, wspierane przez kilka państw europejskich (m.in. Szwecję, Danię, Republikę Zjednoczonych Prowincji, Francję).

W praktyce wojna, która zaczęła się od różnic religijnych, szybko stała się polityczną wojną z Habsburgami. Ich ogromne wpływy w Europie nie były na rękę innym państwom, a wojna stała doskonałym pretekstem do ich osłabienia.
Wojna trzydziestoletnia spustoszyła Europę. Zginęło (ostrożnie szacując) ponad 8 milionów ludzi. W większości byli to cywile. Na niektórych terytoriach niemieckich zaludnienie spadło nawet o 50%.
Wszystko skończyło się w 1948 roku podpisaniem pokoju westfalskiego.
Co wspólnego mają z tym wszystkim kościoły?

Gdyby nie wojna nie byłoby Kościołów Pokoju

Wojna się skończyła, ale ludzie o odmiennych wyznaniach pozostali i nadal mieszkali blisko siebie. Po podpisaniu pokoju, naciskany przez protestancką Szwecję katolicki cesarz Ferdynand III Habsburg jakoś musiał to uwzględnić (wraz z wybuchem wojny odebrano protestantom prawo do swobodnego wyznawania luteranizmu i odprawiania nabożeństw). Oczywiście zrobił to, ale bardzo niechętnie. Zezwolił na budowę trzech świątyń protestanckich bezpośrednio podległych jego władzy, na terenie księstw w Jaworze, Głogowie i Świdnicy. Postawił przy tym kilka warunków, które (według jego przekonania) miały zagwarantować, że świątynie (o ile w ogóle powstaną) przetrwają bardzo krótko i rozpadną się niemal pod własnym ciężarem, przy pierwszym większym podmuchu wiatru.

Jakie zatem były warunki Ferdynanda III Habsburga?
– kościoły mogły być wzniesione wyłącznie z materiałów nietrwałych. Do ich budowy mogły być użyte jedynie: słoma, glina, piasek i drewno
– kościoły można było zbudować wyłącznie poza granicami miasta, ale nie dalej niż na odległość strzału armatniego z murów miejskich
– nie mogły mieć tradycyjnego kształtu świątyni, żadnych wież ani dzwonów
– musiały zostać ukończone w ciągu jednego roku
– nie mogły przy nich funkcjonować żadne szkoły parafialne
– protestanci mieli samodzielnie, w całości sfinansować ich budowę

Zapewne cesarz zdziwił się, gdy po niecałym roku od rozpoczęcia budów ukończone były wszystkie trzy świątynie.
Pewnie dzisiaj zdziwiłby się jeszcze mocniej, gdyby zobaczył, że dwie z trzech wybudowanych (w Świdnicy i Jaworze) przetrwały już ponad 360 lat i mają się doskonale.
Trzecia z nich (w Głogowie) miała podwójnego pecha. W 1654 roku zniszczył ją huragan, a po odbudowie w 1758 roku spłonęła w wielkim pożarze miasta.

Oba kościoły w 2001 roku zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Kościół Pokoju w Świdnicy

Kościół pokoju w Świdnicy

Powstał na przełomie 1656 i 1657 roku i jak możemy dowiedzieć się z oficjalnej strony kościoła jest największą w Europie drewnianą, barokową świątynią.
Wybudowano go na planie krzyża greckiego, co przy okazji miało zdecydowanie pozytywny wpływ na stabilność całej konstrukcji.
Szkielet konstrukcji wykonany jest z grubych słupów i belek drewnianych, ustawionych do siebie pod kątem prostym. Przestrzenie między belkami wypełnione są mieszanką gliny i słomy. Wzajemne położenie belek stabilizuje ich odpowiedni kształt, dzięki któremu elementy konstrukcyjne samoistnie ryglują się względem siebie pod wpływem własnego ciężaru i działających na nie sił. Niektóre połączenia stabilizowane są dodatkowo drewnianymi kołkami. Do budowy kościoła nie użyto ani jednego gwoździa.
Piękna, perfekcyjna i głęboko przemyślana robota ciesielska najwyższych lotów.
Układ szkieletowej konstrukcji drewnianej widoczny jest z zewnątrz w formie charakterystycznej kratownicy.

Łączenie belek drewnianych i drewniane kołki stabilizujące konstrukcję

Znajdującą się przy kościele dzwonnicę oraz szkołę protestancką dobudowano później (w 1708 roku) pod naciskiem króla szwedzkiego, gdy sytuacja protestantów była już nieco lepsza.
Wnętrze kościoła przyprawia o zawrót głowy. Kontrast jaki tworzy zewnętrzny, skromny wygląd kościoła z niezwykle bogato zdobionym wnętrzem, dodatkowo potęguje to wrażenie. Wielkie oczy i otwarte usta zwiedzających nie są tu niczym niezwykłym. Zauważyłem, że część zwiedzających wręcz przystaje na progu wnętrza świątyni i idzie dalej dopiero gdy nieco oswoi się z oszałamiającym widokiem.

Organy w Kościele Pokoju w Świdnicy

Jeżeli przed wejściem do kościoła będąc wyjątkowym malkontentem można próbować zadawać sobie pytanie z jakiego powodu kościół jest na liście UNESCO, to po wejściu do środka zapewne już taka myśl nie przebiegnie nikomu przez głowę.
Najbardziej spektakularne są: ołtarz główny i ambona. Trudno je opisać. Trzeba to zobaczyć.
Wzdłuż ścian kościoła po obu jego stronach biegną empory, gdzie znajdowały się loże dla najbardziej uprzywilejowanych wiernych. Niektóre loże były na stałe przypisane do konkretnych rodzin. Najbardziej imponująca jest loża rodziny Hochbergów, która powstała w ramach wdzięczności za ufundowanie dębów na budowę kościoła.
Empory w całości pokryte są malowidłami ilustrującymi sens wypisanych obok nich cytatów biblijnych.

Wnętrze Kościoła Pokoju w Świdnicy
Zwiedzanie Kościoła Pokoju w Świdnicy

kwiecień-październik:
poniedziałek – sobota: 9.00-18.00
niedziela i święta: 12.00-18.00

listopad:
poniedziałek – sobota: 9.00 – 16.30
niedziela i święta: 12.00 – 16.30

grudzień – marzec:
poniedziałek – sobota: 10.00 – 15.00
niedziela i święta: 12.00 – 15.00

dni nieczynne do zwiedzania:
Wielki Piątek (10.04.2020)
Wszystkich Świętych (01.11)
Wigilia (24.12)

Dane kontaktowe:
tel. + 48 74 852 28 14
kom. +48 603 331 578
zwiedzanie@kosciolpokoju.pl

Przydatne współrzędne GPS

Parking przy ulicy w pobliżu Kościoła Pokoju w Świdnicy, współrzędne GPS:
50°50’42.4″N 16°29’28.9″E
50.845109, 16.491353 – kliknij i wyznacz trasę

Parking przy ulicy blisko Kościoła Pokoju w Świdnicy, współrzędne GPS:
50°50’46.7″N 16°29’18.5″E
50.846293, 16.488476 – kliknij i wyznacz trasę

Kościół Pokoju w Jaworze

Kościół Pokoju w Jaworze

To drugi z zachowanych do dzisiaj Kościołów Pokoju. Wybudowany w latach 1654 – 1655 czyli trochę wcześniej niż Kościół Pokoju w Świdnicy. Podlegał oczywiście tym samym ograniczeniom.
Jego konstrukcja co do zasady jest niemal identyczna jak kościoła w Świdnicy, więc nie będę opisywał jej jeszcze raz.
Czy oba kościoły coś różni? Zdecydowanie tak! Wnętrze kościoła w Jaworze jest (na razie) niemal nie odnowione. Wchodząc do niego ma się niemal wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie. Praktycznie wszystkie sprzęty i fragmenty wyposażenia ciągle czekają tu na wprawną rękę konserwatora. Odnosi się wrażenie jakby dopiero niedawno ktoś usunął pod ścianę blokujące przejście elementy wyposażenia.

Wnętrze Kościoła Pokoju w Jaworze
Wnętrze Kościoła Pokoju w Jaworze
Empory w Kościele Pokoju w Jaworze

Po kościele spaceruje się dotykając prawdziwej, pokrytej często grubym kurzem historii. Wrażenie autentyczności jest tak niesamowite, że po zwiedzeniu obu kościołów, tym do którego chciałbym kiedyś wrócić w pierwszej kolejności byłby właśnie kościół w Jaworze. Jego naturalność mnie urzekła. Zapewne niebawem zostanie odnowiony, bo prace trwają, ale moje wrażenia z tej pierwszej wizyty pozostaną niezatarte chyba na zawsze.

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze
Konstrukcja kościoła została obecnie wzmocniona przez skręcenie belek konstrukcyjnych w kluczowych miejscach śrubami stalowymi.

Odmienność obu kościołów sprawia, że nie zalecam rezygnacji ze zwiedzania żadnego z nich. Każdy z nich ma niepowtarzalny urok i nie wyobrażam sobie by nie zobaczyć obu. Wybór tylko jednego z nich zawsze oznaczał będzie ogromną stratę.

Zwiedzanie kościoła w Jaworze

1 kwietnia – 31 października
poniedziałek-sobota: 10:00- 17:00
niedziela i święta kościelne: 12:00–17:00

1 listopada – 31 marca
Zwiedzanie możliwe jest dla grup (min. 6 osób) po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym bądź mailowym – min. 1 dzień przed planowaną wizytą.

Dane kontaktowe:
kom. + 48 516 493 990 – menedżer Kościoła Pokoju

Przydatne współrzędne GPS

Parking przy Kościele Pokoju w Jaworze, współrzędne GPS:
51°03’14.8″N 16°11’26.4″E
51.054112, 16.190673 – kliknij i wyznacz trasę


Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
Poniżej znajdują się ikony, dzięki którym łatwo możesz udostępnić artykuł, a na górze strony przycisk do polubienia profilu na Facebook-u. ZRÓB TO proszę! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne. Z góry dziękuję!

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *