Wzgórze Trygława – miejsce kultu wiary Słowian w Puszczy Bukowej

Ścieżka na górę i jeden z posągów na Gorze Trygława

Jak grom z jasnego nieba

Tak, tak! Bo wrażenie jest piorunujące! Niby spacer jak zwykle. Kroczek za kroczkiem. Trochę pod górkę, trochę w dół. Wąską ścieżką snuję się wśród strumyków i drzew. Malownicze tereny Puszczy Bukowej zachwycają zawsze. Oko się cieszy, ptaszęta śpiewają, mordka zadowolona. Przede mną kolejna górka, jakaś bardziej stroma niż zwykle … tutaj jeszcze nie byłem! Ruszam z ochotą pod górę, beztrosko wiodąc wzrokiem po świeżej, wiosennej zieleni. Raz, dwa, trzy, jestem na górze i … oszz kurde! Co to jest???
Nagle stoję na szczycie wzniesienia, pośrodku jakiegoś kręgu. Co to za krąg? Łapię oddech i rozglądam się uważniej. Czuję na sobie czyjś wzrok. Jakiś typ, wyrzeźbiony w pniu drzewa łypie na mnie spod oka. Totem? Posąg?
Rozglądam się dalej. Tych posągów jest więcej. Patrzą na mnie z kilku stron. To nie jest zwykły totem. Na środku kręgu, pod drewnianym posągiem leży ogromny kamień. Ma na sobie wygrawerowany duży symbol X. Tuż obok niego drugi, mniejszy. Jest przykryty lnianą szmatką. Ołtarz.
W oczy rzucają mi się kolejne symbole. Są wycięte albo namalowane na pniach posągów.
Dużo tego. Dzieje się!

Drewniane posągi i kamienny ołtarz … czuję, że ktoś mnie obserwuje – Puszcza Bukowa, Szczecin

Po wspinaczce zdążyłem już odpocząć, ale robię głębszy wdech. Dobra! Przyjrzyjmy się temu wszystkiemu bliżej. Najpierw krótki filmik (możesz go zobaczyć poniżej), a potem szybka analiza sytuacji.

Miejsce kultu

Po chwili nie mam już żadnych wątpliwości. Znalazłem się w samym środku miejsca jakiegoś kultu. Jakiego?
Mam telefon, mam internet i mam czas. Siadam na pniu drzewa na obwodzie kręgu otaczającego drewniane posągi i kamienny ołtarz, wyciągam kanapkę z mielonką i powoli żując śniadanie docieram się do kolejnych informacji. Po kilku minutach przenoszę się w czasie do wczesnego średniowiecza. Do czasów, zanim jeszcze chrześcijaństwo stało się w tej części europy dominujące, a powszechna była Religia Słowian.
Słowiańska religia zakładała istnienie wielu bogów i nie ograniczała ich ilości w żaden sposób. Jednocześnie bóg w tej religii nie był utożsamiany z postacią ludzką. Bóg utożsamiany był ze wszystkim, co otacza człowieka i jako absolut przenikał przez wszystko co istnieje. Oczywiście z czasem w religii Słowian powstała grupa bogów, która była znana i wspólna dla większości wyznawców. Pojawiła się nawet pewna hierarcha, według której niektórych bogów uważano za ważniejszych, a innych za mniej ważnych. Jednych czczono chętniej i wznoszono im świątynie, a o innych powoli zapominano. Można było nawet zaobserwować pewną regionalizację, np. w Szczecinie, który już wtedy był znaczącym ośrodkiem, szczególnym kultem cieszył się Trygław (znany też jako Trzygłów, Trygłów, Triglav). Na Rugii (północne Niemcy) szczególną czcią obdarzano Świętowita, a centrum kultu znajdowało się a Arkoni. Za to w Radogoszczy (obecnie teren Maklenburgii) szczególną uwagę poświęcano Swarożycowi.
Za miejsca święte Słowianie uznawali miejsca o specjalnych cechach. Najczęściej wzgórza ze starym drzewem, stare głazy, najlepiej w pobliżu jakiegoś źródła, studni lub strumienia. Często przekształcali miejsca kultu tak, by powstał magiczny krąg, umożliwiający kontakt z bóstwem.

Miejsce kultu religijnego Słowian, na szczycie wzgórza w Puszczy Bukowej.

Ale zaraz, zaraz!

Nagle wróciłem do współczesności. Rozejrzałem się dookoła. Czyż to nie doskonałe miejsce na świątynię Słowian? Siedzę na obwodzie kręgu, na szczycie wzgórza, dookoła stare drzewa, przede mną stary głaz, a w dole powoli płynie strumień Leniwka.
Jest jednak coś jeszcze!
Szczecin, Słowianie … najbardziej znany klub muzyczny w Szczecinie “Słowianin”
Swarożyc … ulica Swarożyca w Szczecinie? Tak!
Najbardziej znane miejsce kultu Świętowita: Arkonia … a w Szczecinie? Ulica Arkońska, kąpielisko Arkonka, lasek Arkoński, klub sportowy Arkonia …
Typy z posągów nadal na mnie łypią. Teraz nawet trochę się uśmiechają. Chyba się za mnie nabijają. Kim oni są?

Ten typ – mam wrażenie – jakby miał ze mnie lekki ubaw

Czytam dalej

Rzut oka na baterię w telefonie: 78%. Spoko!
Rzut oka na kanapkę z mielonką: 0% uuuu! Szkoda.
No to wracam do średniowiecza! O wszystkich bogach Słowian, poczytam sobie później. Teraz interesuje mnie co znaczą te symbole? Co znaczą symbole, które są na pniach posągów i na kamieniu?
Kilka słów kluczowych wrzuconych na pożarcie google-owi, pół godziny grzebania w sieci i mamy to!

Runy i pismo runiczne

Znaki runiczne na pniu jednego z posągów

Część ze znalezionych symboli okazała się znakami pochodzącymi z alfabetu runicznego. Zakładam oczywiście, że wszyscy doskonale znają alfabet runiczny, ale gdyby znalazł się ktoś, kto (podobnie jak ja) nie zna tego alfabetu, to postanowiłem przygotować odpowiednią pomoc naukową. Poniżej znajdziesz więc grafikę, na której zamieściłem wszystkie znaki alfabetu runicznego (tzw. fuþark). Używano go na tym terenie mniej więcej do czasów, gdy miał miejsce chrzest polski, a nawet odrobinę dłużej (mniej więcej do roku 1000).

Runy – alfabet runiczny, znaczenie znaków runicznych i odpowiedniki liter w naszym alfabecie

Co oznaczają widoczne na zdjęciu znaki?
Teraz sprawa jest już jasna!

Pierwszy znak to Algiz (w naszym alfabecie odpowiada literze Z), a jego znaczenie to: opieka. Umieszczenie znaku opieki w miejscu kultu wydaje się mieć sens. Zapewne symbolizuje opiekę czy ochronę jaką chcieliby zapewnić sobie ze strony duchów uczestnicy kultu.

Drugi znak to Jeran (odpowiednik litery J w naszym alfabecie). Jeran symbolizuje urodzaj. Umieszczenie znaku urodzaju w miejscu kultu jest jasne. Wiele z obrzędów odprawianych przecież było przecież w intencji urodzaju i obfitości płodów, jakie dawała ludziom ziemia. Chyba trudno o lepszy zestaw znaków w miejscu słowiańskiego kultu, niż Algiz-Jeran, czyli opieka i urodzaj.

Odczytywanie run tak mi się spodobało, że odruchowo zacząłem szukać następnych, żeby coś jeszcze sobie odczytać. Kolejną runę nie trudno było znaleźć. Wyryta była w kamieniu. Największym leżącym tam kamieniu, który widać na zdjęciu poniżej. Rozszyfrowanie tego znaku, zostawiam tobie 🙂

Kamień z wyrytym znakiem runicznym. Samodzielnie rozszyfruj co oznacza!

Zabawa w runy

Zabawa z runami okazała się na tyle przyjemna, że szybko zabrakło kolejnych run do odczytania. Przyszedł mi więc do głowy pewien prosty pomysł. Co by było, gdyby interpretować runami swoje inicjały? No to spróbujmy!
Moje inicjały to JG, czyli Jeran-Gebo. Znaczenie tych znaków to: urodzaj i miłość. Nieźle, co? Żona się ucieszy – pomyślałem od razu.
A jak jest z twoimi inicjałami? Śmiało możesz się pochwalić w komentarzu pod wpisem! 🙂
Na koniec zapisałem jeszcze runami swoje imię (poniżej) i można było zająć się kolejnymi symbolami.

Moje imię: Jacek w zapisie runicznym

Słowiańskie symbole

Oprócz run oczywiście powszechnie używane były inne znaki – symbole. Miały znacznie szersze, niż runy znaczenie, a skoro rozszyfrowywanie szło mi tak dobrze, to zająłem się od razu odnalezieniem ich znaczenia.

Kołowrót
Trójramienny kołowrót

Wydaje się, że pierwszy z symboli to uproszczona wersja symbolu znanego jako Kołowrót. Kołowrót to rodzaj swastyki, jednego z najbardziej pozytywnych symboli Słowian i nie tylko Słowian. Hindusi, buddyści i dżinniści używają jej powszechnie i traktują jako święty znak (niestety w XX wieku znak został zawłaszczony przez nazistów, których zbrodnie zupełnie zatarły pierwotnie pozytywne znaczenie).
Słowo svastika oznacza “źródło”. Było traktowane jako synonim szczęścia i pomyślności. U Słowian kołowrót nazywany był swargą, swarzycą bądź swarożycą i skojarzenie ze słowiańskim bogiem słońca (Swarogiem / Swarożycem) jest oczywiste.
Prawoskrętny kołowrót naśladuje swoim kształtem pozorny ruch słońca widziany z półkuli północnej. Był powszechnie malowany na domach by odstraszyć złe demony i zapewnić ochronę przed kataklizmami.
Pierwotnie kołowrót miał cztery ramiona złamane pod kątem prostym, ale z czasem ewoluował. U Słowian najpopularniejsza była wersja ośmioramienna. Wersja trójramienna podkreśla znaczenie liczby trzy (trzy punkty podparcia gwarantują stabilność).

Ośmioramienny kołowrót
Triskelion

Na kolejnym z pni, łatwo zauważyć inny symbol. W moim odczuciu to uproszczona wersja triskelionu.

Triskelion na pniu jednego z posągów

Triskelion to mówiąc w skrócie znak złożony z trzech symetrycznych elementów: spiral, meandrów lub nóg. Tworzy cykliczny wzór geometryczny. Często interpretuje się go jako symbol trzech żywiołów: ziemi, ognia i powietrza lub potrójnego wymiaru życia ludzkiego, na które składają się część: fizyczna, psychiczna i duchowa. W przypadku Słowian najbardziej prawdopodobna jest jednak interpretacja, która łączy tiskelion z Trygławem, czyli bogiem o trzech głowach, powstałego z połączenia trzech innych bogów w jedno.

Trochę ładniejsza wersja triskelionu
Weles

Na jednym z posągów znalazłem jeszcze jeden symbol. Widać go na zdjęciu poniżej.

Jeszcze jeden symbol na posągu

Znaczenie tego symbolu natychmiast mówi nam czyje oblicze przedstawia posąg. Jest to bowiem symbol oznaczający jednego z dwóch najważniejszych bogów Słowian: Welesa.
Weles (znany też jako Wołos) był bogiem zaświatów (i zmarłych). Posiadał umiejętność przemiany w Żmija, który był strażnikiem wejścia do podziemnej krainy zmarłych, zwanej Nawia.
Jako ofiarę składano Welesowi trzyletniego byka (znowu cyfra 3). Często też nazywa się go “bydlęcym bogiem”, ponieważ uważano go za pana i najwyższego stróża bydła. Wśród Słowian bydło było miernikiem i odzwierciedleniem bogactwa, więc Weles jako bóg był też patronem dobrobytu i kupców.
Rzućmy okiem jeszcze raz na znak symbolizujący Welesa. Czy nie przypomina głowy byka?

Znak Welesa – czy nie przypomina głowy byka?

Weles był również uznawany jak bóg prawa i przysiąg. Jeżeli była potrzeba złożenia jakiejś przysięgi, to składało się ją właśnie na imię Welesa.

Teraz już nie dziwi dlaczego ten posąg ma rogi. To Weles, bydlęcy bóg

Jak dotrzeć do miejsca kultu Słowian w Puszczy Bukowej?

Dotarcie do świątyni Słowian w Puszczy Bukowej nie jest łatwe (bo nie da się tu na szczęście dojechać samochodem), ale dla miłośników spacerów nie będzie stanowiło wielkiego wyzwania. Będzie to po prostu przyjemny spacer po lesie.
Najlepiej i najprzyjemniej będzie podjechać samochodem na parking przy Jeziorku Szmaragdowym i tam rozpocząć spacer w kierunku góry Słowian. Po wyjściu z parkingu trzeba kierować szeroką drogą obok znajdującego się obok Zajazdu Szmaragd. Droga szybka zamienia się w drogę gruntową i przechodzi pod drewnianą bramą witającą przybyszów w Puszczy Bukowej. Po pokonaniu stromego podejścia, gdzie droga wije się w kształcie litery S, wejdziesz na szczyt wzniesienia, gdzie znajduje się drewniana wiata i krzyżuje się kilka ścieżek. Kierujesz się lekko na skos w lewo, obchodząc wiatę z lewej strony (tak jak zaznaczyłem to na zdjęciu poniżej).. Dalej ścieżka poprowadzi cię sama, aż do charakterystycznego przejścia, przepustu pod autostradą. Zaraz za przepustem skręć w lewo. Najpierw będzie trochę pod górkę, potem trochę z górki, a na końcu ścieżki dojdziesz do kolejnej drogi leśnej, którą musisz skręcić w prawo. Tą droga dojdziesz niemal pod sam cel wyprawy (znajduje się on w linii prostej może 200 m od drogi).. Zbliżając się na miejsce warto włączyć nawigację w telefonie (klikając np. na współrzędne, które podałem poniżej). Ułatwi ci to znalezienie wzgórza i słowiańskiego miejsca kultu.
W jedną stronę trzeba będzie przejść około 3 km, czyli dojście na miejsce, w zależności od tempa w jakim będziesz się poruszać zajmie cię od 0,5 h (tempo marszowe) do 1 h (tempo spacerowe).
Najkrótszą ścieżkę dojścia na miejsce zaznaczyłem na mapce poniżej. W terenie trasa dojścia nie jest w żaden sposób oznakowana. Proszę więc nie sugerować się oznaczeniami szlaków na drzewach, na które natkniesz się po drodze. Pod mapą znajdziesz też współrzędne GPS kluczowych punktów, gdyby w trakcie spaceru udało ci się zgubić w lesie (chociaż nie sądzę by taki problem miał miejsce, bo spacer odbywa się cały czas wygodnymi ścieżkami leśnymi).
Warto mieć na nogach buty terenowe, bo niektóre pokonywane w czasie marszu fragmenty dróg mogą być okresowo błotniste.
Oczywiście dołączam również szczegółową lokalizację GPS samego miejsca kultu.

Mapa dojścia do miejsca kultu wiary słowiańskiej w Puszczy Bukowej
1 – miejsce kultu
2 – przejście pod autostradą

P1 – Parking przy Jeziorku Szmaragdowym, współrzędne GPS:
53°22’24.0″N 14°37’28.4″E
53.373342, 14.624549 – kliknij i wyznacz trasę

Punkt 1 – miejsce kultu religijnego Słowian, współrzędne GPS:
53°21’18.1″N 14°38’13.1″E
53.355030, 14.636958 – kliknij i wyznacz trasę

Punkt 2 – przejście (przepust) pod autostradą, współrzędne GPS:
53°21’57.7″N 14°38’03.1″E
53.366014, 14.634187 – kliknij i wyznacz trasę

Czy odbywają się tutaj jakieś rytuały?

Gdy moja wizyta w świątyni Słowian zaczęła dobiegać końca przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie: czy tutaj naprawdę mają miejsce jakieś rytuały? Możliwe!
Jeżeli jednak tak jest, to sądząc po braku jakichkolwiek śladów na 100% są one (na szczęście) uwspółcześnione i bezkrwawe. Mimo wszystko, gdyby miały one miejsce, to z przyjemnością popatrzyłbym jak to wygląda i zrobił parę zdjęć. Wyobraźcie sobie na przykład takie Dziady w tej scenerii? Gęsia skórka murowana!
Na środku u stóp drewnianego posągu w oczy rzucał się niewielki kamienny ołtarz przykryty lnianą szmatką. Dyskretnie zajrzałem pod spód i oto co zobaczyłem: monety i ziarna zbóż (zdjęcie poniżej). Czy to pozostałości po jakimś obrzędzie?
Jeżeli mają tu miejsce jakieś tradycyjne obrzędy słowiańskie, to z największym prawdopodobieństwem mają one miejsce podczas tradycyjnych świąt słowiańskich. Dla chętnych, którzy chcieliby to sprawdzić, przychodząc w to miejsce w po zmroku lub w nocy, zebrałem daty najważniejszych świąt Słowian. Ze wszystkich wymienionych poniżej zdecydowanie najważniejsze są cztery święta: Szczodre Gody, Jare Gody, Noc Kupały i Święto Plonów, ale najbardziej pasujące do scenerii są zdecydowanie Dziady wiosenne i jesienne.

Jeden z drewnianych posągów na Wzgórzu Trygława
Pod lnianą szmatką na małym ołtarzu znalazłem monety i ziarna zbóż.

Kalendarz świąt słowiańskich

Szczodre Gody – 21 grudnia

Święto przypada na dzień przesilenia zimowego, czyli wtedy gdy ma miejsce najdłuższa noc w roku. Każda kolejna następująca po Szczodrych Godach noc stawała się więc krótsza i światło i Dadźbóg (czyli Słońce) każdego kolejnego dnia zyskiwało przewagę nad ciemnością.
Święto trwało często kilkanaście dni i miało formę hucznej biesiady. Podczas święta nie zapominano o zmarłych, dla których przygotowywano jadło, picie i miejsce przy ognisku. W czasie świąt odprawiano rytuały, wróżby i obdarowywano się prezentami.
Czy grudzień, wolne miejsce przy stole i obdarowywanie się prezentami coś ci przypomina? Dokładnie tak jak myślisz! Boże Narodzenie to chrześcijańskie święto powstałe z przekształcenia Szczodrych Godów. Przez wiele lat Boże Narodzenie nazywano Godami.

Tydzień Welesa – od 9 do 15 lutego

W tych dniach Weles, władca podziemi i świata zmarłych (którego posąg stoi w świątyni w Puszczy Bukowej) wraz ze swoimi żercami przemierzał świat żywych. Budząc siły ziemi odwiedzał gospodarstwa, odprawiał rytuały nad inwentarzem, szczególnie (jako bydlęcy bóg) nad bydłem. Ludzie śpiewali pieśni, wznosili modły, składali ofiary i … odwracali skórzane odzienie na lewą stroną, futrem na zewnątrz, by upodobnić się do zwierzęcej postaci Welesa.
Czy chodzenie orszakiem od domu do domu, śpiewanie pieśni, wznoszenie modłów i obecność w orszaku kudłatego, rogatego zwierzęcia coś wam przypomina? A kolędnicy chodzący od domu do domu i obecny wśród nich Turoń (kudłaty zwierz z rogami)?

Jare Gody – 21 marca

Święto przypada na dzień wiosennej równonocy, gdy długość skracających się nocy zrównuje się z długością wydłużającego się dnia. Nadejście równonocy oznaczało definitywny koniec zimy i koniec obaw przed zimnem i głodem. Czczono życie, witalność i płodność. Nic więc dziwnego że Jare Gody świętowano hucznie i długo (czasem nawet kilkanaście dni).
Pożegnanie z zimą było w tym święcie dość jednoznaczne i bezkompromisowe. Uosobienie zimy i śmierci, czyli Marzannę po prostu najpierw palono, a potem topiono … co zresztą czyni się do dzisiaj.
Patronem święta był bóg Jaryło którego wyobrażano sobie jako bosego młodzieńca, w białej szacie, jadącego na białym koniu. Dzisiaj wiosnę wyobraża się raczej jako bosą, zwiewną kobietę.
Święto Wielkiej Nocy czerpie z tradycji Jarych Godów pełnymi garściami.

Wzgórze Trygława – Puszcza Bukowa, Szczecin
Gaik – 30 kwietnia

Tego dnia robiono lalkę (zwaną Dziewanną) z przyniesionych z lasu roślin i obnoszono ją przez całą osadę jako symbol ostatecznego triumfu nad zimą. Praktykowana była też tradycja stawiania zdobionego kwiatami i girlandami majowego słupa, wokół którego odbywały się rytualne tańce.

Dziady wiosenne – 2 maja

Dziady to nic innego jak święto zmarłych. W tradycji słowiańskiej obchodzone było aż sześć razy w roku, a najważniejsze były Dziady wiosenne i Dziady jesienne (obchodzone w noc z 31 października na 1 listopada).
Istotą dziadów było obcowanie żywych z umarłymi i nawiązywanie relacji z duszami przodków. Celem obrzędu Dziadów było zdobycie przychylności zmarłych, którzy mieli opiekować się żywymi gwarantując płodność i urodzaj.
Wydaje się, że Dziady to święto, które doskonale nadaje się do celebrowania w Puszczy Bukowej. Gdybym miał zamiar sprawdzić, czy w tym miejscu naprawdę cokolwiek jest celebrowane, to wybrałbym chyba datę Dziadów wiosennych lub jesiennych.

Stado – 15 maja

Stado to święto obecnie mało znane. Więcej na jego temat znaleźć można w przekazach Jana Długosza, Aleksandra Brücknera i kanonika Kosmasa.
Według Długosza nazwa święta “Stado” bierze się od przybywającej na obchody i gromadzącej się tłumnie ludności. Przy czym Długosz zwracał uwagę na rozpustną i bezwstydną naturę święta. Co to oznaczało w praktyce? Trudno powiedzieć.
U kanonika Kosmasa znajdujemy informację o składaniu zwierzęcych ofiar nad źródłami wody i przywoływaniu duchów zmarłych. Brückner wspomina natomiast tańcach, śpiewach i biesiadach, oraz o ofierze miodu i tłuszczu.
Współcześnie święto to ma stałe miejsce w kalendarzu świąt chrześcijańskich i nosi nazwę: Zielone Świątki.

Noc Kupały – 20 czerwca

Kolejne święto związane z przesileniem słonecznym, a jednocześnie moment pożegnania wiosny i powitania lata. Patronem święta jest słowiański bóg miłości – Kupała.
Noc Kupały, zwana inaczej Kupalnocką i Sobótką to święto miłości i płodności. Wokół rytualnego ogniska odprawia się tańce, wróży się z wianków puszczanych na wodę, szuka kwiatu paproci i zbiera zioła, a pewne rozluźnienie obyczajów jest wręcz wskazane.
Silna pamięć o tym święcie jest obecna do dzisiaj i rytualne ogniska płoną każdego roku. Oczywiście święto przeniknęło do tradycji chrześcijańskiej i nosi nazwę Nocy Świętojańskiej.

Święto Peruna – 20 lipca

Perun to najważniejszy bóg Słowian. Jako gromowładny bóg grzmotów miał umiejętność sprowadzania deszczu. Stanowił naturalną przeciwwagę dla Welesa, boga podziemnych zaświatów i zmarłych. Perun i Weles stanowią najważniejszą, komplementarną parę bogów w wierzeniach Słowian.
Święto oczywiście przypada na okres częstych, intensywnych, letnich burz, a jego obchody związane były m.in. z rywalizacją sportową mężczyzn. Perun był bowiem symbolem tego co męskie: walki, siły, sprawności i zwycięstwa. Znamienne jest, że w sytuacjach, w których wymagane było złożenie przysięgi, wszyscy ludzie zobowiązani byli składać przysięgę na Welesa. Jedynie wojownicy składali przysięgę na Peruna.

Święto Plonów – 22 września

Datę tego święta, podobnie jak większości innych, wyznaczała relacja między długością dnia i nocy. Przypada ono na dzień równonocy jesiennej. Do doskonały moment, by podziękować bogom za letnie plony i prosić o przychylność na nadchodzący, trudny jesienno-zimowy czas. Na obchody święta plonów składały się oczywiście tańce, hulanki, swawola i rytualne obrzędy i modlitwy.
Obecnie Dożynki (czyli odpowiednik tradycyjnego słowiańskiego Święta Plonów)i obchodzi się nieco wcześniej. W jedna z sobót lub niedziel pod koniec sierpnia lub na początku września po zakończeniu żniw.

Dziady jesienne – noc z 31 października na 1 listopada

Obchodzone rytualnie, znane nam do dzisiaj Święto Zmarłych, jest związane z kultem przodków. W czasie święta podobnie jak w czasie Dziadów wiosennych przywoływano duchy zmarłych, chcąc zyskać sobie ich przychylność.
Wydaje się, że miejsce kultu w Puszczy Bukowej nadaje się do tego idealnie. Czy twoja ciekawość jest tak wielka, by mieć odwagę pójść tam tej nocy?


Ważne dla mnie!

Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!
Poniżej znajdują się ikony, dzięki którym łatwo możesz udostępnić artykuł, a na górze strony przycisk do polubienia profilu na Facebook-u. ZRÓB TO proszę! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne. Z góry dziękuję!

Pozdrawiam




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *