Szczecin – ciekawostki i zaskakujące fakty

Teatr Współczesny na Wałach Chrobrego, Szczecin

Szczecin leży na prowincji ruchu turystycznego, ale czy słusznie? Im lepiej go znam tym bardziej twierdzę, że nie, nie, NIEsłusznie! To miasto, które w trakcie powolnego odkrywania zaczyna wciągać, interesować, zachwycać. To miasto pełne nieodkrytych jeszcze tajemnic, mało znanych faktów, nieoczywistych historii. To kopalnia zaskoczeń, które lubi każdy. Zebrałem tylko niektóre z nich.
Poznaję Szczecin każdego dnia i poruszam się po nim z coraz większym podziwem.

Spis treści

1. Krzysztof Jarzyna ze Szczecina – szef wszystkich szefów

Na początek, żeby wszystko było jasne, szefem wszystkich szefów jest Krzysztof Jarzyna ze Szczecina. Od tej reguły nie ma odstępstw. Fakt ten potwierdza jedna ze scen w filmie „Poranek kojota”. Kto nie widział, obowiązkowo musi uzupełnić.
W najniższym czasie przy nadodrzańskim bulwarze ma stanąć pomnik Krzysztofa Jarzyny (pomysł wygrał środki w ramach budżetu obywatelskiego, czyli naród zdecydował). 30 lipca 2020 roku wystartował konkurs na realizację pomnika. Czekam niecierpliwie na efekt!

2. Caryca Katarzyna też była ze Szczecina

Jest 2 maja 1729 roku. W domu przy ulicy Farnej 1 w Szczecinie przychodzi na świat dziewczynka: księżniczka Zofia Augusta Fryderyka von Anhalt Zerbst. Jest córką komendanta pruskiej twierdzy Szczecin. Za 16 lat przyjmie chrzest prawosławny, poślubi Piotra III (cara Rosji) i przyjmie imię Katarzyny II. Najbardziej znanej carycy w historii świata, zwanej również Katarzyną Wielką.
Dzisiaj na budynku przy ulicy Farnej 1 w Szczecinie można odnaleźć stosowną tablicę pamiątkową (mieści się w nim agencja ubezpieczeniowa).

Miejsce urodzin carycy Katarzyny II Wielkiej, współrzędne GPS:
53°25’35.8″N 14°33’27.7″E
53.426623, 14.557690 – kliknij i wyznacz trasę

3. Kolejna caryca, zwana „matką Carów” też jest ze Szczecina?

Tak. W Szczecinie urodziły się dwie caryce.
Z miejsca gdzie urodziła się Katarzyna Wielka wystarczy przejść 270 m na plac Orła Białego pod charakterystyczny i rzucający się w oczy Pałac Pod Globusem. Tutaj właśnie w 1759 roku urodziła się księżniczka Sophie Dorothéa Augusta Luisa von Württemberg (wtedy stał tu pałac Grumbkowa, na którego miejscu stanął później Pałac Pod Globusem). Poślubiła ona syna Katarzyny Wielkiej (Pawła Piotrowicza) przybierając na tą okoliczność imiona: Maria Fiodorowna. Gdy Paweł Piotrowicz jako Paweł I został carem Rosji, Maria Fiodorowna została drugą carycą, która pochodziła ze Szczecina.
Urodziła dziesięcioro dzieci, a jej dwóch synów: Aleksander I Romanow i Mikołaj I Romanow zostało carami Rosji, stąd zyskała przydomek „matki Carów”.

Miejsce urodzin „matki Carów”, carycy Marii Fiodorownnej, współrzędne GPS:
53°25’34.1″N 14°33’16.2″E
53.426126, 14.554499 – kliknij i wyznacz trasę

4. Pionier – najstarsze kino na świecie

Kino Pionier 1907 (bo tak brzmi aktualnie oficjalna nazwa kina, wcześniej było to: Kino Pionier 1909) szczyci się mianem najstarszego, działającego nieprzerwanie w tym samym miejscu kina. Potwierdza to otrzymany w 2005 roku certyfikat Księgi rekordów Guinnessa … tak przynajmniej było do 2008 roku. Wtedy to okazało się, że kino Korsør Biograf Teater w duńskim mieście Korsø działa od 1908 roku …
Pionier nie poddał się łatwo. Trzeba było głębiej pogrzebać w historii i udało się znaleźć dowody, że pierwsze filmy w Pionierze wyświetlano już w 1907 roku 🙂
Tytuł powrócił do Pioniera.
Radość jednak nie trwała długo, bowiem obecnie za najdłużej działające kino uważa się L’Idéal Cinéma – Jacques Tati znajdujące się we francuskim Aniche. Rozpoczęło swoją działalność w roku 1902 ale pierwsza projekcja obyła się dopiero 3 lata później.

Kino Pionier 1097 (aleja Wojska Polskiego 2), współrzędne GPS:
53°25’35.5″N 14°32’44.4″E
53.426536, 14.545661 – kliknij i wyznacz trasę

5. Hitler – nie jedyny kłopotliwy honorowy obywatel

Hitler honorowym obywatelem miasta Szczecina (a w zasadzie Stettina) został 4 kwietnia 1933 roku. Swój tytuł odebrał dopiero w roku 1938, gdy osobiście odwiedził Stettin. Potem nadeszła wojna, a po niej … w dołączonym do Polski, kompletnie zniszczonym nalotami Szczecinie były inne problemy. Czas płynął i nagle, gdzieś na początku lat „2000”, gdy badaniem przedwojennej historii Szczecina interesowało się coraz więcej osób, nagłówki gazet z dnia na dzień wybuchły tytułami: „Adolf Hitler nadal honorowym obywatelem miasta Szczecina”. Nigdy bowiem nie został tego tytułu pozbawiony. Hitler nie był jednak jedynym problemem miasta. Po inwentaryzacji informacji na temat nadanych w mieście honorowych obywatelstw okazało się, że są nimi również: Hermann Göring, Wilhelm Frick (minister spraw wewnętrznych III Rzeszy), Nikita Chruszczow, Bolesław Bierut i kilka innych, co najmniej kontrowersyjnych postaci.
W roku 2017 szczecińscy radni pozbawili obywatelstw honorowych komunistycznych działaczy, którym tytuły nadane zostały w czasach PRL.
Kłopot nadal stanowią obywatelstwa nadane nazistom. Obecna władza w Niemczech odebrała tytuły honorowych obywatelstw przyznane nazistom w czasach III Rzeszy w swoich miastach, ale Szczecin nie jest obecnie niemieckim miastem …
Z drugiej strony tytuły nadano w czasach panowania III Rzeszy, przez władze miasta Stettin (a nie Szczecin). Obecne miasto Szczecin nie jest spadkobiercą niemieckiego porządku prawnego i nie ma ciągłości prawnej między aktami wydawanymi przez III Rzeszę i Rzeczpospolitą Polską po 1945 r. Nie można podjąć uchwały od odebraniu Hitlerowi honorowego obywatelstwa, ale przecież (jak oficjalnie uznało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych) miasto Szczecin nigdy takiego tytułu nie nadało.
W takim stanie rzeczy pozostajemy do dzisiaj.

6. Urodzinowy nalot i bombardowanie Szczecina

Z Hitlerem i Szczecinem wiąże się jeszcze jedna, interesująca historia. 20 kwietnia 1943 roku miał miejsce pierwszy, bardzo duży, dywanowy nalot i bombardowanie Szczecina. Data oczywiście nie była przypadkowa. Na ten dzień przypadały urodziny Hitlera. Niemcy oczywiście podziewali się „uczczenia” tej daty ze strony aliantów dywanowym nalotem … ale na Berlin. I tam skupili wszystkie siły przeciwlotnicze.
Szczecin nie był dobrze chroniony, więc efektów łatwo się domyślić.

Spektakularna grafika w wejściu do Muzeum: Centrum Dialogu „Przełomy” w Szczecinie. Artystyczna wizja bombardowania miasta
7. Statek z betonu

Czy wyobrażasz sobie statek zrobiony z betonu? Pewnie tak, ale statek zrobiony z betonu, który pływa? To już trudniej, prawda?
Wrak betonowca „Ulrich Finsterwalder”, który osiadł na mieliźnie na jeziorze Dąbie koło Szczecina możesz zobaczyć na własne oczy. Możesz wejść nawet na jego pokład.
Skąd się wziął? Do czego służył?
W czasie II wojny światowej, zwłaszcza w jej drugiej połowie przemysł zbrojeniowy cierpiał na niedobór stali. Wymusiło to poszukiwania alternatywnych rozwiązań wymagających zużycia mniejszej ilości tego surowca. Jednym pomysłów była budowa statków ze zbrojonego betonu (żelbetonu). Na terenie III Rzeszy powstał na tą okoliczność Wydział Specjalny: Budownictwo statków betonowych.
„Ulrich Finsterwalder” to jeden z dwóch betonowców, powstałych w porcie w Darłówku (drugi nazywał się „Karl Finsterwalder”). Oczywiście statek o takiej konstrukcji nie nadawał się do prowadzenia działań zbrojnych, ale doskonale sprawdzał się przy transporcie np. paliw płynnych. „Ulrich Finsterwalder” przeznaczony był do transportu benzyny syntetycznej z rafinerii w Policach. W pierwszy rejs wypłynął w sierpniu 1944 roku. 20 marca 1945 roku został zbombardowany przez radzieckie lotnictwo. Ostatecznie osiadł na mieliźnie na jeziorze Dąbie.
Poniżej zamieszczam link do szczegółowego zdjęcia satelitarnego i lokalizacji betonowca, a jeszcze niżej możesz zobaczyć panoramę wykonaną z pokładu betonowca.

Zobacz zdjęcie satelitarne betonowca „Ulrich Finsterwalder” – [klik]

Betonowiec „Ulrich Finsterwalder”, współrzędne GPS:
53°31’31.3″N 14°39’01.6″E
53.525363, 14.650435 – kliknij i wyznacz trasę

Panorama z pokładu betonowca:

8. Największy cywilny schron przeciwlotniczy

W Szczecinie znajduje się największy, cywilny schron w Polsce. Powstał w czasie II wojny światowej na bazie istniejących tu podziemnych fortyfikacji z XVIII wieku. Niemcy ukończyli go w 1941 roku, jako przeciwlotniczy schron dla niemieckiej ludności cywilnej. Po wojnie i włączeniu Szczecina do terytorium Polski, w czasach PRL został przebudowany na schron przeciwatomowy i prowadzono w nim szkolenia z obrony cywilnej. Obecnie został udostępniony do zwiedzania jako Podziemne Trasy Turystyczne Szczecina.
Wejście do schronu znajduje się na Peronie I szczecińskiego dworca kolejowego.

9. Mapa Lubinusa – arcydzieło kartografii

Mapa Lubinusa to obecnie nie tylko wyjątkowej jakości mapa Księstwa Pomorskiego, ale również dzieło sztuki. Jej początki sięgają XVII wieku. Autor mapy profesor Eilhard Lubinus najpierw przestudiował dostępne w owym czasie materiały kartograficzne, a następnie wykonał serię podróży po terenie księstwa, dokonując dodatkowych pomiarów używając głownie trzech narzędzi: astrolabium, tzw. laski Jakuba oraz kwadrantu. Tworząc mapę dokonał rzeczy niewiarygodnej: naniósł na mapę niesamowitą ilość danych i szczegółów: rzeki, jeziora, uwypuklenia terenu, miasta, wsie a nawet karczmy i wiatraki. Porównanie ze współczesnymi mapami satelitarnymi przyniosło zaskakujący efekt. Największy błąd w położeniu miejscowości na mapie nie przekracza 13 km (co w przełożeniu na skalę mapy oznacza, że elementy na mapie są narysowane z dokładnością do 0,5 mm !!!).
Mapa powstała jako miedzioryt na 12 płytach. Koleje losu sprawiły, że wykonano jedynie kilkadziesiąt kopii mapy. Tylko cześć z nich przetrwała do dzisiaj. W 2011 roku jeden z oryginałów mapy, za kwotę 120 tyś złotych został zakupiony przez Miasto Szczecin i trafił do Zamku Książąt Pomorskich.
Udostępniona została ultra wysokiej jakości cyfrowa kopia mapy (25646 x 14728 pikseli, 140 MB), do której link podaję poniżej. Aby pobrać mapę naciśnij prawy klawisz myszy i wybierz: „zapisz element docelowy jako …”

Pobiesz Mapę Lubinusa – [klik prawy klawisz]

Mapa Lubinusa
10. Szczecin leży nad morzem?

Odpowiedź może okazać się zaskakująca, bo gdyby kierować się jedynie stanem prawnym otaczających Szczecin wód, to … Tak! Szczecin leży nad morzem!
Zgodnie z obecnym stanem prawnym wody od strony morzą bałtyckiego przez Zalew Szczeciński i potem Odrę, aż do Trasy Zamkowej, biegnącej przez centrum Szczecina są wodami MORSKIMI !!!
Zgodnie z tym wody morskie wpływają praktycznie do centrum Szczecina i sąsiadują między innym z wizytówką Szczecina: Wałami Chrobrego (nie mówiąc już o innych szczecińskich dzielnicach).
Jak to wygląda w praktyce? Zobacz na zdjęcie poniżej. Zostało zrobione z Trasy Zamkowej w kierunku wód, które zgodnie z prawem są wodami morskimi. Z lewej strony statki cumujące przy Walach Chrobrego, a po prawej fragment Wyspy Grodzkiej, przy której znajduje się port jachtowy i … plaża. Tak, tak! Od niedawna w centrum Szczecina jest piaszczysta plaża 🙂

Zdjęcie z Trasy Zamkowej w Szczecinie. Widoczne na zdjęciu wody należą do wód morskich. Z lewej Wały Chrobrego, z prawej Wyspa Grodzka

W praktyce oczywiście ze Szczecinie nie zobaczysz otwartego morza (nawet z najwyższego budynku w mieście) i w tym turystycznym znaczeniu, Szczecin decydowanie nie leży nad morzem. Do otwartego morza ze Szczecina samochodem trzeba jechać jeszcze około 100 km.
Ale w Szczecinie i tak jest pięknie!

Plaża w Szczecinie przy wodach morskich na Wyspie Grodzkiej z widokiem na Wały Chrobrego
11. Trzecie co do powierzchni miasto w Polsce

Szczecin ma powierzchnię 30 055 hektara, co daje mu trzecie miejsce w Polsce za Warszawą (51 724 ha) i tuż za Krakowem (32 685 ha).

12. Szczecin – gwiaździste place – Paryż Północy

Główny układ architektoniczny Szczecina opiera się o place, od których w sposób gwiaździsty rozchodzą się ulice. Czasem jest to 5, czasem 6, a w przypadku placu Grunwaldzkiego nawet 8 ulic. Widać tu wyraźne nawiązanie do układu architektonicznego Paryża, na którym podobno wzorowano się przy projektowaniu Szczecina. Z tego powodu Szczecin zyskał sobie miano Paryża Północy.
Poniżej zamieszczam dwa zdjęcia satelitarne. Jedno pokazuje trzy główne place w Szczecinie, a drugie place w Paryżu (w tym ten najważniejszy: Plac Charles’a de Gaulle’a z łukiem triumfalnym)

Szczecin – gwiaździsty układ ulic miasta widziany z lotu ptaka.
Zwróć uwagę na trzy place gwiaździste (ronda) po lewej. Będzie o nich jeszcze w następnej ciekawostce.
Źródło: mapy google
Paryż – układ ulic. Czy widać podobieństwo ze Szczecinem?
13. Układ głównych rond odwzorowuje pas Oriona

Pas Oriona to składający się z trzech jasnych gwiazd, charakterystyczny fragment widocznego na zimowym niebie, znanego i spektakularnego gwiazdozbioru Oriona. Poniżej zamieszczam zdjęcie gwiazdozbioru Oriona. Trzy gwiazdy w jego centrum to właśnie Pas Oriona.

Charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona. Trzy ułożone gwiazdy w centrum to Pas Oriona. Ten pas odwzorowują trzy główne place Szczecina.

Trzy ronda widoczne na wcześniejszym zdjęciu z widokiem miasta z lotu ptaka są odwzorowaniem trzech gwiazd z Pasa Oriona. W środku największego placu (Placu Grunwaldzkiego) w chodnik wmurowana jest nawet metalowa tablica informująca o tym.
We wszystkich znanych mi źródłach na tym kończy się informacja związana z układem gwiazd i jego odwzorowaniem w Szczecinie. Wpadłem jednak na pewien pomysł, który nie dawał mi spokoju. Jak widać na zdjęciu powyżej, oprócz trzech gwiazd tworzących Pas Oriona w gwiazdozbiorze są jeszcze cztery inne, bardzo jasne gwiazdy. A gdybym na mapę Szczecina nałożył gwiazdozbiór Oriona tak, żeby dokładnie nałożyć trzy gwiazdy z Pasa Oriona na trzy odpowiadające im place, to na co będą wskazywały pozostałe cztery jasne gwiazdy?
Zabrałem się do roboty. Trochę pracy w programie graficznym i oto mamy wynik (dla ułatwienia dorysowałem pomocnicze strzałki).

Gwiazdozbiór Oriona nałożony na układ urbanistyczny Szczecina. W środku trzy gwiazdy Pasa Oriona nałożone na trzy place. Na co wskazują pozostałe cztery gwiazdy?

Strzałka nr 1 – wskazuje na Cmentarz Centralny. Muszę przyznać, że to wskazanie jest wyjątkowo trafne, ponieważ … o Cmentarzu Centralnym będę pisał w następnej ciekawostce.

Strzałka nr 2 – wskazuje na Nowe Miasto. I to też nie jest pusty strzał. W tej okolicy znajdują się piękne, tworzące specyficzny klimat, stare zabudowania z czerwonej cegły. W jednym z nich ulokował się Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Szczecińskiego, w innym Sąd Rejonowy, a w jeszcze innym Komenda Policji. Bardzo ciekawy fragment miasta.

Strzałka nr 3 – wskazuje na nieczynny dziś dworzec Niebuszewo. Budynek zbudowany w 1927 roku, a zespół budynków dworca został wpisany do rejestru zabytków. Perony uległy silnemu zniszczeniu ale nadal stoją na nich betonowe misy, w których rosły kiedyś kwity zdobiące dworzec.

Strzałka nr 4 – wskazuje na parking przy chodniku obok bloku z wielkiej płyty z czasów komuny 🙂 Naprawdę chciałem znaleźć cokolwiek, co można podpiąć pod wskazanie czwartej gwiazdy, ale poddałem się … No nie ma nic. Ale … może to oznacza, że dopiero czaka nas coś spektakularnego w tym miejscu?

14. Szczecin – zielone miasto

Szczecin uważany jest powszechnie za zielone miasto. Faktycznie rzuca się to w oczy. Zwraca na to uwagę niemal każdy, odwiedzający Szczecin po raz pierwszy. W obszarze Szczecina znajduje się 15 parków (o łącznej powierzchni 142 ha) oraz 16 jezior i stawów.

15. Cmentarz Centralny największy w Polsce i trzeci w Europie

Cmentarz Centralny w Szczecinie powstał w 1901 roku i jest największą nekropolią w Polsce, trzecią w Europie i jedną z największych na świecie. Przy okazji nie jest typowym cmentarzem. Po wejściu przez ogromną bramę główną nie widać żadnego grobu. Cmentarz został zaprojektowany z myślą o tym by wyglądał bardziej jak park niż jak cmentarz. I tak wygląda. Ogromną część cmentarza pokrywają zieleńce, żywopłoty, zbiorniki wodne, aleje spacerowe ze szpalerami drzew, mostki dla pieszych, a nawet punkty widokowe. Cmentarz ma restrykcyjny regulamin, który określa jakie warunki (dla zachowania jego klimatu) powinny spełniać stawiane na nim nagrobki.
O skali cmentarza najwięcej powie jeden fakt: suma powierzchni wszystkich piętnastu (w większości naprawdę bardzo dużych) parków w Szczecinie to 142 ha, a tereny zielone, które obejmuje sam Cmentarz Centralny są jeszcze większe. Zajmują 160 ha.

16. Miasto magnolii

W 2012 roku miasto podjęło się realizacji długofalowego projektu „Szczecińskie Magnolie”, którego celem było przywrócenie historycznego wizerunku miasta, którego symbolem była magnolia. Każdego roku powstawały kolejne „skwery magnoliowe” i każdego roku odbywała się podsumowująca rok plenerowa impreza piknikowa, na której miasto rozdawało mieszkańcom setki darmowych drzewek.
Po latach działań efekty widać na każdym kroku. Wiosną, gdy kwitną wszystkie magnolie, miasto wygląda obłędnie. Na każdym kroku ukwiecone, magnoliowe drzewka cieszą oko mieszkańców.
Dzisiaj Szczecin, to naprawdę magnoliowe miasto (sam również posadziłem sobie jedną).

17. Największe w Polsce skupisko platanów.

Szczecin, a konkretnie Jasne Błonia w Szczecinie to największe skupisko platanów w Polsce. Drzewa są stare, ogromne i tworzą przepiękne szpalery wzdłuż ścieżek spacerowych parku. Wiosną pod platanami kwitnie prawdziwe morze krokusów. Spod gęstego dywanu kwiatów niemal nie widać trawy. Do Szczecina przyjeżdżają w tym czasie wycieczki, by oglądać ten fantastyczny widok.

Jasne Błonia: platany, a pod nimi powoli zaczynają kwitnąc krokusy. Niebawem będzie ich jeszcze więcej.
18. Pierwsze podpisane porozumienia Sierpniowe 1980

Warto pamiętać, że pierwsze (z serii czterech) porozumienia sierpniowe, które doprowadziły do zakończenia wydarzeń z sierpnia 1980 roku zostały podpisane 30 sierpnia w Szczecinie. Porozumienia w Gdańsku zostały podpisane dzień później. Wtedy Lech Wałęsa użył znanego potem wszystkim ogromnego długopisu.
Konsekwencją wydarzeń sierpniowych były ruchy wolnościowe, które ostatecznie doprowadziły do upadku PRL, odzyskania przez Polskę suwerenności i powstania III Rzeczypospolitej.

19. Miasto pachnące czekoladą

W centrum Szczecina (w szczególności w okolicy wałów Chrobrego, zamku i Trasy Zamkowej często rozchodzi się zapach czekolady. Dzieje się tak za sprawą funkcjonujących niedaleko, na Łasztowni zakładów cukierniczych „Gryf”.
Fabryka funkcjonuje nieprzerwanie od 1946 roku.

20. Kasety magnetofonowe Wiskord

Pamiętacie kasety magnetofonowe? Tak?
Kiedyś zdobycie kasety graniczyło z cudem i każda kaseta była na wagę złota. Można było polować na ulubione kawałki w radiu i nagrywać, nagrywać, nagrywać … bo przecież muzyki nie można było kupić normalnie, w sklepie. Nawet nie było takich sklepów.
Kaseta „SUPERTON” produkcji Wiskord Szczecin to było coś!
Fabryka upadła w roku 2000, a jej komin jest najwyższą budowlą w Szczecinie – ma 250 metrów. Obecnie korzystają z niego firmy telekomunikacyjne, które mają na nim zamontowane swoje anteny.

21. Szczecińska Miss Świata

Jedyna polka, która została Miss Świata pochodzi ze Szczecina. Aneta Kręglicka zdobyła tytuł Miss Świata w 1989 roku, na gali w Hong Kongu.
Po zwycięstwie w konkursie Miss otrzymała propozycję reprezentowania polski w Konkursie Piosenki Eurowizji, którą odrzuciła.
W roku 2010 znalazła się na 59 miejscu listy najbogatszych Polaków show-biznesu „Forbes”.

22. „Śmiechu Warte” powstawał w Szczecinie

Oglądacie śmieszne filmiki na YouTubie? Kiedyś nie było YouTube’a, ale był w telewizji program „Śmiechu Warte”. Przez wiele lat był hitem i cieszył ogromną popularnością (emitowano go w TVP1 w latach 1994 – 2009). Składał się z zabawnych, a czasem idiotycznych filmików, które obdarzał swoim komentarzem prowadzący program satyryk: Tadeusz Drozda (prowadzących było więcej, ale Tadeusz Drozda prowadził program najdłużej i od początku jego powstania).
„Śmiechu Warte” powstawało w Szczecinie Produkował go regionalny odział TVP.

23. Młode Wilki, czyli Szczecin lat 90-tych miastem bezprawia

Niekwestionowany hit kinowy i kultowy polski film drugiej połowy lat 90-tych XX wieku. Samochody, kobiety, przemyt, pieniądze, narkotyki , a w tym młodzi, 19 letni ludzie w czasach przemian w Polsce, szukający szczęścia i szybkiej fortuny. Film prezentował polskie realia pierwszej połowy lat 90-tych gdzie dziki, raczkujący kapitalizm splatał się z interesami gangów, przemytników, wielkich interesów (postacie w filmie wzorowane są na postaciach rzeczywistych i rzeczy działy się naprawdę) … To były nasze realia.
Akcja filmu przenosiła się w różne miejsca, ale jej sercem był Szczecin. Zdjęcia powstawały m.in. na Walach Chrobrego, w lasku Arkońskim oraz w rożnych lokalizacjach centrum miasta.

24. Junak – obiekt westchnień motocyklistów

Zapytaj motocyklistę jak nazywa się najbardziej kultowy polski motocykl. Odpowiedź jest jedna: Junak! Wielka, najcięższa produkowana, potężna maszyna, dysponująca ogromną siłą i potężnym dźwiękiem. Był też jedynym motocyklem z czterosuwowym silnikiem produkowanym w czasach PRL.
Junak przez dziesiątki lat „miał wszystkie motory pod sobą”. Nie było takiego motoru, za który ktoś wymieniłby się oddając junaka. Nie ma takiej możliwości! Ciągle cieszy się wyjątkową atencją wśród motocyklistów.
Junaki produkowała Szczecińska Fabryka Motocykli. Powstała na ternie działającej tutaj przed II wojną światową fabryce samochodów Stoewer. Stoewer produkował wysokiej klasy samochody i miał swoje prywatne muzeum, które po wojnie znajdowało się w Niemczech w Wald-Michelbach. W 2019 roku cała kolekcja muzeum (łącznie 1022 eksponaty) została sprzedana i trafiła do … Szczecina!!! Znajduje się w Szczecińskim Muzeum Techniki i Komunikacji gdzie wraz z kolekcją prześlicznej urody Junaków cieszy oko miłośników motoryzacji.

Junak produkowany w Szczecińskiej Fabryce Motocykli w latach 1956–1965
25. Pierwszy i jedyny na świecie IKEA Dom Jutra powstał w Szczecinie

IKEA Dom Jutra to prowadzony przez IKEA ogólnoświatowy projekt prezentujący możliwości budowy domu w jak największej zgodzie z naturą. W roku 2020 powstał pierwszy taki dom. Jak na razie jedyny na świecie. IKEA zdecydowała się ulokować go w Szczecinie przy Placu Odrodzenia. Do zwiedzania udostępniony został 18 czerwca 2020 roku.
Zamiast opisywać jego szczegóły podam po prostu link do strony projektu – [klik], na którym zobaczysz dużo zdjęć i poznasz ideę domu.

26. Filharmonia Szczecińska – najpiękniejszy nowoczesny budynek świata?

Co do tego budynku mam mieszane uczucia i ciągle powszechnie budzi on skrajne emocje. Możliwe, że ja też jeszcze do niego „nie dorosłem”, ale muszę o nim wspomnieć, bo ilość prestiżowych nagród jakie otrzymał na całym świecie robi wrażenie (jest ich już chyba kilkadziesiąt). Niektóre z nich otrzymał jako pierwszy i jedyny do tej pory budynek w Polsce.
Budynek Filharmonii stoi niedaleko głównej drogi wjazdowej do Szczecina. Dokładnie przy ulicy Małopolskiej 48. Sąsiaduje bezpośrednio ze starym budynkiem z czerwonej cegły (Wojewódzka Komenda Policji), ale sam jest ultra nowoczesny. Sterylnie biała, futurystyczna konstrukcja silnie kontrastuje z resztą otoczenia. Wieczorem cała powierzchnia elewacji świeci i można jej nadawać dowolne kolory (często odwzorowuje flagi państw przy różnych okazjach), lub radośnie pulsuje światłem jak wskaźnik diodowy w sprzęcie hi-fi.
Czasem go lubię, a czasem nie … ale elewacja to nie wszystko. Warto wspomnieć o wnętrzu budynku, co do którego jednoznacznie można powiedzieć że jest doskonałe. Ascetyczny i minimalistyczny hol wejściowy, z piekielnie dobrze zaprojektowanymi kształtami, budzącymi złudzenia optyczne i perfekcyjnie doskonała sala koncertowa. W sumie … obiekt, bez którego nie wyobrażam sobie Szczecina dzisiaj.
Poniżej zamieszczam zdjęcie z lotu ptaka z Mapy Google oraz link do trójwymiarowego obejrzenia sobie budynku z różnych stron – [klik]

Filharmonia Szczecińska z lotu ptaka na zdjęciach z map Google
Filharmonia Szczecińska – tego wieczoru elewacja miała akurat takie kolory
27. Paprykarz szczeciński, tosty szczecińskie i pasztecik szczeciński – kulinarne symbole Szczecina

Kulinarnie szczecin kojarzy się z trzema rzeczami:

absolutny numer jeden: Paprykarz Szczeciński – sprzedawany w formie konserwy. W skład potrawy wchodzi: mielone mięso ryby (około 40%), ryż, cebula, koncentrat pomidorowy, olej roślinny i przyprawy. Pycha! Można go zrobić samodzielnie (w sieci jest pełno przepisów).
Paprykarz wzorowany jest na afrykańskiej potrawie czop-czop, którą w latach 60-tych XX wieku zachwycili się polscy marynarze, pracujący na naszych statkach-chłodniach, podczas postoju w portach Afryki Zachodniej. Szef produkcji Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich „Gryf” zlecił zakładowemu laboratorium opracowanie odpowiedniej receptury. Technolodzy opracowali technologię, która jednocześnie umożliwiała zagospodarowanie odpadów mięsa ryb, jakie powstawały przy wykrawaniu ze zmrożonych bloków kostki rybnej.
Pierwsza puszka paprykarza zeszła z taśmy w 1967 roku, a w latach kolejnych konserwa ze Szczecina zrobiła zawrotną, międzynarodową karierę: była eksportowana do 32 krajów (w Kolumbii produkowana jego podróbkę). W 2010 został wpisany na listę produktów tradycyjnych.

numer dwa to: pasztecik szczeciński – czyli uformowane w walec ciasto drożdżowe z nadzieniem (mięsnym lub jarskim np. ser żółty i pieczarki) smażone w głębokim tłuszczu. Ma chrupiąca skórkę, i delikatny, miękki środek. Najlepiej smakuje z barszczem czerwonym.
W Szczecinie serwuje się je od 1969, wyłącznie smażone na świeżo. Najstarsze w szczecinie lokal serwujący paszteciki znajduje się na alei Wojska Polskiego 46.
Od roku 2010 pasztecik znajduje się na liście produktów tradycyjnych i można go produkować tylko według ściśle określonej receptury. Większość szanujących się dużych centrów handlowych w Szczecinie ma stoisko z pasztecikami, a 20 października jest oficjalnym Dniem Pasztecika Szczecińskiego!

numer trzy: tosty szczecińskie – moje ULUBIONE! – prawdziwa potęga mimo teoretycznie prostej receptury. Tosty robi się z bagietki przekrojonej na pół. Między dwie połówki trzeba napchać górę sera żółtego (musi być dużo, ma się wylewać bokami), a do tego jakiś dodatek: szynka, pieczarki, szpinak … co tam kto lubi. Tak przygotowaną bułę wkłada się między dwie metalowe, rozgrzane płyty i cholernie mocno ściska, żeby sprasować całość w cienką kanapkę. W takich warunkach tost piecze się kilka minut i wychodzi jako obłędnie smaczne cudo, na myśl którego, pisząc te słowa właśnie dostaję ślinotoku. Na budki z tostami w Szczecinie natkniecie się wszędzie. Kosztują kilka złotych, ale są źródłem nieskończonej przyjemności. Przyjedź do Szczecina i spróbuj koniecznie!

Nikt nie wie, ale czasem potajemnie wciągam sobie tościka szczecińskiego.
28. Jesse Adam Eisenberg związany jest ze Szczecinem i mówi po polsku

Aktor, odtwórca roli Marka Zuckerberga (założyciela Facebook-a) w kinowym hicie The Social Network, czyli Jesse Adam Eisenberg ma bliski związek ze Szczecinem. Mieszkali tu jego rodzice, którzy wyemigrowali do USA. Jesse urodził się w USA ale często mówi o swoim pochodzeniu, biegle posługuje się językiem polskim i odwiedza Szczecin przy każdej okazji.

29. Najszybszy bieg w historii Polski

Najszybciej biegającym na Polskiej ziemi człowiekiem jest Asafa Powell. W roku 2008 podczas mitingu Pedro’s Cup pokonał 100 m w czasie 9,89 sekundy. Poprawił ten wynik rok później (też w Szczecinie) uzyskując 9,82 sekundy. Na polskiej ziemi są to jedyne dwa biegi na 100 m, gdzie złamana została bariera 10 sekund.

30. Żeliwne, szczecińskie pompy uliczne

Żeliwne pompy na ulicach Szczecina to charakterystyczny dla tego miasta element miejskiego krajobrazu. Powstały w drugiej połowie XIX wieku i miały stanowić zabezpieczenie w razie awarii sieci wodociągowej w mieście. Uratowały życie wielu ludzi w czasie II wojny światowej, gdy miasto było w gruzach. Niektóre z nich działają do dzisiaj. Łącznie jest ich w mięsie ponad 100 al tylko 28 z nich jest zabytkowa. Rozpoznasz je po herbie Szczecina, koronie lub płomieniu na szczycie pompy i głowie smoka, z której leci woda.

31. Twierdza Szczecin zdobyta przez jedną brygadę kawalerii

Kuriozalna sytuacja miała miejsce w październiku 1806 roku. Obroną miasta-twierdzy Szczecin kierował doświadczony generał Friedrich von Romberg. W kierunku pomorza zmierzała armia Napoleona Bonaparte, która dopiero co rozbiła armię pruską pod Jeną i Auerstadt.
Pod Szczecin jako pierwsza dotarła 600 osobowa brygada lekkiej kawalerii, dowodzona przez Lasalle’a.
Lasalle rozbił obóz na terenie dzisiejszego Mierzyna i rozkazał rozpalić ogromną liczbę ognisk. Jednocześnie rozesłał w teren ile tylko mógł patroli, z rozkazem wzbudzania jak największego hałasu. Następnie wysłał do dowódcy twierdzy posłańców z żądaniem poddania się i … generał Friedrich von Romberg skapitulował 🙂 Nie miał pojęcia, że pod murami miasta nie ma ogromnej, napoleońskiej armii (a jedynie 600 kawalerzystów), i że nie ma nawet żadnej artylerii. Francuzi natychmiast zajęli miasto i rządzili nim przez kolejnych 7 lat.

Twierdza Szczecin na rycinie z połowy XVII wieku

Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
Poniżej znajdują się ikony, dzięki którym łatwo możesz udostępnić artykuł, a na górze strony przycisk do polubienia profilu na Facebook-u. ZRÓB TO proszę! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne. Z góry dziękuję!

Pozdrawiam




_

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *