Sewilla: atrakcje, mapa i plan zwiedzania – przewodnik i ciekawostki

Brama Nowego Świata
Niewiedza jest błogosławieństwem ciekawskich. Tak myślę. Uwielbiam słodki smak zaskoczenia, gdy nagle spada na mnie informacja, która jest tak zaskakująca, że wygląda jak żart, a okazuje się prawdą. I chociaż czasem jest mi wstyd (bo nierzadko jest to świadectwo mojej niewiedzy), ponieważ fakt znany jest światu od kilkuset lat, to z drugiej strony czy da się znać wszystkie fakty? No właśnie. I czy można być ciekawskim, gdy wie się wszystko?
Jestem ciekawski i przeżyłem już wiele zaskoczeń, ale jedno z nich (choć miało miejsce naprawdę wiele lat temu) pamiętam doskonale. Zdarzyło się w Sewilli.
Miasto zwiedzałem samodzielnie i przyznaję, że pojechałem raczej słabo przygotowany. Wiedziałem (mniej więcej) gdzie iść i co zobaczyć, ale plan był raczej bardzo ogólny. Coś w stylu: zamek tutaj, kościół tutaj, a Plac Hiszpański to tutaj … Nagle podczas odczytywania jednej z kolejnych tabliczek informacyjnych przy zabytkach, nagle jak grom z jasnego nieba spadła na mnie wiadomość dla mnie wtedy nowa, a znana od prawie 500 lat! A brzmiała tak: na pierwszą w historii wyprawę morską, która opłynęła Ziemię dookoła Ferdynand Magellan wypłynął z … Sewilli.
Pamiętam, że poczułem się dziwnie, bo przecież Sewilla leży w środku lądu! W linii prostej mniej więcej 60 km od morza, a najkrótszą drogą do najbliższego portu morskiego w Kadyksie jest 100 km.
No i zaczęło się gorączkowe poszukiwanie, czytanie kolejnych tabliczek i łapczywe chłonięcie historii. Historii wspaniałej, zajmującej i wciągającej. I chociaż obecnie w kontekście wielkich wypraw morskich najczęściej mówi się o Lizbonie czy Kadyksie, to punktem wyjścia do jednej z najważniejszych wypraw w historii ludzkości, która udowodniła, że Ziemia naprawdę jest okrągła była Sewilla.
Gwadalkiwir
Sekret tkwi w rzece Gwadalkiwir. Szerokiej, łagodnej i, co najważniejsze, żeglownej aż do samego serca miasta. To dzięki niej galeony wyprawiające się ku nieznanym lądom mogły odpływać z portów Sewilli i bezpiecznie wracać, niosąc na pokładach skrzynie wypełnione złotem, srebrem i przyprawami, o których reszta świata mogła tylko marzyć.
Armada Korzenna
Tak brzmiała oficjalna nazwa floty w dokumentach królewskich: Armada de las Moluccas (Armada Korzenna). To jednoznacznie wskazywało cel: otarcie do Wysp Korzennych (Moluków).
Wyprawa Magellana rozpoczęła się 10 sierpnia 1519 roku. Flota pięciu statków złożona z 270 osób popłynęła rzeką z Sewilli do Sanlucar de Barrameda, gdzie zebrała zapasy i 20 września 1519 r. wypłynęła na otwarte wody Atlantyku.

O opłynięciu Ziemi wtedy nawet nikt nie marzył. Celem były przyprawy: cenne jak złoto, pożądane jak najrzadsze skarby – goździki, cynamon, gałka muszkatołowa.
Magellan (Portugalczyk w służbie Hiszpanii) chciał udowodnić, że można je zdobyć, płynąc na zachód i omijając kontrolowane przez Portugalię szlaki wokół Afryki. Wiedział, że gdzieś daleko na zachód istnieje jakiś ocean, ale nikt jeszcze nie znał drogi, która przez Amerykę Południową połączyłaby dwa wielkie oceany. Minęło wiele miesięcy zanim wyprawa dotarła do chłodnych i nieprzyjaznych wybrzeży Patagonii. Tam, wśród lodowatych wiatrów i nieprzeniknionych mgieł, załoga zmagała się z głodem, wyczerpaniem i niepewnością. Wąski przesmyk łączący dwa oceany odkryto po 438 dniach wyprawy, dokładnie 21 października 1520 roku. Dzisiaj znamy go pod nazwą Cieśnina Magellana.
Ocean Spokojny
Wtedy wydawało się, że najgorsze za nimi, że główna praca została wykonana. Nikt nie wiedział jeszcze, że prawdziwe trudności dopiero się zaczynają. Ocean, który Magellan z niewiadomych przyczyn nazwał Spokojnym okazał się bezkresną wodną pustynią. Brakowało jedzenia i świeżej wody. Załoga cierpiała z powodu szkorbutu i wyczerpania.
Magellan zginął w jakiejś zupełnie zbędnej potyczce na Filipinach, gdzie wdał się w konflikt z jednym z lokalnych wodzów (Lapu-Lapu), który odmówił uznania hiszpańskiej zwierzchności. Liczył na przewagę broni palnej i pancerzy (zabrał tylko 50 żołnierzy), ale z powodu płycizn Hiszpanie nie mogli podejść do brzegu zbyt blisko. Rafy koralowe zmusiły ich do zejścia do wody i marszu na ląd.
Naprzeciwko nich stanęło około 1500 wojowników Lapu-Lapu, uzbrojonych w miecze, włócznie i łuki. Tubylcy celowali przede wszystkim w nieosłonięte nogi, co skutecznie ograniczało ruchy Hiszpanów. Magellan został najpierw trafiony strzałą w prawą nogę, potem włócznią w ramię i ponownie w nogę, a na koniec zadano mu cios mieczem. Ostatecznie został pchnięty nożem i dobity włóczniami i mieczami. Hiszpanie wycofali się ponosząc ogromne straty.
Dowództwo wyprawy przejął kapitan Juan Sebastian Elcano. Do Sewilli powrócił tylko jeden z pięciu statków (Victoria), chociaż jego stan był taki, że śmiało można powiedzieć, że wróciło raczej pół statku. Na pokładzie Victorii znajdowało 18 wynędzniałych i schorowanych członków załogi. Będąc na skraju życia i śmierci, napędzani chyba tylko emocjami i adrenaliną (bo trudno mówić o jakimkolwiek zapasie sił) marynarze boso i ze świecami w dłoniach, udali się prosto do katedry, by podziękować za ocalenie.
Zmienili bieg historii świata.
Właśnie ta historia – pełna determinacji, złota i zapachu korzennych przypraw – zbudowała fundamenty dzisiejszej Sewilli. To dzięki niej miasto stało się najbogatszą metropolią Europy, magnesem dla artystów i bramą, przez którą do Starego Świata wpływały nie tylko skarby, ale i nowe idee.
Gdzie leży Sewilla?
Najpierw spójrzmy szerzej na geograficzne położenie Sewilli.

Sewilla to geograficzny fenomen, który często nazywa się „Patelnią Europy” (Sarten de Europa). Choć leży na tej samej szerokości geograficznej co południowe krańce Sycylii czy Tunezja, jej oddalenie od chłodzącego wpływu oceanu sprawia, że słońce operuje tu z niemal afrykańską siłą. Warto uświadomić sobie, że Sewilla jest najcieplejszym miastem kontynentalnej Europy, gdzie lato nie jest tylko porą roku, ale raczej stanem skupienia. Temperatury w lipcu i sierpniu regularnie i bez wysiłku przekraczają barierę +40 stopni Celsjusza.
To sprawia, że rytm życia w mieście jest nierozerwalnie związany z cieniem. Słońce świeci tu przez ponad 3000 godzin w roku, co czyni Sewillę idealnym azylem dla poszukiwaczy światła. Zima w tym miejscu właściwie nie istnieje w tradycyjnym znaczeniu. To raczej „regularna wiosna”, podczas której w najchłodniejszych miesiącach, takich jak styczeń, termometry w pełnym słońcu wskazują często +18 lub +20 stopni. Dzięki temu Sewilla, podobnie jak Malaga, jest kierunkiem całorocznym, oferującym ucieczkę od północnej szarości w stronę intensywnego błękitu andaluzyjskiego nieba.
Tutaj pojawia się okazja żeby wreszcie zerknąć na mapę trochę bliżej i zobaczyć na własne oczy jak bardzo położenie Sewilli nie pasuje do roli portu startowego dla wyprawy dookoła świata.

Przy okazji (żeby niepotrzebnie nie tracić miejsca i czasu) nosiłem na mapę inne, sąsiadujące z Sewillą miejsca w Andaluzji. Wiem, wiem!!! Już powstaje w twojej głowie plan zwiedzania, który aż prosi się o realizację w sekundę po pierwszym rzucie oka na tę mapę. I powiem ci od razu: to doskonały pomysł! Andaluzja jest zachwycająca. Warto wypożyczyć samochód (na bazie własnych doświadczeń opisałem to w poradniku wynajmu auta w Maladze – [klik] lub jeżeli wolisz krótsze obrazkowe instrukcje, to zobacz poradnik Sewilla: wynajem auta bez karty kredytowej – [klikk]), a następnie ruszyć w objazd, nocując i zwiedzając kolejne piękne miasta i atrakcje. Doskonały pomysł!
Na pewno wiele też ułatwi ci przygotowany przeze mnie Plan zwiedzania Andaluzji – [klik] z opisami wszystkich atrakcji. Zobacz go koniecznie. Spodoba ci się!
Plan zwiedzania Sewilli
Zwiedzanie Sewilli na pierwszy rzut oka może wydawać się wyzwaniem (w końcu to jedno z największych centrów historycznych w Europie). Miasto posiada nowoczesną linię metra oraz niezwykle malowniczą linię tramwajową (Metro-Centro), które… w większości przypadków do niczego nam się nie przydadzą 🙂
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i ucieszy każdego, kto kocha klimat południowych miast: serce Sewilli to gęsta sieć labiryntów i wąskich uliczek, po których najlepiej poruszać się pieszo. Najważniejsze zabytki są pogrupowane w taki sposób, że odpowiednio planując trasę, przejdziesz od jednego do drugiego w kilka lub kilkanaście minut, chłonąc po drodze zapach pomarańczy i podziwiając azulejos na fasadach kamienic.
Przygotowałem gotowy plan, który jest elastyczny. Możesz go modyfikować w zależności od tego, czy akurat masz ochotę na dodatkowe tapas, czy dłuższą chwilę wytchnienia w cieniu. Istnieją jednak dwa punkty, których „nie przeskoczysz” i które muszą stać się fundamentem Twojego planowania.
Punkty stałe (tego nie da się łatwo przesunąć)
Pierwszym z nich jest kompleks Katedry oraz Królewskiego Alkazaru. To absolutne perły, ale też najbardziej oblegane miejsca w całej Andaluzji. Bilety wstępu kupuje się na konkretny dzień i godzinę. Tutaj nie ma miejsca na improwizację! Trzeba stawić się punktualnie, bo kolejki (nawet dla osób z biletami) bywają spore, a system rezerwacji jest bezlitosny. Jeśli uda Ci się zarezerwować Alkazar na rano, cały resztę dnia możesz budować wokół tego wydarzenia.
Bilety do tych obiektów kupuj więc z wyprzedzeniem przez internet. To najlepsza podpowiedź jakiej w tym temacie mogę ci udzielić. Poniżej linki, które mogą ułatwić poszukiwanie biletów
sprawdź: bilety wstępu Alkazar Królewski w Sewilli – [klik] (GetYourGuide)
sprawdź: bilety wstępu Katedra i La Giralda – [klik] (GetYourGuide)
Zawsze warto też sprawdzić opłacalność pakietów biletów (kilka atrakcji w jednej cenie). Jeżeli akurat trwa promocja cena może być naprawdę atrakcyjna.
sprawdź: pakiety biletów i karty miejskie w Sewilli – [klik] (Tiqets)
Drugim miejscem, które wymaga strategicznego podejścia, jest Plaza de Espana. Choć wstęp na plac jest wolny i nie wymaga biletu, to jego położenie oraz otwarta przestrzeń dyktują warunki. Plac leży nieco dalej na południe od ścisłego centrum (ok. 20 minut spacerem od Katedry). Najlepiej odwiedzić go wcześnie rano lub tuż przed zachodem słońca. Dlaczego? Ponieważ w ciągu dnia, przy typowych dla Sewilli temperaturach, ogromna, niezacieniona przestrzeń placu zamienia się w prawdziwą patelnię. Planując wizytę o złotej godzinie, unikniesz największego upału i zobaczysz, jak słońce pięknie maluje ceramiczne mozaiki.
Elastyczność i swoboda
Całą resztę – spacer po barwnej dzielnicy Triana, wizytę pod złotą wieżą Torre del Oro czy podziwianie panoramy miasta z konstrukcji Metropol Parasol (znanej jako „Grzyby”) – możesz dowolnie miksować. Te miejsca są blisko siebie, a przejście z historycznego centrum Santa Cruz nad brzeg rzeki Gwadalkiwir to czysta przyjemność, która nie wymaga wielkiego wysiłku fizycznego, o ile pamiętasz o jednym: w Sewilli to słońce, a nie zegarek, wyznacza tempo zwiedzania!
Używaj współrzędnych GPS
Przy każdej z atrakcji podaję precyzyjne współrzędne GPS. Być może na pierwszy rzut oka nie wydaje się to szczególnie przydatne, ale w praktyce jest dokładnie odwrotnie. Dzięki tym współrzędnym nie musisz trzymać się kurczowo konkretnej ścieżki zwiedzania. Możesz zwiedzać miasto w zasadzie tak jak ci się podoba.
Jak w praktyce korzystać ze współrzędnych GPS? Wystarczy kliknąć w link obok nich. Wtedy otworzy się w twoim telefonie nawigacja i automatycznie wyznaczy ścieżkę do celu, ale … nie musisz iść tą ścieżką! Spaceruj tak jak ci się podoba, tam gdzie masz ochotę, a wskazanie w telefonie traktuj wyłącznie jako informację, czy zbliżasz się do celu, czy może obrałeś już niewłaściwy kierunek. Zwiedzanie miasta nie polega przecież na przechodzeniu go po najkrótszej trasie, tylko na cieszeniu się jego atmosferą. Dzięki współrzędnym GPS nie musisz się martwić, że się zgubisz, a jednocześnie masz nieograniczoną swobodę zwiedzania.
Mówiąc krótko: kliknij współrzędne, spaceruj i co jakiś czas sprawdzaj czy poruszasz się we właściwą stronę. Bez nerwów, bez stresu, z przyjemnością. Proste i piękne!
Ubezpieczenie podróży (czy jest potrzebne?)
Nie chcę temu tematowi poświęcać zbyt wiele miejsca, więc będę naprawdę konkretny. Powiem krótko: nigdy nie ruszam się z domu na samodzielny wyjazd bez ubezpieczenia. Na wyjeździe ciągle poruszamy się po nowych miejscach, głowę mamy zajętą zachwytami i innymi przyjemnościami. Jesteśmy na większym luzie i o przygodę nie trudno. Brak ubezpieczenia to proszenie się o solidne kłopoty.Trzeba też pamiętać, że tzw. EKUZ, czyli posiadane przez nas jako obywateli Unii Europejskiej ubezpieczenie nie refunduje wszystkiego. Refunduje tylko to, co w danym kraju jest refundowane (np. we Francji 35% kosztów państwowych służb ratownictwa płaci się z własnej kieszeni). Można by długo wchodzić w szczegóły, ale robienie tego jest bez sensu, ponieważ solidne tygodniowe ubezpieczenie dla jednej osoby na terenie Europy, w porównaniu do kosztu całego wyjazdu jest zaskakująco tanie. Z łatwością można znaleźć naprawdę dobre oferty za około 10 - 15 EUR łącznie za cały tydzień (!!!), czyli równowartość dwóch lub trzech piw.
Zwykle wyszukuję najlepsze oferty w tej porównywarce ofert - [klik] (w tym wypadku jest to Rankomat) i wykupuję je przez internet. Można to załatwić naprawdę szybko i tanio.
Jeżeli potrzebujesz dobrego źródła ubezpieczeń poza Polską, to sprawdź bardzo wysoko ocenianą ubezpieczalnię EKTA - [klik], dostępną w kilkunastu językach i sprzedającą ubezpieczenia działające na całym świecie. Jeśli strona otworzy się w niewłaściwym dla ciebie języku, to po prostu zmień język (na górze po prawej).
Przykład dobrej i wcale nie najtańszej oferty z porównywarki (za cały tydzień w 2025 roku) zamieszczam poniżej.

W ofertach kluczowe są dwa parametry:
- Koszty leczenia (KL) - kwota 250 000 PLN (60 000 EUR) to minimum
- Ochrona cywilna (OC) - kwota 250 000 PLN (60 000 EUR) to minimum
do tego warto zwrócić uwagę na dwa dodatkowe parametry:
- Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków (NNW) - według uznania
- ubezpieczenie bagażu podróżnego - według uznania
Sewilla – mapa atrakcji turystycznych
Mapa to zawsze najważniejsza część przewodnika!

Po pierwsze zwróć uwagę na na numerowane czerwone punkty. To są główne atrakcje, na których opiera się cały plan zwiedzania. Numery które widzisz na mapie znajdziesz w kilku różnych miejscach w całej treści tego wpisu. Znajdują się w spisie treści na początku artykułu oraz opisach trasy zwiedzania. Od tych numerów zaczynają tytuły akapitów, gdzie znajdziesz szersze opisy i dodatkowe informacje każdej z atrakcji (np.współrzędne GPS, informacje o biletach wstępu, itp.). Numery atrakcji połączone są małymi czerwonymi kropkami, które prezentują przybliżony przebieg proponowanej przeze mnie trasy zwiedzania. Łączy ona w logiczną całość atrakcje opisane w tym przewodniku.
Po drugie na mapie widać obszar zaznaczony cienką czerwoną linią w kształcie okręgu. Okrąg ten wyznacza przybliżony obszar historycznej części miasta Barrio de Santa Cruz. Jeżeli ma ochotę spędzić więcej czasu w tej malowniczej dzielnicy, to trzymaj się tego obszaru.
Po trzecie na mapie umieściłem również niebieskie znaczniki dwóch parkingów. Są położone blisko interesującej nas części miasta i można je łatwo połączyć z proponowaną przeze mnie trasę zwiedzania.
Parking płatny Paseo de Colon w centrum Sewilli, około 750 m od Katedry, współrzędne GPS:
37°23’12.7″N 6°00’01.7″W
37.386860, -6.000472 – kliknij i wyznacz trasę
Parking płatny Magdalena, położony około 850 m od Katedry, ale będzie korzystniejszy, jeżeli zamierzasz zakończyć zwiedzanie przy Domu Piłata, współrzędne GPS:
37°23’26.0″N 5°59’50.6″W
37.390543, -5.997384 – kliknij i wyznacz trasę
Sewilla – plan zwiedzania
Wszystkie atrakcje na mapie połączyłem w jedną trasę zwiedzania. Zwiedza się je po kolei od numeru 1 do 8, chociaż kolejność w tym przypadku możesz zmieniać (np. dopasować ją do godzin wstępu na biletach).
Cała trasa ma około 7 km długości i można ją pokonać spokojnym spacerkiem w mniej niż dwie godziny. Oczywiście podany przeze mnie czas obejmuje tylko przejście z punktu do punktu bez zatrzymywania się. Na trasie jest kilka muzeów, obiektów które wymagają zwiedzenia oraz miejsc, gdzie warto będzie usiąść na chwilę, by nacieszyć się otoczeniem: np. Plac Hiszpański (5) czy Metropol Parasol (8) .
Jeżeli zdecydujesz się odwiedzić i zobaczyć wszystko co jest dostępne na zaplanowanej przeze mnie trasie to wypełnisz nią cały dzień.
Szczegółowe opisy atrakcji w Sewilli
1. Giralda

Giralda od stuleci dominuje nad panoramą stolicy Andaluzji. Choć dziś pełni funkcję dzwonnicy, jej historia jest znacznie bardziej złożona i stanowi architektoniczny zapis przejścia miasta z rąk muzułmańskich w chrześcijańskie. Budowę wieży rozpoczęto w 1184 roku na polecenie kalifa Abu Jakuba Jusufa, jako minaret Wielkiego Meczetu. To, co od razu rzuca się w oczy podczas zwiedzania, to specyficzna dekoracja zewnętrznych ścian (tzw. sebka, czyli geometryczny wzór przypominający połączone romby, wykonany z cegły, który nadaje budowli lekkości mimo jej monumentalnych rozmiarów).
Największym zaskoczeniem dla osób wchodzących do środka jest brak tradycyjnych schodów. Zamiast nich na szczyt prowadzi 35 szerokich ramp (rampas). Nie był to kaprys architekta, lecz czysto praktyczne rozwiązanie: muezin (almuedano), czyli osoba wzywająca wiernych do modlitwy, wjeżdżał na górę konno lub na ośle. Musiał to robić pięć razy dziennie, więc każdorazowe wejście na nogach mogłoby być kłopotliwe. Dzisiaj te same rampy sprawiają, że podejście na wysokość niemal 100 metrów jest znacznie mniej męczące niż w przypadku innych europejskich wież. Po drodze warto zwrócić uwagę na fundamenty. Muzułmanie wykorzystali do budowy kamienne bloki z dawnych rzymskich i wizygockich budowli, co widać szczególnie w dolnych partiach wieży, gdzie wciąż można dostrzec łacińskie inskrypcje.
Po chrześcijańskiej rekonkwiście w 1248 roku meczet przekształcono w kościół, a minaret zaczął służyć jako dzwonnica. Jednak obecny wygląd wieża zyskała dopiero w XVI wieku. W 1568 roku architekt Hernán Ruiz II dobudował renesansową część górną, w której zawieszono 24 dzwony. Na samym szczycie umieszczono czterometrową figurę z brązu, która trzyma palmę (symbol zwycięstwa) i tarczę. Jest to El Giraldillo, rzeźba przedstawiająca Wiarę, która pełni funkcję wiatrowskazu. To właśnie od jej zdolności do obracania się pod wpływem wiatru (hiszp. girar = obracać się) wzięła się nazwa całej wieży – Giralda.
Widok z platformy widokowej pozwala zrozumieć, dlaczego sewilczycy są tak dumni ze swojego miasta. Z góry widać nie tylko geometryczny układ Patio de los Naranjos (Dziedziniec Drzew Pomarańczowych) znajdujący się bezpośrednio pod wieżą, ale także skomplikowaną architekturę dachów katedry, ogrody pałacu Real Alcazar oraz meandrującą rzekę Gwadalkiwir. Przez blisko 800 lat Giralda była najwyższym budynkiem w Hiszpanii i do dziś pozostaje symbolem harmonijnego współistnienia dwóch różnych kultur w jednym obiekcie.
Ciekawostki
Siostrzane wieże: Giralda ma swoje „rodzeństwo” w Maroku. Jej niemal identycznymi odpowiednikami są Wieża Hassana w Rabacie oraz minaret meczetu Koutoubia w Marrakeszu.
Rekordowa wysokość: Licząc wraz z Giraldillo, wieża ma 104,1 metra wysokości, co sprawia, że jest wyższa od londyńskiego Big Bena (96 m) czy słynnej Krzywej Wieży w Pizie (57 m).
Odporność na wstrząsy: Choć Sewillę nawiedzały silne trzęsienia ziemi (m.in. w 1356 roku), Giralda przetrwała je niemal nienaruszona dzięki swojej solidnej konstrukcji i głębokim fundamentom.
Amerykańskie repliki: Architektura Giraldy tak bardzo zafascynowała Amerykanów, że w USA powstało kilka jej replik, m.in. w Kansas City (mieście partnerskim Sewilli) oraz w Miami.
Naturalny zegar: Wieża działa jak gigantyczny zegar słoneczny – jej cień rzucany na plac u podstawy pozwalał dawniej mieszkańcom określać orientacyjną godzinę.
Godziny otwarcia (2026)
Zwiedzanie wieży odbywa się w ramach biletu do Katedry w Sewilli.
Poniedziałek – Sobota: 10:45 – 19:30 (ostatnie wejście o 18:30).
Niedziela: 14:30 – 19:30 (ostatnie wejście o 18:30).
Dni zamknięte: 1 i 6 stycznia, Wielki Piątek oraz 25 grudnia.
Uwaga: Godziny mogą ulec zmianie ze względu na uroczystości religijne. Warto sprawdzić aktualny harmonogram na oficjalnej stronie katedry bezpośrednio przed wizytą.
Wskazówki praktyczne
Bilety online: To absolutna podstawa. Kolejki do kas na miejscu bywają ogromne, a liczba osób mogących wejść na wieżę w danym przedziale czasowym jest limitowana. Bilet obejmuje katedrę, Giraldę oraz barokowy kościół Iglesia de El Salvador (można go odwiedzić w ciągu 24h).
sprawdź: bilety wstępu i zwiedzanie Giraldy – [klik] (GetYourGuide)
Wejście na wieżę: Rampy są szerokie i wygodne, ale na samej górze (ostatni odcinek przed tarasem) czeka na Ciebie kilka schodów. Osoby z lękiem wysokości mogą czuć dyskomfort przy samych dzwonach, ale barierki są wysokie i bezpieczne.
Kiedy iść: Najlepiej zarezerwować wejście na rano (zaraz po otwarciu) lub późne popołudnie, aby uniknąć największych tłumów i palącego andaluzyjskiego słońca.
Ubiór: Pamiętaj, że wchodzisz do miejsca kultu. Wymagany jest ubiór zakrywający ramiona i kolana.
Brak windy: W Giraldzie nie ma windy, więc wspinaczka wymaga pewnej sprawności fizycznej, choć rampy znacznie ją ułatwiają.
Giralda, współrzędne GPS:
37°23’10.3″N 5°59’33.2″W
37.386200, -5.992556 – kliknij i wyznacz trasę
2. Katedra Najświętszej Marii Panny w Sewilli

„Zbudujmy kościół tak piękny i tak wielki, by ci, którzy ujrzą go ukończonym, uznali nas za szaleńców” (Hagamos una Iglesia tan hermosa y tan grande que los que la vieren labrada nos tengan por locos) – te słowa, wypowiedziane przez kapitułę katedralną w 1401 roku, najlepiej oddają ducha Katedry Najświętszej Marii Panny w Sewilli. To nie jest po prostu kolejna świątynia; to manifest potęgi, bogactwa i ambicji chrześcijańskiej Andaluzji po rekonkwiście. Kiedy patrzy się na jej monumentalną bryłę, trudno uwierzyć, że stoi ona w miejscu dawnego Wielkiego Meczetu z epoki Almohadów. Architekci zdecydowali się na odważny krok: zamiast wyburzyć wszystko do fundamentów, wykorzystali plan dawnej budowli muzułmańskiej, co nadało katedrze nietypowy, niemal prostokątny kształt i ogromną powierzchnię. Dzięki temu jest to dziś największa gotycka katedra na świecie i trzeci co do wielkości kościół chrześcijański, zaraz po rzymskiej Bazylice św. Piotra i londyńskiej katedrze św. Pawła.
Wewnątrz uderza przede wszystkim skala i gra światła wpadającego przez 75 witraży powstałych między XIV a XX wiekiem. Nawa główna wznosi się na wysokość 42 metrów, co sprawia, że odwiedzający czują się niezwykle mali w obliczu tej architektury. Jednak to, co przyciąga wzrok najbardziej, to Retablo Mayor czyli ołtarz główny, uważany za największą i najcenniejszą nastawę ołtarzową w całym chrześcijaństwie. To dzieło życia rzeźbiarza Pierre’a Dancarta, który poświęcił mu dekady pracy, a po nim kontynuowali je inni mistrzowie. Ołtarz składa się z ponad tysiąca figur rzeźbionych w drewnie i pokrytych ogromną ilością złota przywiezionego z pierwszych wypraw do Nowego Świata. Każda scena biblijna jest dopracowana z taką precyzją, że można spędzić godziny, analizując detale, które z poziomu posadzki są niemal niedostrzegalne.
Jednym z najbardziej obleganych miejsc w katedrze jest grobowiec Krzysztofa Kolumba. Historia szczątków odkrywcy jest niemal tak samo burzliwa jak jego wyprawy. Trumna niesiona jest przez czterech heroldów reprezentujących historyczne królestwa Hiszpanii: Kastylię, León, Aragonię i Nawarrę. Przez lata toczyły się spory, czy to na pewno Kolumb spoczywa w Sewilli, czy może jego szczątki zostały na Dominikanie lub Kubie. Dopiero badania DNA z początku XXI wieku potwierdziły autentyczność części kości znajdujących się w Sewilli, choć zagadka „drugiego grobu” w Santo Domingo wciąż dodaje tej historii pikanterii.

foto: Pom² na zasadach CC BY-SA 3.0
źródło: wikipedia
Spacerując po katedrze, nie sposób pominąć Patio de los Naranjos (Dziedziniec Drzew Pomarańczowych). To jedyny, obok wieży Giralda, tak wyraźny ślad po dawnym meczecie. Dawniej służył on muzułmanom jako miejsce rytualnych ablucji przed modlitwą. Dziś, wypełniony zapachem kwitnących pomarańczy (szczególnie intensywnym w marcu), stanowi chwilę wytchnienia od chłodnych wnętrz świątyni. Warto też zajrzeć do zakrystii (Sacristía Mayor), gdzie przechowywane są skarby katedry (ogromne monstrancje, obrazy Goi, Murilla i Zurbarana).
W 1987 roku Katedra w Sewilli trafiła na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Ciekawostki
Wypchany krokodyl: W krużgankach przy dziedzińcu można zobaczyć wiszącego pod sufitem drewnianego krokodyla (El Lagarto). Według legendy to kopia prawdziwego zwierzęcia, które król Kastylii otrzymał w prezencie od sułtana Egiptu w XIII wieku, starającego się o rękę jego córki.
Złoty ołtarz: Do pozłocenia ołtarza głównego zużyto podobno ponad 200 kilogramów szczerego złota. Jest to największy ołtarz w świecie chrześcijańskim, mierzący około 20 metrów wysokości i 18 metrów szerokości.
Niedokończona kopuła: W 1511 roku kopuła katedry zawaliła się z powodu błędów konstrukcyjnych. Została odbudowana w skromniejszym stylu, co dziś jest widoczne dla wprawnego oka.
Godziny otwarcia (2026)
Zwiedzanie katedry obejmuje zazwyczaj również wejście na wieżę Giralda oraz do kościoła Salvador.
Poniedziałek – Sobota: 10:45 – 19:30 (ostatnie wejście około 18:30).
Niedziela: 14:30 – 19:30 (ze względu na msze święte zwiedzanie turystyczne zaczyna się później).
Dni świąteczne: Godziny mogą być ograniczone; katedra jest zamknięta dla zwiedzających 1 i 6 stycznia oraz 25 grudnia.
W godzinach rannych w niedziele i święta wejście jest możliwe tylko na nabożeństwa (wstęp wolny, ale nie wolno wtedy zwiedzać obiektu).
Wskazówki praktyczne
Bilety online: Kupno biletu przez internet z wyprzedzeniem jest kluczowe. Kolejki przed kasami stacjonarnymi potrafią zająć nawet 2 godziny w pełnym słońcu. Bilet online pozwala wejść konkretnym wejściem o wyznaczonej godzinie.
sprawdź: bilety wstępu i zwiedzanie Katedry – [klik] (GetYourGuide)
Bilet łączony: Bilet do katedry uprawnia również do odwiedzenia Iglesia de El Salvador (ok. 10 minut spacerem od katedry). Często można tam kupić bilet bez kolejki, jeśli nie zrobiliście tego wcześniej online. Takie koło ratunkowe ostatniej szansy.
Darmowe zwiedzanie: W określone dni tygodnia (zazwyczaj poniedziałki po południu) dostępne są darmowe bilety, ale trzeba je zarezerwować online z dużym wyprzedzeniem. Rozchodzą się w kilka minut.
Ubiór: To funkcjonująca świątynia. Strażnicy rygorystycznie pilnują, aby ramiona i kolana były zakryte. Warto mieć w plecaku chustę, którą można się owinąć.
Katedra Najświętszej Marii Panny w Sewilli, współrzędne GPS:
37°23’07.1″N 5°59’34.9″W
37.385314, -5.993021 – kliknij i wyznacz trasę
3. Pałac Królewski (Alkazar)

Jeśli Katedra w Sewilli jest sercem miasta, to Real Alcazar (Królewski Alkazar) jest bez wątpienia jego duszą. Barwną, skomplikowaną i pełną sprzeczności. To najstarszy wciąż używany pałac królewski w Europie. Kiedy rodzina królewska odwiedza stolicę Andaluzji, zatrzymuje się właśnie tutaj, w apartamentach na piętrze. Jednak to, co czyni Alkazar miejscem absolutnie wyjątkowym, to nie tylko jego staż, ale przede wszystkim styl mudejar (czyt. mudechar). Fascynujące zjawisko architektoniczne, w którym chrześcijańscy władcy, zafascynowani kunsztem muzułmańskich rzemieślników, zlecali im budowę swoich rezydencji. Efektem jest „koronkowa” architektura, która na pierwszy rzut oka wygląda na dzieło kalifów, choć w rzeczywistości powstała na zlecenie kastylijskich królów.
Sercem kompleksu jest Pałac Pedra I (Palacio de Pedro I), wzniesiony w XIV wieku. Pedro, zwany przez jednych Okrutnym (el Cruel), a przez innych Sprawiedliwym (el Justiciero), był postacią tragiczna i barwną. Zamiast burzyć mauretańskie fundamenty, zaprosił do współpracy mistrzów z Grenady i Toledo, tworząc obiekt, który miał rzucić wyzwanie słynnej Alhambrze. Wchodząc do Salon de Embajadores (Sala Ambasadorów), warto zadrzeć głowę wysoko. Złota kopuła z cedrowego drewna, wykonana w 1427 roku, ma symbolizować wszechświat. Jej misterna struktura, złożona z tysięcy geometrycznych elementów, sprawia wrażenie, jakbyśmy patrzyli w rozgwieżdżone nocne niebo. To właśnie tutaj król przyjmował najważniejszych gości, chcąc ich olśnić bogactwem i rozmachem swojej władzy.
Równie magnetyzujący jest Patio de las Doncellas (Dziedziniec Dziewic). Jego nazwa nawiązuje do mrocznej legendy, według której Maurowie żądali od chrześcijan corocznego haraczu w postaci stu dziewic. Historycy oczywiście powątpiewają w autentyczność tej opowieści. Sam dziedziniec z długim, wąskim basenem i otaczającymi go koronkowymi łukami jest kwintesencją andaluzyjskiego spokoju. Co ciekawe, basen ten przez lata był przykryty marmurową posadzką i dopiero niedawne badania archeologiczne pozwoliły przywrócić mu pierwotny wygląd z okresu Almohadów.
Pod pałacem kryje się kolejna tajemnica. Banos de Dona Maria de Padilla (Łaźnie Marii de Padilla) to podziemne cysterny na wodę, które dzięki specyficznemu oświetleniu i sklepieniom krzyżowym wyglądają jak sceneria z filmu fantasy. Legenda głosi, że Maria de Padilla, kochanka króla Pedra I, kąpała się tutaj w upalne dni, a dworzanie, chcąc przypodobać się władcy, pili wodę, w której zanurzała się jego wybranka. Dziś to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w całym kompleksie, oferujące upragniony chłód w gorące sewilskie popołudnia.

Spacer po Alkazarze kończy się zazwyczaj w ogrodach, które zajmują aż 60 tysięcy metrów kwadratowych. To prawdziwy labirynt zapachów jaśminu i kwiatów pomarańczy, gdzie między fontannami dumnie przechadzają się pawie. Można tu znaleźć ślady niemal każdej epoki od surowych murów obronnych, przez renesansowe pawilony, aż po filmowe plenery, które fani serialu „Gra o Tron” natychmiast rozpoznają jako Wodne Ogrody Dorne. Alkazar to miejsce, którego nie da się „zaliczyć” w godzinę; to przestrzeń do powolnego odkrywania detali, od maleńkich płytek azulejos po szum wody w ukrytych kanałach nawadniających.
Bierz to pod uwagę przy planowaniu zwiedzania, bo spędzisz tu na pewno więcej czasu niż przewiduje plan 🙂
Ciekawostki
To właśnie w Alkazarze, w izbie zwanej Casa de la Contratación (Izba Handlu), planowano najważniejsze wyprawy morskie. Tutaj Amerigo Vespucci i Ferdynand Magellan kreślili mapy swoich podróży, a Izabela Kastylijska przyjęła Krzysztofa Kolumba po jego powrocie z drugiej wyprawy do Ameryki.
Na Patio de las Munecas (Dziedziniec Lalek), w dolnych częściach łuków, można dopatrzyć się maleńkich twarzy lalek wyrzeźbionych w stiuku. Legenda mówi, że znalezienie ich wszystkich przynosi szczęście.
Górne apartamenty (Cuarto Real Alto), czyli prywatne pokoje królewskie na piętrze, są do dziś oficjalną rezydencją hiszpańskiej monarchii. Zwiedza się je z oddzielnym biletem, pod ścisłym nadzorem ochrony.
W ogrodzie, przy Galeria de Grutesco (Galeria Groteski), znajdują się jedne z niewielu na świecie organów wodnych, które grają dzięki ciśnieniu wody co każdą pełną godzinę.
Podobnie jak w Giraldzie, w niektórych częściach pałacu zamiast schodów używano ramp, aby król mógł przemieszczać się między poziomami bez konieczności zsiadania z konia.
Godziny otwarcia (2026)
Zwiedzanie pałacu odbywa się na podstawie biletów na konkretną godzinę wejścia.
Październik – Marzec: codziennie od 09:30 do 17:00 (opuszczanie obiektu do 17:45).
Kwiecień – Wrzesień: codziennie od 09:30 do 19:00 (opuszczanie obiektu do 19:45).
Dni zamknięte: 1 i 6 stycznia, Wielki Piątek oraz 25 grudnia.
Darmowe wejścia: W poniedziałki pod koniec dnia (godziny zależą od sezonu), ale wymagana jest wcześniejsza rezerwacja online, która rozchodzi się błyskawicznie.
Wskazówki praktyczne
Bilety z wyprzedzeniem: To najważniejsza rada. Bilety w kasach stacjonarnych wyprzedają się często z kilkudniowym wyprzedzeniem. Kup bilet online na oficjalnej stronie, aby uniknąć wielogodzinnego stania w kolejce przed Puerta de León (Brama Lwa).
sprawdź: bilety wstępu do Alcazar w Sewilli – [klik]
Czas zwiedzania: Zarezerwuj minimum 3 godziny. Sam pałac jest ogromny, a ogrody to kolejne hektary do przejścia. Pośpiech zabija urok tego miejsca.
Bilet do apartamentów królewskich: Jeśli chcesz zobaczyć Cuarto Real Alto, musisz dokupić specjalne rozszerzenie do biletu głównego. Pamiętaj, że obowiązuje tam zakaz fotografowania i wnoszenia plecaków (są darmowe szafki).
Ubiór: Choć to nie katedra, wciąż jest to czynny pałac państwowy. Unikaj bardzo skąpych strojów plażowych; warto mieć coś, co zakryje ramiona podczas zwiedzania wnętrz.
Kolejka do kontroli: Nawet mając bilet na konkretną godzinę, musisz przejść kontrolę bezpieczeństwa (podobną do lotniskowej). Bądź pod wejściem co najmniej 15-20 minut przed czasem wskazanym na bilecie.
Woda: W ogrodach jest kilka kawiarni, ale ceny są wysokie. Warto mieć własną butelkę wody, szczególnie w miesiącach letnich.
Główne wejście Real Alcazar, współrzędne GPS:
37°23’04.2″N 5°59’31.8″W
37.384508, -5.992160 – kliknij i wyznacz trasę
4. Złota Wieża (Torre del Oro)

Stojąc na brzegu Gwadalkiwiru, trudno pominąć wzrokiem charakterystyczną, dwunastoboczną bryłę, która od ośmiu stuleci odbija się w lustrze wody. Torre del Oro, czyli Złota Wieża, to obok Giraldy i Katedry absolutny symbol Sewilli, choć o zupełnie innym, militarnym charakterze. Jej historia zaczyna się w 1220 roku, kiedy to kalif z dynastii Almohadów, Abu l-Ula, nakazał wzniesienie potężnej baszty obronnej, mającej strzec portu i kontrolować dostęp do miasta od strony rzeki. W tamtym czasie była ona kluczowym elementem systemu murów obronnych, łączącym się z Alkazarem i pobliską Torre de la Plata (Srebrną Wieżą).
Największą zagadką, która od wieków rozpala wyobraźnię turystów i historyków, jest pochodzenie jej nazwy. Skąd wzięło się określenie „Złota”? Teorii jest kilka, a każda z nich ma swój urok. Ta najbardziej romantyczna głosi, że nazwa pochodzi od złota przywożonego z Nowego Świata przez hiszpańskie galeony, które rzekomo składowano właśnie tutaj przed transportem do skarbca. Historycy są jednak sceptyczni. Złoto trafiało raczej do pobliskiej Izby Handlu (Casa de la Contratacion). Inna, bardziej prozaiczna teoria sugeruje, że wieża była niegdyś wyłożona złotymi płytkami ceramicznymi (azulejos), które w pełnym słońcu oślepiały żeglarzy wpływających do miasta. Najnowsze badania archeologiczne z 2005 roku rzuciły jednak nowe światło na tę kwestię: okazało się, że specyficzny blask wieży to efekt zaprawy z mieszanki prasowanej słomy i wapna, która po wyschnięciu nadaje budowli złocisty odcień.
Przez wieki Torre del Oro zmieniała swoje przeznaczenie niemal tak często, jak Sewilla zmieniała swoich władców. Była wieżą obronną, więzieniem dla szlachetnie urodzonych, kaplicą, a nawet magazynem prochu. Dziś w jej wnętrzu mieści się Muzeum Morskie (Museo Maritimo), w którym można zobaczyć stare mapy, modele statków (w tym repliki jednostek Kolumba) oraz instrumenty nawigacyjne, które pomogły Hiszpanii stać się morską potęgą. Wspinaczka na taras widokowy na szczycie to punkt obowiązkowy. Panorama rzeki, mostu Triana i katedry z tej perspektywy prezentuje się wyjątkowo, szczególnie tuż przed zachodem słońca, gdy mury wieży faktycznie zaczynają „płonąć” na złoto.
Ciekawostki
Królewski azyl: Wieża służyła niegdyś królowi Piotrowi I jako miejsce potajemnych schadzek z jego kochankami, z dala od ciekawskich oczu dworu w Alkazarze.
Legenda o łańcuchu: Przez lata wierzono, że od Torre del Oro do drugiego brzegu rzeki rozciągano potężny, żelazny łańcuch, który blokował wpływ nieprzyjacielskich statków do portu. Nowoczesne badania dowodzą jednak, że łańcuch ten znajdował się prawdopodobnie nieco dalej, w rejonie dzisiejszego mostu San Telmo.
Ocalenie przed rozbiórką: W XIX wieku, podczas planowania modernizacji nabrzeża, kilkakrotnie rozważano wyburzenie wieży. Mieszkańcy Sewilli stanęli jednak murem w jej obronie, organizując protesty, które ostatecznie uratowały zabytek.
Relikwie morskie: W muzeum znajduje się m.in. flaga z wyprawy Ferdynanda Magellana dookoła świata.
Godziny otwarcia (2026)
Zwiedzanie wieży obejmuje wejście do Muzeum Morskiego oraz na taras widokowy.
Poniedziałek – Piątek: 09:30 – 18:45.
Sobota – Niedziela: 10:30 – 18:45.
Dni zamknięte: 1 i 6 stycznia oraz 25 grudnia.
Uwaga: W święta lokalne (np. podczas Feria de Abril) godziny mogą ulec skróceniu.
Wskazówki praktyczne
Darmowy wstęp: Tradycyjnie w poniedziałki wejście jest darmowe dla wszystkich, ale warto przyjść wcześniej, bo tworzą się wtedy spore kolejki. Jeżeli się nie uda, to nie ma tragedii. To jedna z atrakcji z najtańszym wstępem, który nie zrujnuje twojego budżetu.
Schody: W przeciwieństwie do Giraldy, tutaj na szczyt prowadzą kręte i dość wąskie schody. Osoby o ograniczonej sprawności ruchowej mogą mieć problem z dotarciem na samą górę.
Spacer nabrzeżem: Zwiedzanie wieży najlepiej połączyć ze spacerem wzdłuż rzeki (Paseo de Cristobal Colon) w stronę mostu Triana. To jedna z najprzyjemniejszych tras spacerowych w mieście.
Fotografia: Najlepsze zdjęcia wieży zrobisz z drugiego brzegu rzeki (z dzielnicy Triana) po południu, kiedy słońce oświetla ją prosto od strony Gwadalkiwiru.
Torre del Oro, współrzędne GPS:
37°22’56.7″N 5°59’46.7″W
37.382415, -5.996314 – kliknij i wyznacz trasę
5. Plac Hiszpański (Plaza de Espana)

Jeśli Sewilla posiada jeden punkt, który w pełni oddaje andaluzyjski przepych i dumę, jest nim bez wątpienia Plaza de Espana (Plac Hiszpański). Monumentalny plac nie jest jednak pamiątką po dawnych królach, lecz efektem wielkiej wizji z początku XX wieku. Plac powstał jako centralny punkt Wystawy Iberoamerykańskiej z 1929 roku, a za jego projekt odpowiadał najwybitniejszy architekt sewilskiego regionalizmu Aníbal Gonzalez. Założenie było proste, choć niezwykle ambitne: stworzyć przestrzeń, która pokaże światu potęgę Hiszpanii i jej nierozerwalną więź z dawnymi koloniami w Ameryce. Cały kompleks ma kształt gigantycznego półokręgu o średnicy 200 metrów, co w zamyśle projektanta miało symbolizować otwarte ramiona Hiszpanii, gotowe do uścisku ze swoimi zamorskimi terytoriami. Co więcej, plac jest skierowany w stronę rzeki Gwadalkiwir, co stanowiło symboliczny punkt startowy dla wypraw do Nowego Świata.
To, co najbardziej przyciąga wzrok, to połączenie surowej czerwonej cegły z kunsztowną ceramiką czyli azulejos (malowane, szkliwione płytki ceramiczne). Wzdłuż murów pałacu rozciąga się 48 nisz, z których każda dedykowana jest jednej z hiszpańskich prowincji. Każda wnęka to małe dzieło sztuki: zawiera mapę regionu, herb oraz ceramiczną scenę przedstawiającą najważniejsze wydarzenie historyczne z nim związane. Tradycją stało się, że turyści z Hiszpanii (i nie tylko) szukają „swojej” prowincji, by zrobić sobie przy niej pamiątkowe zdjęcie. Całość otaczają dwie wysokie wieże (Północna i Południowa), które w momencie powstania wzbudziły niemałe kontrowersje, ponieważ ich wysokość (około 74 metrów) niemal dorównywała świętości Sewilli, czyli wieży Giralda.

Przez środek placu przepływa kanał o długości 515 metrów, nad którym przerzucono cztery pięknie zdobione mosty. Rzecz jasna nie są one przypadkowe. Reprezentują cztery dawne królestwa, z których powstała współczesna Hiszpania: Kastylię, Leon, Aragonię oraz Nawarrę. Spacerując po placu, warto zwrócić uwagę na detale balustrad i latarni. Niemal każda powierzchnia jest tu pokryta ceramiką z pobliskiej dzielnicy Triana, która słynie z produkcji tych ozdób od stuleci. Choć plac był projektem niezwykle kosztownym i niemal doprowadził miasto do bankructwa, dziś jest najchętniej odwiedzanym miejscem w Sewilli, służąc zarówno jako siedziba urzędów państwowych (w tym rządu Andaluzji), jak i przestrzeń dla ulicznych artystów, których występy flamenco w cieniu arkad dodają temu miejscu niesamowitego klimatu.
Ciekawostki
Unikalna architektura łącząca styl renesansowy z elementami neomudejar (styl nawiązujący do architektury mauretańskiej) przyciągnęła filmowców. To tutaj kręcono sceny do „Gwiezdnych Wojen” (Atak Klonów). Plac udawał miasto Theed na planecie Naboo.
Błąd w mapach: Na niektórych ceramicznych mapach prowincji można znaleźć błędy geograficzne lub historyczne. Wynikało to z pośpiechu rzemieślników, którzy musieli zdążyć z pracami przed otwarciem wystawy w 1929 roku.
Alfabetyczny porządek: Ławki z prowincjami są ułożone w porządku alfabetycznym, z jednym wyjątkiem. Sewilla nie ma swojej własnej niszy w ciągu głównym – jest uhonorowana na dwóch oddzielnych panelach umieszczonych na początku i na końcu łuku prowincji.
Ceramiczne balustrady: Większość balustrad na mostach wykonano z pustej w środku ceramiki, co sprawia, że są one wyjątkowo delikatne. Przez lata wiele z nich uległo zniszczeniu, ale są systematycznie odnawiane przez lokalnych mistrzów.
Godziny otwarcia (2026)
Plac Hiszpański znajduje się na terenie ogólnodostępnego parku, jednak brama kompleksu jest zamykana na noc.
Sezon letni (kwiecień – wrzesień): 08:00 – 24:00.
Sezon zimowy (październik – marzec): 08:00 – 22:00.
Wstęp: Bezpłatny dla wszystkich zwiedzających.
Warto wiedzieć: Podczas silnych wichur lub ekstremalnych upałów Park Marii Luizy oraz sam plac mogą zostać zamknięte ze względów bezpieczeństwa.

Wskazówki praktyczne
Rejs łódką: Na kanale otaczającym plac można wynająć małą łódź wiosłową. To świetna zabawa, choć kanał jest dość wąski i łatwo o „korki” przy mostach. Cena to zazwyczaj około 6-10 euro za 35 minut.
Flamenco pod arkadami: Prawie codziennie w południowej części placu odbywają się darmowe pokazy flamenco pod gołym niebem. Artyści występują za napiwki. Warto się zatrzymać, bo poziom wykonań bywa zaskakująco wysoki.
Fotografia: Jeśli chcesz uniknąć tłumów na zdjęciach, przyjdź tuż po otwarciu bram (około 8:00-9:00 rano). Światło jest wtedy miękkie, a plac niemal pusty. Z kolei tuż przed zachodem słońca ceglane mury nabierają głębokiego, czerwonego koloru.
Ucieczka przed słońcem: Plaza de Espana to „patelnia”. W ciągu dnia jest tu bardzo gorąco, a cienia jest niewiele. Po zwiedzaniu ucieknij do sąsiedniego Parku Marii Luizy (Parque de María Luisa), gdzie temperatura pod koronami drzew jest o kilka stopni niższa.
Toalety i woda: Na samym placu nie ma zbyt wielu udogodnień. Publiczne toalety i punkty z wodą znajdziesz w głębi parku, kilka minut spacerem od fontanny głównej.
Plaza de Espana, współrzędne GPS:
37°22’37.8″N 5°59’11.9″W
37.377179, -5.986632 – kliknij i wyznacz trasę
6. Dzielnica Żydowska (Barrio de Santa Cruz)

Jeśli szukasz miejsca, które jest esencją andaluzyjskiej magii, to Barrio de Santa Cruz jest odpowiedzią na Twoje poszukiwania. Ta dawna dzielnica żydowska (Judería) to labirynt wąskich, krętych uliczek, gdzie bielone ściany domów kontrastują z intensywną czerwienią pelargonii i głęboką zielenią liści pomarańczy. Spacerując tutaj, masz wrażenie, że czas się zatrzymał, choć prawda jest taka, że obecny wygląd dzielnicy to efekt gruntownej rewitalizacji z początku XX wieku, przeprowadzonej z myślą o wspomnianej już Wystawie Iberoamerykańskiej z 1929 roku. To właśnie wtedy Santa Cruz stało się wizytówką Sewilli i miejscem, które miało oczarować gości swoją romantyczną, niemal teatralną atmosferą.
Historia tego miejsca jest jednak znacznie starsza i pełna dramatycznych zwrotów akcji. Po rekonkwiście Sewilli w 1248 roku król Ferdynand III przeznaczył ten obszar dla społeczności żydowskiej, która wówczas była jedną z najważniejszych i najbogatszych w Hiszpanii. Przez ponad sto lat dzielnica tętniła życiem, będąc centrum handlu i nauki, aż do tragicznego roku 1391, kiedy to przez miasto przetoczyła się fala krwawych pogromów. Synagogi zamieniono na kościoły (stąd nazwa placu i dzielnicy: Santa Cruz, czyli Święty Krzyż), a wielu mieszkańców zmuszono do przejścia na chrześcijaństwo. Ostateczny cios zadał edykt z 1492 roku, nakazujący wszystkim Żydom opuszczenie Hiszpanii. Dzielnica podupadła, stając się sypialnią dla uboższej szlachty, by po wiekach odzyskać swój blask jako najbardziej prestiżowy adres w mieście.
To, co dziś najbardziej zachwyca w Santa Cruz, to unikalna „klimatyczna” architektura. Ulice są tu tak wąskie, że słońce rzadko dociera do samej posadzki, co w upalnej Sewilli, gdzie temperatury przekraczają 40 stopni, jest zbawienne. Najlepszym przykładem jest Calle de los Besos (Ulica Pocałunków), gdzie balkony sąsiadujących domów niemal się stykają. Nie zapomnij też zajrzeć przez kute, żelazne bramy (rejas) do wnętrz domów. Ukryte tam patia, wypełnione fontannami i kafelkami azulejos, to prawdziwe oazy spokoju. Sercem dzielnicy jest Plaza de Dona Elvira, otoczona drzewami pomarańczowymi, która według legendy była miejscem urodzenia Doni Ines de Ulloa, ukochanej słynnego Don Juana. Cała dzielnica jest zresztą przesiąknięta literaturą i operą. To tutaj „mieszkał” Cyrulik Sewilski i to w tych zaułkach rozgrywały się sceny z „Carmen”.
Spacerując wzdłuż murów Alcazaru, trafisz na Callejon del Agua (Wodny Zaułek). Nazwa nie jest przypadkowa. Wewnątrz muru biegły rury doprowadzające wodę do królewskich ogrodów. Dźwięk sączącej się wody, zapach jaśminu i kwiatów pomarańczy (azahar) sprawiają, że nawet jeśli zgubisz się w tym labiryncie (a zgubisz się na pewno!), będzie to najprzyjemniejsze zgubienie się w twoim życiu. Santa Cruz to miejsce, które najlepiej smakuje wieczorem, gdy uliczne latarnie rzucają długie cienie na mury, a z pobliskich barów tapas dobiega gwar rozmów i dźwięk gitary.
Ciekawostki
Susona i czaszka: Jedna z najbardziej mrocznych legend dzielnicy opowiada o pięknej Susonie, córce żydowskiego spiskowca. Aby uratować swojego chrześcijańskiego kochanka, zdradziła plany powstania, co doprowadziło do śmierci jej rodziny. Dręczona wyrzutami sumienia kazała po śmierci zawiesić swoją czaszkę nad drzwiami domu. Dziś na Calle Susona znajdziesz tabliczkę z wykafelkowaną czaszką upamiętniającą tę historię.
Najmniejszy plac: Plaza de la Escuela de Cristo to jeden z najbardziej ukrytych zakątków dzielnicy. Jest tak mały i cichy, że wielu mieszkańców Sewilli nawet nie wie o jego istnieniu.
Cmentarz pod placem: Pod dzisiejszym Plaza de Santa Cruz spoczywają szczątki tysięcy dawnych mieszkańców dzielnicy, w tym prawdopodobnie samego Murilla, ponieważ dawniej stał tu kościół, który został zburzony przez wojska napoleońskie.
Wskazówki praktyczne
Wyłącz GPS: W labiryncie Santa Cruz nawigacja w telefonie często „wariuje” z powodu wąskich przejść i wysokich murów. Najlepiej schować telefon i kierować się intuicją – i tak prędzej czy później wyjdziesz albo na Katedrę, albo na ogrody Alcazaru.
Najlepszy czas: Jeśli chcesz uniknąć tłumów wycieczek, przyjdź między 8:00 a 10:00 rano. Wieczorem (po 20:00) dzielnica nabiera niepowtarzalnego, romantycznego charakteru, ale w popularnych barach tapas może być bardzo tłoczno.
Pułapki turystyczne: Na głównych placach, jak Plaza de Santa Cruz, ceny w restauracjach bywają mocno zawyżone. Aby zjeść autentycznie i taniej, szukaj barów w bocznych uliczkach (np. Calle Mateos Gago ma świetne widoki na Giraldę, ale jest droga, lepiej skręcić w Calle Rodrigo Caro).
Skrót do ogrodów: Jeśli zwiedziłeś już Alkazar, możesz wyjść przez Apeadero prosto na Callejón del Agua, co oszczędzi Ci nadkładania drogi dookoła murów.
Punkt orientacyjny na terenie dzielnicy, na który można się kierować podczas spaceru, współrzędne GPS:
37°23’09.4″N 5°59’21.2″W
37.385943, -5.989232 – kliknij i wyznacz trasę
7. Dom Piłata (Casa de Pilatos)

foto: Mario Fernández na zasadach CC BY-SA 4.0
źródło: wikipedia
Choć Katedra i Alkazar przyciągają największe tłumy, to właśnie Casa de Pilatos (Dom Piłata) jest przez wielu uważany za najpiękniejszy pałac w Sewilli. Nie jest to rezydencja królewska, lecz rodowa siedziba potężnego rodu Enríquez de Ribera (książąt Medinaceli), która stanowi absolutne apogeum sewilskiego stylu mudejar (połączenia technik islamskich z chrześcijańskimi) oraz renesansu. To miejsce, gdzie surowość włoskiego marmuru spotyka się z feerią barw andaluzyjskiej ceramiki, tworząc przestrzeń tak fotogeniczną i harmonijną, że od dekad przyciąga nie tylko turystów, ale i wielkich reżyserów z Hollywood.
Nazwa pałacu obrosła legendą, która przetrwała wieki. W 1519 roku Fadrique Enríquez de Ribera, pierwszy markiz Tarify, udał się w pielgrzymkę do Jerozolimy. Po powrocie zauważył, że odległość między jego pałacem a małą kapliczką Cruz del Campo, znajdującą się poza murami miasta, odpowiada dokładnie dystansowi, jaki dzielił dom Poncjusza Piłata od Kalwarii. Zafascynowany tym odkryciem, markiz wytyczył w Sewilli pierwszą drogę krzyżową (Viacrucis), a mieszkańcy, widząc jego religijną pasję, zaczęli nazywać jego dom „Domem Piłata”. Choć sam pałac nie ma nic wspólnego z rzymskim namiestnikiem, nazwa ta przylgnęła do niego na stałe, dodając mu aury tajemniczości.
Sercem rezydencji jest monumentalne Patio Principal (Dziedziniec Główny), które rzuca na kolana każdego, kto przekroczy jego próg. To tutaj architektura mudejar pokazuje swoje najbardziej wyrafinowane oblicze. Dolne partie ścian pokrywa ponad 150 różnych wzorów azulejos (szkliwionych płytek ceramicznych), wykonanych techniką cuenca (wytłaczania wzorów w glinie), która nadaje im trójwymiarowości. Są to jedne z najlepiej zachowanych i najbardziej różnorodnych płytek w całej Hiszpanii. Nad nimi unoszą się koronkowe, stiukowe łuki, wsparte na smukłych marmurowych kolumnach sprowadzonych prosto z Genui. W narożnikach dziedzińca stoją potężne rzymskie posągi, będące częścią jednej z najważniejszych prywatnych kolekcji rzeźby antycznej w Europie, zgromadzonej przez Perafana de Ribera, wicekróla Neapolu.
Wchodząc głębiej, trafiamy do sal o oszałamiających sufitach. Warto zwrócić uwagę na Salon de Embajadores (Sala Ambasadorów), gdzie nad głowami gości rozpościera się artesonado – skomplikowany, drewniany strop kasetonowy, który jest szczytowym osiągnięciem rzemiosła stolarskiego tamtej epoki.
Pałac posiada dwa ogrody: Jardin Chico (Mały Ogród) i Jardin Grande (Duży Ogród), które są oazami ciszy, wypełnionymi zapachem jaśminu i szumem wody z renesansowych fontann. To właśnie tutaj Ridley Scott kręcił sceny do filmu „Królestwo Niebieskie”, a Tom Cruise uciekał przed bykami w filmie „Wybuchowa para”.
Ciekawostki
Złoty sufit: W Sali Ambasadorów kasetonowy sufit jest nie tylko rzeźbiony, ale i bogato złocony. W słoneczne dni, gdy światło wpada przez otwarte drzwi patio, cały strop zdaje się żarzyć wewnętrznym blaskiem.
Wielki Kolekcjoner: Perafán de Ribera tak bardzo kochał rzeźbę rzymską, że sprowadził ich z Włoch tyle, iż musiał dobudować specjalne loggie i wnęki w ogrodach, aby pomieścić całą kolekcję. Większość z nich przetrwała do dziś w nienaruszonym stanie.
Zodiak na suficie: Na piętrze pałacu (dostępnym tylko z przewodnikiem) znajduje się fresk przedstawiający znaki zodiaku oraz pory roku, co w XVI-wiecznej Hiszpanii było odważnym połączeniem nauki i sztuki renesansowej.
Godziny otwarcia (2026)
Codziennie: 09:00 – 18:00 (ostatnie wejście o 17:30).
Wstęp wolny: tylko dla obywateli UE w poniedziałki od godziny 15:00 do zamknięcia (wymagana wcześniejsza rezerwacja online, liczba miejsc bardzo ograniczona).
Dni zamknięte: 1 stycznia i 25 grudnia.
sprawdź: bilet wstępu do Casa de Pilatos – [klik] (GetYourGuide)
Casa de Pilatos, współrzędne GPS:
37°23’23.9″N 5°59’13.8″W
37.389963, -5.987156 – kliknij i wyznacz trasę
8. Metropol Parasol (Setas de Sevilla)

Jeśli Sewilla kojarzy Ci się wyłącznie z barokowymi ołtarzami, wąskimi zaułkami dzielnicy żydowskiej i zapachem kadzidła, to wizyta na Plaza de la Encarnacióo będzie dla Ciebie prawdziwym wstrząsem. W samym sercu historycznego miasta wyrosło coś, co wygląda jak gigantyczna, drewniana rzeźba z filmu science-fiction lub kolonia mutantów-grzybów. To Metropol Parasol, przez mieszkańców pieszczotliwie (a czasem złośliwie) nazywany Las Setas de Sevilla, czyli po prostu „Grzyby Sewilli”. To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna budowla w nowoczesnej historii miasta, która z projektu ratunkowego dla zaniedbanego placu stała się jego najbardziej rozpoznawalnym symbolem, zaraz obok wieży Giralda.
Historia tego miejsca to klasyczny przykład tego, jak przypadek i biurokracja mogą stworzyć coś genialnego. Przez dekady Plaza de la Encarnación była miejską blizną. Po wyburzeniu starego targowiska w latach 70-tych straszyła pustką, służąc głównie jako parking. Kiedy w końcu miasto postanowiło zbudować tam nowoczesny parking podziemny, pod łopatami robotników ukazało się coś, co w Sewilli jest niemal gwarantowane: rzymskie ruiny i mozaiki z II i VI wieku. Budowę wstrzymano na lata, aż w 2004 roku rozpisano konkurs na zagospodarowanie placu, który miałby chronić wykopaliska, przywrócić targowisko i stworzyć nową przestrzeń publiczną. Wygrał niemiecki architekt Jürgen Mayer H., proponując gigantyczną, drewnianą konstrukcję.
„Grzyby” nie są jednak zbudowane z litego drewna. To potęzna układanka z ponad 3500 elementów wykonanych z brzozy fińskiej, łączonych na stalowe pręty i pokrytych specjalną, poliuretanową powłoką, która chroni drewno przed morderczym andaluzyjskim słońcem i deszczem. Całość ma 150 metrów długości i 26 metrów wysokości. Projekt budził duże emocje nie tylko przez swój futurystyczny wygląd, który nijak nie pasował do okolicznych kamienic, ale przede wszystkim przez koszty. Budowa trwała blisko sześć lat, a jej finalny koszt przekroczył 100 milionów euro, czyli ponad dwukrotnie więcej niż pierwotnie zakładano. Mimo to, dziś trudno wyobrazić sobie Sewillę bez tego „architektonicznego odjazdu”.
Największą atrakcją Las Setas jest Mirador, czyli wijąca się na szczycie „kapeluszy” kładka spacerowa. Panorama, która się stąd roztacza, pozwala spojrzeć na miasto z zupełnie innej perspektywy. Widzisz stąd morze czerwonych dachów, las anten satelitarnych i dumną katedrę, która z tej odległości wydaje się niemal na wyciągnięcie ręki. Wieczorem Metropol Parasol zmienia się w scenografię świetlną dzięki pokazowi Aurora czyli inteligentnemu systemowi oświetlenia, który reaguje na ruch turystów i wiatr, tworząc pulsujące, kolorowe iluminacje na drewnianym „niebie”.
Ciekawostki
Archeologiczny skarb: Pod ziemią, na poziomie -1, znajduje się Antiquarium. To jedno z najważniejszych muzeów archeologicznych w mieście, gdzie można spacerować po szklanych kładkach nad rzymskimi domami (tzw. domus) i fabryką solonych ryb.
Poliuretanowy „krem z filtrem”: Aby drewno nie gniło i nie pękało pod wpływem upałów, każda z części została pokryta dwiema warstwami poliuretanu o grubości 3 mm. Bez tego „pancerza” konstrukcja nie przetrwałaby andaluzyjskiego lata.
Targowisko z tradycją: Na poziomie 0 znajduje się Mercado de la Encarnación. To najstarsze targowisko w Sewilli (choć w nowej oprawie), gdzie warto kupić świeże owoce lub spróbować lokalnych serów z dala od typowo turystycznych lokali.
Grawitacja i klej: Wiele osób zastanawia się, jak te „chmury” trzymają się pionu. Całość opiera się na sześciu betonowych nogach-filarach, w których ukryto windy i schody, a połączenia drewnianych paneli wzmocniono specjalnym klejem o wytrzymałości stali.
Godziny otwarcia (2026)
Mirador (punkt widokowy): 09:30 – 00:00 (ostatnie wejście 30 minut przed zamknięciem). Wieczorem włączany jest pokaz świetlny Aurora.
Antiquarium (ruiny): Wtorek – Sobota: 10:00 – 20:00; Niedziela: 10:00 – 14:00. W poniedziałki muzeum jest zazwyczaj zamknięte.
Targowisko (Mercado): Poniedziałek – Sobota: 08:00 – 15:00.
Warto wiedzieć: Podczas silnych wiatrów lub burz kładka na dachu może zostać czasowo zamknięta ze względów bezpieczeństwa.
Wskazówki praktyczne
Bilety online: Jeśli planujesz wizytę o zachodzie słońca (to zdecydowanie najlepszy czas!), koniecznie kup bilet online z wyprzedzeniem. Kolejki do kas na miejscu bywają bardzo długie, a liczba osób na górze jest limitowana.
sprawdź: bilety wstępu na Metropol Parasol – [klik] (GetYourGuide)
Bilet łączony: Standardowy bilet na Mirador często zawiera w cenie mały bonus np. drinka w barze na górze lub zniżkę do Antiquarium. Sprawdź dokładnie, co oferuje Twój wariant biletu przy zakupie.
Kiedy iść: Złota godzina (tuż przed zachodem słońca) to magia, ale jeśli chcesz uniknąć największych tłumów, wybierz się tam rano, zaraz po otwarciu. Zdjęcia będą równie dobre, a przestrzeń będziesz mieć niemal dla siebie.
Udogodnienia: Wewnątrz betonowych „nóg” znajdują się windy, więc atrakcja jest w pełni dostępna dla osób z ograniczeniami ruchowymi oraz dla rodzin z wózkami dziecięcymi.
Metropol Parasol, współrzędne GPS:
37°23’35.7″N 5°59’30.4″W
37.393244, -5.991764 – kliknij i wyznacz trasę
Hotele i noclegi w Sewilli
Znalezienie idealnego noclegu w Sewilli to pierwszy krok do tego, by w pełni poczuć magię stolicy Andaluzji. To miasto, które najpiękniejsze oblicze ukazuje po zmroku, gdy upał ustępuje, a wąskie uliczki wypełniają się gwarem rozmów przy tapas i dźwiękami flamenco. Wybór odpowiedniej bazy wypadowej pozwoli Ci cieszyć się tym klimatem bez konieczności długich powrotów do hotelu.
Poniżej przygotowałem zestawienie propozycji, które pomogą Ci odnaleźć się w gąszczu ofert. Nie traktuj ich jednak jako zamkniętej listy, a raczej jako starannie wyselekcjonowany punkt wyjścia do Twoich własnych poszukiwań. Zamieszczone przez mnie linki wykorzystują bowiem mechanizm wyszukiwarki, które obok konkretnego hotelu, zawsze proponuje inne, podobne do niego propozycje, często akurat bardziej atrakcyjne cenowo. Dodatkowo linki zawierają w sobie przygotowane przeze mnie filtry. Zapobiegają wyświetlaniu się ofert, które mogłyby niepotrzebnie zaśmiecać wyniki wyszukiwania oraz odpowiednio zawężają obszar wyszukiwania, do obszaru, który nas interesuje. Nie trzeba więc tego za każdym razem robić ręcznie. Polecam korzystać z tych linków, bo ułatwiają poszukiwania i oszczędzają czas. Nawet jeśli dany hotel jest już zajęty, system od razu podpowie Ci alternatywy o podobnym standardzie i – co ważne – często w lepszej cenie.
Najpierw pierwszy link filtrujący noclegi w całej Sewilli:
zobacz: hotele i noclegi w Sewilli – [klik] (Booking.com)
Polecane strefy i bazy noclegowe
Serce historii: Dzielnica Santa Cruz
To tutaj bije turystyczne serce miasta. Wybierając nocleg w tej okolicy, będziesz mieć Katedrę i Alkazar na wyciągnięcie ręki. Idealne dla osób, które chcą poczuć klimat dawnej dzielnicy żydowskiej.
sprawdź: hotele w dzielnicy Santa Cruz w Sewilli – [klik] (Booking.com)
Autentyczność i tradycja: Triana
Położona po drugiej stronie rzeki Gwadalkiwir, Triana oferuje nieco bardziej lokalne doświadczenie. To dzielnica ceramiki, marynarzy i najlepszych barów z tapas, gdzie wieczory trwają do białego rana.
sprawdź: hotele w dzielnicy Triana w Sewilli – [klik] (Booking.com)
Nowoczesność i styl: Okolice Metropol Parasol
Jeśli szukasz czegoś pomiędzy zabytkowym centrum a nowoczesnym stylem życia, okolice Plaza de la Encarnacion będą strzałem w dziesiątkę. To świetna baza dla fanów butikowych hoteli i modnych kawiarni.
sprawdź: hotele w pobliżu Metropol Parasol w Sewilli – [klik] (Booking.com)
Tanie loty
Poniżej znajdziesz przygotowane przeze mnie narzędzie, które wygląda jak zwykła wyszukiwarka, ale jest naprawdę szybkie i sprytne. Służy do błyskawicznego sprawdzania cen biletów lotniczych do interesującego nas celu.Jednym kliknięciem w przycisk "OK" bez wpisywania czegokolwiek możesz sprawdzić aktualne ceny biletów lotniczych ze wszystkich lotnisk w kraju (domyślnie wpisana jest Polska). Formularz działa w czasie rzeczywistym i natychmiast generuje aktualne ceny połączeń! Jeżeli chcesz sprawdzić połaczenia z innego państwa (lub miasta), to po prostu wpisz w ramkę jego nazwę. Później (jeżeli zestawienie okaże się interesujące) możesz na stronie docelowej samodzielnie zmodyfikować parametry wyszukiwania (miasto startu, daty, walutę, język itp.). Wyszukiwarka działa na wszystkich urządzeniach (telefon, komputer, tablet) i automatycznie dopasowuje funkcjonalność do rodzaju urządzenia i wielkości ekranu.
Stroną docelową jest chyba największa na świecie porównywarka i wyszukiwarka biletów lotniczych: Skyscanner
Strona działa w 24 językach i jeżeli otworzy się w języku innym niż preferowany przez ciebie, to po prostu przełącz go (w menu lub prawym górnym rogu ikonka globusa).
Plan zwiedzania Andaluzji
Ten wpis jest częścią kompletnego planu zwiedzania Andaluzji - [klik]. Przewodnik zawiera plany, mapy i opisy konkretnych tras zwiedzania.Aby zobaczyć wszystkie dostępne obecnie opisy atrakcji w Andaluzji kliknij na link: Region: Andaluzja - [klik].
Poradnik bezpiecznego wypożyczenia samochodu w Andaluzji: Malaga - wypożyczenie auta bez karty kredytowej, bez depozytu
Ważne dla mnie!
Wystaw artykułowi dobrą ocenę (5 gwiazdek mile widziane 😀 )!To nic nie kosztuje, a dla mnie jest bardzo ważne! Blog żyje z odwiedzin i dzięki temu ma szansę się rozwijać. ZRÓB TO proszę i ... z góry dziękuję!
Jeżeli lubisz moje przewodniki z pewnością przyda ci się stworzony przez mnie katalog przewodników - [klik]. Znajdziesz w nim gotowe pomysły na kolejne wyjazdy, opisy innych kierunków turystycznych oraz alfabetyczny spis przewodników podzielony na państwa, miasta, wyspy i regiony geograficzne.
Zamieszczam również link do profilu na Facebook-u - [klik]. Wejdź i naciśnij "Obserwuj", wtedy nie przegapisz nowych, inspirujących wpisów.
No chyba, że wolisz Instagram. Nie jestem demonem mediów społecznościowych, ale zawsze możesz liczyć na coś miłego dla oka na moim instagramowym profilu - [klik]. Profil chętnie przyjmie każdego obserwatora, który nakarmi go swoim polubieniem.
Czytam WSZYSTKIE komentarze (i to wiele razy). Pod każdym z nich mógłbym napisać, że strasznie dziękuję, bo jesteście naprawdę fantastyczni. Często wracam do komentarzy, ponieważ dodają mi motywacji i energii. Dla mnie jest to nieoceniona skarbnica dobrych emocji!
Dziękuję Wam za to tutaj (nie chce zaśmiecać komentarzy powtarzającymi się podziękowaniami). Wiedz, że zostawiając tu dobre słowo robisz dla mnie naprawdę dobrą robotę!
Tworzone przeze mnie treści udostępniam bezpłatnie z zachowaniem praw autorskich, a blog utrzymuje się z reklam i współpracy afiliacyjnej. W treści artykułów będą więc wyświetlane automatyczne reklamy, a niektóre linki są linkami afiliacyjnymi. Nie ma to żadnego wpływu na końcową cenę usługi lub produktu, ale za wyświetlenie reklam lub skorzystanie z niektórych linków mogę otrzymać prowizję. Polecam jedynie usługi i produkty, które uważam za dobre i pomocne. Od początku istnienia bloga nie opublikowałem żadnego artykułu sponsorowanego.
Niektórzy z czytelników, którym zawarte tu informacje bardzo pomogły, pytają mnie czasem jak można wesprzeć blog? Nie prowadzę zbiórek ani programów wsparcia (typu: patronite, zrzutka czy "kup kawę"). Najlepszym sposobem jest korzystanie z linków. Ciebie to nic nie kosztuje, a wsparcie dla bloga generuje się samo.
Pozdrawiam

